Urazy nie przeszkadzają Celtom

Urazy nie przeszkadzają Celtom

Pięciu bostońskich zawodników, w tym trzech etatowych starterów, nie zagrało w poniedziałkowym starciu z New Orleans Pelicans, lecz nie przeszkodziło to Boston Celtics w podtrzymaniu serii zwycięstw, która teraz wynosi sześć kolejnych wygranych. Celtowie bez większych problemów poradzili sobie bowiem z Pelikanami, a swój najlepszy mecz w krótkiej jak na razie karierze rozegrał rookie Robert Williams.
Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Piąte z rzędu zwycięstwo Boston Celtics przejdzie do historii jako jeden z najbardziej jednostronnych meczów, jakie kiedykolwiek rozegrano w NBA. Bostończycy wygrali bowiem wynikiem 133-77, a różnica aż 56 punktów to zarówno największa wygrana Celtów, jak i największa przegrana Bulls w historii. To także wyrównanie największego zwycięstwa na wyjeździe - SuperSonics wygrali 136-80 w Houston w 1986 roku.
Łatwy rewanż na Knicks

Łatwy rewanż na Knicks

21 punktów w swoim powrocie do gry zapisał na konto Jaylen Brown, a Boston Celtics zrewanżowali się New York Knicks za porażkę sprzed dwóch tygodni i wygrali 128-100, przedłużając tym samym swoją serię zwycięstw do czterech. Po raz pierwszy od grudnia 1990 roku Celtom udało się w czterech kolejnych meczach zdobyć co najmniej 115 punktów - Bostończycy to obecnie najgorętszy zespół w konferencji wschodniej.
AROUND THE CELTICS
Williams zaskoczył nawet Davisa

Williams zaskoczył nawet Davisa

Wieczór, w którym Al Horford, Kyrie Irving i Gordon Hayward nie założyli meczowej koszulki Celtics miał być okazją do wykazania się dla pozostałych bostońskich zawodników. W poniedziałek tę szansę znakomicie wykorzystał m.in. Marcus Morris, który zaliczył season-high 31 oczek, lecz był jeszcze jeden zawodnik, który głośno przypomniał o sobie i o swoim potencjale. Chodzi oczywiście o Roberta Williamsa.
Urazy nie przeszkadzają Celtom

Urazy nie przeszkadzają Celtom

Pięciu bostońskich zawodników, w tym trzech etatowych starterów, nie zagrało w poniedziałkowym starciu z New Orleans Pelicans, lecz nie przeszkodziło to Boston Celtics w podtrzymaniu serii zwycięstw, która teraz wynosi sześć kolejnych wygranych. Celtowie bez większych problemów poradzili sobie bowiem z Pelikanami, a swój najlepszy mecz w krótkiej jak na razie karierze rozegrał rookie Robert Williams.
Problemy zdrowotne pod koszem C's

Problemy zdrowotne pod koszem C’s

Boston Celtics znakomicie wykorzystują sprzyjający im w tej części sezonu terminarz - w sobotę wygrali po raz piąty z rzędu, zaliczając największą wygraną w historii klubu. Dość powiedzieć, że gracze Chicago Bulls zostali tak zmiażdżeni, że w niedzielę myśleli o tym, aby podjąć strajk i w ogóle nie pojawić się na treningu. Ale także w Bostonie pojawiły się problemy, choć na pewno nie tak poważnej natury.
Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Piąte z rzędu zwycięstwo Boston Celtics przejdzie do historii jako jeden z najbardziej jednostronnych meczów, jakie kiedykolwiek rozegrano w NBA. Bostończycy wygrali bowiem wynikiem 133-77, a różnica aż 56 punktów to zarówno największa wygrana Celtów, jak i największa przegrana Bulls w historii. To także wyrównanie największego zwycięstwa na wyjeździe - SuperSonics wygrali 136-80 w Houston w 1986 roku.
#145 Bostoński Tygodnik

#145 Bostoński Tygodnik

Pomysły są po to, żeby je realizować. Jakiś czas temu wpadła mi do głowy myśl, żeby w formie wymiany zdań z Timim pozostawiać w formie pisanej masę myśli jakie przebiegają przez głowę przy okazji meczów, czy też innych wydarzeń związanych z Celtami. Myśli są ulotne, naszych rozmów i rozważań na czacie nie widać już po godzinie plotkowania - dlatego taka forma zagości (myślę, że na stałe) na naszej stronie.
Smart odmienia sezon Celtics

Smart odmienia sezon Celtics

Brad Stevens bardzo często określa Marcusa Smarta mianem "szóstego startera". Powód jest całkiem prosty: od początku swojej przygody w NBA, Smart w każdym ze swoich czterech poprzednich sezonów w Bostonie co najmniej dziesięć razy zaczynał mecze w tej roli. A gdy nie był starterem to po prostu jako pierwszy wchodził z ławki, odgrywając rolę jednego z najważniejszych rezerwowych w talii Brada Stevensa.
Łatwy rewanż na Knicks

Łatwy rewanż na Knicks

21 punktów w swoim powrocie do gry zapisał na konto Jaylen Brown, a Boston Celtics zrewanżowali się New York Knicks za porażkę sprzed dwóch tygodni i wygrali 128-100, przedłużając tym samym swoją serię zwycięstw do czterech. Po raz pierwszy od grudnia 1990 roku Celtom udało się w czterech kolejnych meczach zdobyć co najmniej 115 punktów - Bostończycy to obecnie najgorętszy zespół w konferencji wschodniej.
Smart coraz bardziej skuteczny

Smart coraz bardziej skuteczny

Od wielu lat - a w zasadzie to od dołączenia do ligi - jednym z największych problemów w grze Marcusa Smarta był jego rzut. Obrońca od wielu sezonów jest jednym z najgorzej rzucających zawodników w całej lidze, a niektóre jego sezony przeszły do historii jako jedne z najgorszych pod względem skuteczności. Smart wiele razy miewał lepsze okresy, ale tak dobrze jak w ostatnich tygodniach jeszcze nie było.
Brown wraca do gry

Brown wraca do gry

Trzy mecze - najprawdopodobniej tyle potrwa przerwa Jaylena Browna spowodowana groźnym upadkiem na plecy w starciu z Dallas Mavericks. Skrzydłowy wrócił bowiem do treningów i jak sam zapowiedział, planuje wystąpić w najbliższym spotkaniu Boston Celtics, czyli w czwartkowym pojedynku z New York Knicks w TD Garden. Na sto procent wiadomo już natomiast, że nie zagra kat Celtów sprzed kilkunastu dni.
Edycja limitowana: zapisy ruszyły!

Edycja limitowana: zapisy ruszyły!

Po bardzo udanej zeszłorocznej edycji limitowanej nadszedł czas na kolejną! Ponownie utworzona została możliwość nabycia absolutnie unikatowych koszulek i bluz. Zapisy potrwają do czwartku, 13 grudnia. Należy pamiętać, że to jedyna tego typu edycja, która już nigdy nie będzie powtarzana, więc tylko osoby zapisujące się teraz mają pewność, że zostaną posiadaczami wybranej przez siebie odzieży.
Jak C's wkurzyli Haywarda

Jak C’s wkurzyli Haywarda

W sobotę mogliśmy być świadkami zdecydowanie najlepszego występu Gordona Haywarda w barwach Boston Celtics. Był to jego pierwszy od półtora roku mecz z co najmniej 30 punktami, który na dodatek przeszedł do historii pod wieloma względami, jako że Hayward wszedł do gry z ławki i na parkiecie spędził tylko 30 minut. Jak się okazuje, koledzy skrzydłowego trochę się spodziewali, że taki mecz się szykuje.