Mecze
Celtics dają radę w Phoenix

Celtics dają radę w Phoenix

Boston Celtics (51-23) tracą już tylko trzy spotkania do Toronto Raptors (54-20), a w terminarzu mamy jeszcze dwa bezpośrednie pojedynki między tymi drużynami. To zbliżenie się Celtów do kanadyjskiej drużyny to efekt trwającej serii wygranych - w Phoenix podopieczni Brada Stevensa wygrali po raz czwarty z rzędu, pokonując Phoenix Suns (19-56), czyli na ten moment zdecydowanie najsłabszy w lidze zespół.
Kosmiczny Rozier daje „50-tkę”!

Kosmiczny Rozier daje „50-tkę”!

Z nieoczekiwanie dużymi kłopotami w pierwszej połowie, ale za to ze świetną postawą po zmianie stron oraz z fenomenalnym Terry’m Rozierem w roli lidera, ekipa Boston Celtics pokonała Sacramento Kings (104:93) i zapisała na swoje konto już trzecią wygraną z rzędu, osiągając tym samym granicę pięćdziesięciu zwycięstw w sezonie regularnym jako czwarty zespół w ligowej stawce.
Kapitalna wygrana w Portland!

Kapitalna wygrana w Portland!

Celtics zdają się w ogóle nie przejmować ogromnymi problemami zdrowotnymi i po niemożliwej wygranej z Thunder, tym razem po kolejnym już w tym sezonie comebecku z dwucyfrowego deficytu i fenomenalnej grze w czwartej kwarcie, pokonali na wyjeździe gorących ostatnio Trail Blazers (105:100). Liderem zespołu ponownie był Marcus Morris, który zdobył trzydzieści punktów i od początku spotkania był pewną opcją w ataku.
Niemożliwa wygrana z Thunder

Niemożliwa wygrana z Thunder

Boston Celtics przyzwyczaili nas do tego, że robią w tym sezonie rzeczy mogłoby się wydawać niemożliwe. We wtorek zrobili to ponownie, bo jako pierwsza w trwających rozgrywkach drużyna wygrali spotkanie, w którym w ostatnich 20 sekundach przegrywali pięcioma lub więcej punktami. Thunder jeszcze na 17 sekund przed końcem mieli taką właśnie przewagę, lecz nieustępliwi Celtics zdołali te straty odrobić.
Nieudana wizyta w mieście jazzu

Nieudana wizyta w mieście jazzu

Po raz drugi w tym sezonie New Orleans Pelicans, prowadzeni przez niesamowitego Anthony’ego Davisa, pokonali Boston Celtics. Podopieczni Brada Stevensa po dobrej pierwszej połowie, w której mieli inicjatywę i przez większość czasu prowadzili kilkoma punktami, po zmianie stron zostali zdominowani przez gospodarzy na tablicach i ostatecznie doznali wysokiej, dziewiętnastopunktowej porażki.
Łatwa wygrana w Orlando

Łatwa wygrana w Orlando

Boston Celtics (47-22) bez większych problemów poradzili sobie w Orlando, wciąż w mocno osłabionym składzie wygrywając z ekipą Magic (21-49) po bardzo jednostronnym spotkaniu. Najwięcej punktów dla bostońskiej drużyny zdobyli Terry Rozier oraz Greg Monroe (obaj zapisali na konto 17 oczek), a całkiem udany powrót po dwóch meczach absencji zaliczył podkoszowy Al Horford, zdobywca 15 punktów.
Zwycięstwo odjechało po 2OT

Zwycięstwo odjechało po 2OT

Przed meczem nikt nie oczekiwał od zdziesiątkowanych Celtów wygranej, jednak biorąc pod uwagę okoliczności, to końcowe rozstrzygnięcie powoduje uczucie rozczarowania. Po kapitalnym widowisku, okraszonym potężną dawką emocji i aż dwiema dogrywkami, Celtics przegrali w Ogródku z Wizards, choć aż trzykrotnie mieli zwycięstwo dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Pacers znowu za mocni

Pacers znowu za mocni

Po raz drugi w tym sezonie koszykarze Indiana Pacers wywieźli z Ogródka zwycięstwo 99:97, tym razem wykorzystując absencje Jaylena Browna i Ala Horforda, a w drugiej połowie również Kyriego Irvinga. Zdziesiątkowani Celtowie walczyli bardzo ambitnie i w końcówce byli blisko dogonienia przyjezdnych z Indianapolis, jednak próba na dogrywkę w wykonaniu Terry’ego Roziera była niecelna.
Zdrowie ważniejsze niż wygrana

Zdrowie ważniejsze niż wygrana

Po raz drugi w tym sezonie pech chciał znokautować Celtics. W końcówce 3Q rozpędzony Jaylen Brown nie utrzymał ciężaru ciała po wsadzie i z całym impetem upadł na parkiet Target Center. Wyglądało to przerażająco - na trybunach zapadła równie przerażająca, totalna cisza, a Al Horford załamany siedział na boisku obok leżącego 21-latka. W sekundę odwiedziły nas demony z Opening Night.
Celtics napełnili bak Byków

Celtics napełnili bak Byków

Zgodnie z przewidywaniami Celtowie bez problemów zanotowali zwycięską wizytę w United Center i pokonali 105:89 tankujących Chicago Bulls, którzy w pierwszej połowie zdobyli zaledwie 29 punktów i już na początku spotkania oddali podopiecznym Brada Stevensa run 19:0, który ustawił całe spotkanie. Gospodarze nie byli zainteresowani walką i momentami gra przypominała raczej podwórkowy sparing, aniżeli starcie w NBA.
Przegrany spektakl w Houston

Przegrany spektakl w Houston

Po raz drugi w tym sezonie koszykarze Boston Celtics i Houston Rockets stworzyli kapitalne widowisko i chyba nie ma nikogo, kto ma jeszcze wątpliwości, co do tych kandydatur do serii w The Finals. Tym razem to jednak podopiecznym Brada Stevensa zabrakło sprytu i szczęścia w końcówce wyrównanego pojedynku i ostatecznie gospodarze zrewanżowali się za grudniową porażkę w TD Garden.