Mecze
Wygrana na koniec sezonu

Wygrana na koniec sezonu

Prawie wszyscy zawodnicy podstawowego składu odpoczywali na koniec sezonu regularnego, co wykorzystał jeden z tych, którzy wolnego nie dostali - Aron Baynes zrobił coś, czego nie udało się dokonać nikomu przez ostatnie 50 lat, a Boston Celtics (55-27) pomimo sporych braków dość łatwo rozprawili się z Brooklyn Nets (28-54). Baynes rozegrał swój najlepszy w karierze mecz, zapisując na konto 26 punktów i 14 zbiórek.
Wykalkulowana porażka w stolicy

Wykalkulowana porażka w stolicy

Zachowawczy styl gry, szczególnie w drugiej połowie, jasno pokazuje, że Boston Celtics oszczędzają siły na zbliżające się PlayOffs, ale z tyłu głowy mają też swój plan. Podopieczni Brada Stevensa wyraźnie przegrali w Waszyngtonie i podali Wizards rękę w walce o siódme miejsce w Eastern Conference, a wszystko po to, aby spróbować uniknąć w pierwszej rundzie Miami Heat lub Milwaukee Bucks i spotkać się w niej właśnie ze stołecznymi.
Jastrzębie zabierają wygraną

Jastrzębie zabierają wygraną

Wbrew przedmeczowym zapowiedziom tankująca ekipa Antanta Hawks nie przyjechała do TD Garden po kolejną porażkę. Jastrzębiom chciało się walczyć, a i ich szkoleniowiec Mike Budenholzer wyraźnie miał chrapkę na wywiezienie z Ogródka zwycięstwa, kiedy Brad Stevens postanowił dać odpocząć starterom. Grający drugim unitem w czwartej kwarcie Celtowie stracili trzynastopunktową przewagę i ostatecznie przegrali 106:112.
Brown prowadzi do wygranej

Brown prowadzi do wygranej

Brad Stevens po raz czwarty z rzędu zanotuje poprawę bilansu, bo Boston Celtics (54-25) pokonali w piątek u siebie Chicago Bulls (27-52) i na trzy mecze przed końcem sezonu mają już więcej zwycięstw niż przed rokiem. Rekord kariery w punktach ustanowił Jaylen Brown, który do zdobycia 32 oczek potrzebował siedmiu trafień zza łuku, stając się najmłodszym Celtem z takimi osiągami od Paula Pierce'a w 1999 roku.
Raps uciekają z pierwszym seedem

Raps uciekają z pierwszym seedem

Niestety, wszystko wskazuje na to, że Boston Celtics (53-24) nie obronią pierwszego miejsca na Wschodzie, jakie wywalczyli sobie w ubiegłym sezonie - w środę bardzo blisko zaklepania sobie pierwszego seedu znaleźli się bowiem Toronto Raptors (56-22), którzy zrewanżowali się Celtom za porażkę z poprzedniego tygodnia. Bostończycy po raz kolejny pokazali, że mecze w Kanadzie to po prostu ich pięta achillesowa.
Bucks przerywają serię Celtics

Bucks przerywają serię Celtics

Sześć meczów trwała zwycięska seria Boston Celtics (53-24), która we wtorek została przerwana w Milwaukee. Celtowie znów dzielnie walczyli w zasadzie do samego końca, jednak tym razem drużyna Bucks (42-36) okazała się silniejsza w spotkaniu, które może okazać się przedsmakiem tego, co nas i Bostończyków czeka w fazie play-off. Przed porażką nie uchroniły Zielonych dobre występy m.in. Browna czy Tatuma.
Celtowie znowu zachwycają!

Celtowie znowu zachwycają!

Brad Stevens dodał kolejny argument za swoją kandydaturą do nagrody Coach of the Year. Szkoleniowiec Celtics świetnie rozdzielał minuty starterów do gry z ograniczonym drugim unitem, czym do minimum zminimalizował zagrożenie ze strony rezerwowych Raptors, zatrzymując ich na 20 punktach. Bostończycy po kapitalnym meczu, w którym czuć było atmosferę PlayOffs, pokonali w Ogródku lidera Eastern Conference.
Brown z rzutem na zwycięstwo!

Brown z rzutem na zwycięstwo!

Ta drużyna jest niesamowita. Niesamowita! Na liście kontuzji tym razem, prócz zwyczajowego "zestawu" zawodników, znaleźli się także Al Horford oraz Marcus Morris (obaj mają problemy z kostką), lecz mimo to Boston Celtics (52-23) tak czy siak znaleźli sposób na walczących przecież o fazę play-off Utah Jazz (42-33) i po kolejnym wielkim rzucie Jaylena Browna przedłużyli serię zwycięstw do pięciu.
Celtics dają radę w Phoenix

Celtics dają radę w Phoenix

Boston Celtics (51-23) tracą już tylko trzy spotkania do Toronto Raptors (54-20), a w terminarzu mamy jeszcze dwa bezpośrednie pojedynki między tymi drużynami. To zbliżenie się Celtów do kanadyjskiej drużyny to efekt trwającej serii wygranych - w Phoenix podopieczni Brada Stevensa wygrali po raz czwarty z rzędu, pokonując Phoenix Suns (19-56), czyli na ten moment zdecydowanie najsłabszy w lidze zespół.
Kosmiczny Rozier daje „50-tkę”!

Kosmiczny Rozier daje „50-tkę”!

Z nieoczekiwanie dużymi kłopotami w pierwszej połowie, ale za to ze świetną postawą po zmianie stron oraz z fenomenalnym Terry’m Rozierem w roli lidera, ekipa Boston Celtics pokonała Sacramento Kings (104:93) i zapisała na swoje konto już trzecią wygraną z rzędu, osiągając tym samym granicę pięćdziesięciu zwycięstw w sezonie regularnym jako czwarty zespół w ligowej stawce.
Kapitalna wygrana w Portland!

Kapitalna wygrana w Portland!

Celtics zdają się w ogóle nie przejmować ogromnymi problemami zdrowotnymi i po niemożliwej wygranej z Thunder, tym razem po kolejnym już w tym sezonie comebecku z dwucyfrowego deficytu i fenomenalnej grze w czwartej kwarcie, pokonali na wyjeździe gorących ostatnio Trail Blazers (105:100). Liderem zespołu ponownie był Marcus Morris, który zdobył trzydzieści punktów i od początku spotkania był pewną opcją w ataku.
Niemożliwa wygrana z Thunder

Niemożliwa wygrana z Thunder

Boston Celtics przyzwyczaili nas do tego, że robią w tym sezonie rzeczy mogłoby się wydawać niemożliwe. We wtorek zrobili to ponownie, bo jako pierwsza w trwających rozgrywkach drużyna wygrali spotkanie, w którym w ostatnich 20 sekundach przegrywali pięcioma lub więcej punktami. Thunder jeszcze na 17 sekund przed końcem mieli taką właśnie przewagę, lecz nieustępliwi Celtics zdołali te straty odrobić.