Mecze
Porażka w powrocie Thomasa

Porażka w powrocie Thomasa

Były miłe powitania "po latach", było wideo z podziękowaniami, była długa owacja i tylko siedem minut gry Isaiah Thomasa w poniedziałkowym starciu Boston Celtics z Denver Nuggets. IT jest dziś w zupełnie innym miejscu niż wtedy, gdy odchodził z Celtics, a jego nowy zespół spisuje się na tyle dobrze bez niego, że Mike Malone nie widzi dla 29-latka miejsca w rotacji. Nuggets właśnie wrócili do fazy play-off.
C's podcięli skrzydła Jastrzębiom

C’s podcięli skrzydła Jastrzębiom

Niestety nie obyło się bez kolejnej roztrwonionej przewagi, bo Celtics prowadzili w sobotę nawet 25 punktami, ale koniec końców to Boston może dopisać sobie kolejne zwycięstwo w tym sezonie: 129-120 z drużyną Atlanta Hawks. Kyrie Irving znów dobił do granicy 30 punktów i tym razem zabrakło mu jednej asysty więcej, by zaliczyć drugie z rzędu triple-double. Szkoda tylko, że musiał jeszcze w tym meczu wracać do gry.
Kolejne zwycięstwo z Kings

Kolejne zwycięstwo z Kings

Potrzeba było dwa razy odrabiać spore straty i pokazać naprawdę sporo walki, by pokonać ten młody zespół Sacramento Kings, ale koniec końców Boston Celtics udało się po raz drugi w ciągu ostatnich dni pokonać drużynę z Kalifornii. Tym razem do zwycięstwa 126-120 poprowadził ich Kyrie Irving, który w Sacramento nie zagrał, a w Bostonie zrobił drugie w karierze triple-double: 31/10/12.
Porażka na koniec wyjazdu

Porażka na koniec wyjazdu

Pięć kolejnych dni w Los Angeles dało o sobie znać w poniedziałek, gdy Boston Celtics pozwolili rywalom trafić ponad 60 procent rzutów i przegrali 115-140 na koniec wyjazdu z drużyną Clippers. Bostończykom wyraźnie zabrakło paliwa w baku i po trzech kolejnych zwycięstwach tym razem zaliczyli wysoką porażkę, nie wykorzystując tym samym szansy na zrównanie się z Pacers i 76ers pod względem liczby wygranych.
Udany rewanż na Lakers

Udany rewanż na Lakers

Trzeci wyjazdowy mecz z rzędu i trzecie kolejne zwycięstwo Boston Celtics. Choć to nie był do końca perfekcyjny mecz Celtów to jednak zespół prowadzony przez Kyrie Irvinga w miarę łatwo poradził sobie z Los Angeles Lakers, rewanżując się tym samym za przykrą porażkę w Bostonie na początku lutego. Zupełnie inne są dziś jednak nastroje w obu zespołach - drużyna z Los Angeles jest w tej chwili mocno rozbita.
Hayward trafia na zwycięstwo

Hayward trafia na zwycięstwo

To był trudny mecz dla Boston Celtics - grany dzień po wizycie w Oakland, na dodatek bez Kyrie Irvinga, który dostał wolne i przeciwko młodej, walecznej drużynie, która lubi grać szybki basket. Nic więc dziwnego, że wynik tego spotkania ważył się do ostatnich sekund - o wygranej Celtics zadecydował Gordon Hayward, który na dwie sekundy przed końcem meczu trafił trudny rzut z odejścia i było 111-109.
Celtics bez litości dla Warriors

Celtics bez litości dla Warriors

To był najlepszy mecz Boston Celtics w tym sezonie i największa domowa porażka Golden State Warriors w erze Steve'a Kerra. Tak, to się wydarzyło naprawdę. Celtowie wygrali 128-95 w Oakland i pokazali swój najlepszy basket, a kolejne trafienia i udane akcje głośno świętowała cała ławka i po raz pierwszy od dawna Celtics nie tylko byli jak prawdziwa drużyna, ale też mieli prawdziwy ubaw, sprawiając lanie mistrzom.
Nieudany comeback przeciwko Rockets

Nieudany comeback przeciwko Rockets

Słabej gry Boston Celtics ciąg dalszy. Nie da się wygrać spotkania po rozegraniu jednej dobrej kwarty, trudno jest też wygrać mecz, w którym daje się rywalowi zbudować prawie 30 punktów przewagi, tak jak miało to miejsce w niedzielę. Rockets tym razem - nie tak jak w pamiętnym starciu pod koniec 2017 roku - nie dali sobie wyrwać zwycięstwa i Celtowie po raz siódmy w ostatnich 10 meczach schodzili z parkietu pokonani.
Seria przerwana, Wizards pokonani

Seria przerwana, Wizards pokonani

Po czterech porażkach z rzędu Boston Celtics w końcu wygrywają pierwsze spotkanie po przerwie na Weekend Gwiazd. Jak po meczu przyznali sami zawodnicy, zwycięstwo 107-96 z Washington Wizards było jak kamień z serca po ostatnich słabych występach zespołu. W piątek wcale tak różowo nie było, bo Celtics pozwolili rywalom zdobyć 36 punktów w trzeciej kwarcie, ale ostatecznie nie dali im wyrwać sobie wygranej.
Czwarta porażka z rzędu

Czwarta porażka z rzędu

Nie udało się Celtom podnieść po wysokiej przegranej w Toronto - powrót do Bostonu nie przyniósł więc oczekiwanego zwycięstwa, a zamiast tego kolejną porażkę. Tym razem Celtics ulegli wynikiem 92-97 drużynie Portland Trail Blazers, choć z pewnością zagrali lepiej niż w Kanadzie - z drugiej strony, to wciąż jest za mało, by wygrywać i to wciąż jest zdecydowanie nie taka koszykówka, na jaką stać bostoński zespół.
Celtics zmiażdżeni w Kanadzie

Celtics zmiażdżeni w Kanadzie

Dawno bostoński zespół nie rozegrał dwóch tak słabych meczów z rzędu. Jeśli bowiem ktoś myślał, że słaby był ich występ w Chicago to Celtics udowodnili, że da się zagrać jeszcze gorzej, przegrywając 95-118 w Toronto. To bez wątpienia najgorszy mecz Celtów w tym sezonie, choć jeszcze w pierwszej kwarcie nic tego nie zapowiadało, bo pierwsze 12 minut to było dobre, wyrównane starcie i 32-30 dla Bostonu.