Archiwum Autora
Brown błysnął w starciu młodych

Brown błysnął w starciu młodych

Jaylena Browna na razie nie zobaczymy w All-Star Game, ale za rok - kto wie? Skrzydłowy Celtów pokazał swój ogromny potencjał w piątek, kiedy to Team USA zmierzył się z Team World w ramach starcia Rising Stars. W spotkaniu łatwo zwyciężyła "reszta świata", jednak to Brown zdobył najwięcej punktów, zapisując na konto aż 35 punktów oraz 10 zbiórek. 15 oczek dołożył drugi Celt w składzie USA, czyli Jayson Tatum.
Stevens zapowiada zmiany

Stevens zapowiada zmiany

Celtics wchodzą w All-Star Weekend z 40 zwycięstwami na koncie, ale niech Was to nie zwiedzie. Mają też bowiem serię trzech przegranych z rzędu, a coach Brad Stevens od dawna powtarza, że ten zespół nie jest tak dobry jak mógłby wskazywać na to bilans. No bo fakt faktem, że Bostończycy są ledwie jedną z czterech drużyn, która przed Meczem Gwiazd dobiła do granicy 40 wygranych, ale Celtowie mają swoje problemy.
Smart coraz bliżej powrotu

Smart coraz bliżej powrotu

Nie ma żadnych wątpliwości, że Boston Celtics mogliby teraz bardzo skorzystać z obecności na parkiecie Marcusa Smarta. Guard sam się jednak z gry wyeliminował i od ponad trzech tygodni odpoczywa. Wszystko wskazuje na to, że jego powrót na boisko jest coraz bliższy, bo jak zdradził coach Brad Stevens, bostoński obrońca ma wrócić do treningów zaraz po przerwie na All-Star Weekend, czyli w kolejną środę.
Stevens: Nie ma rozmów o powrocie

Stevens: Nie ma rozmów o powrocie

Bostońscy kibice cały czas z nadzieją patrzą w stronę Gordona Haywarda, licząc na to, że skrzydłowy wybiegnie jeszcze na parkiet w obecnym sezonie. Pod koniec stycznia otrzymaliśmy sporą dawkę optymistycznych obrazków trenującego Haywarda, natomiast droga do powrotu cały czas daleka. Jak zresztą zdradza coach Brad Stevens, w jego podejściu nadal nic się nie zmieniło i nie oczekuje on powrotu swojego gracza.
Pierce już wśród legend

Pierce już wśród legend

Celtics nie stworzyli w niedzielę niezapomnianego widowiska, łatwo przegrywając z Cleveland Cavaliers. Mecz i tak przyciągnął jednak tłumy, a kibice zostali na swoich miejscach jeszcze długo po ostatnim gwizdku. Oczywiście wszystko za sprawą ceremonii zastrzeżenia numeru, z jakim Paul Pierce przez 15 lat grał przed i dla bostońskich fanów. Niedzielny wieczór koniec końców okazał się być więc niezapomniany.
Nowe twarze Cavs ośmieszają Celtów

Nowe twarze Cavs ośmieszają Celtów

Jeśli ktoś przekreślił już Cleveland Cavaliers (33-22), niech czym prędzej pędzi po korektor lub gumkę. Czterech nowych zawodników, sześciu graczy, których już w Ohio nie ma i zupełnie nowa drużyna, która zdaje się odnalazła radość gry. Cavs przejechali się w niedzielę po Boston Celtics (40-18), dostając dobre minuty w zasadzie od każdego sprowadzonego przed trade deadline zawodnika i zepsuli wieczór Paula Pierce'a.
#34 wędruje pod dach

#34 wędruje pod dach

Dziesięć lat po zdobyciu mistrzostwa, Paul Pierce raz jeszcze będzie płakać. On sam dobrze już wie, że nie powstrzyma się od emocji. W końcu zobaczy bowiem to, o czym marzył i co napędzało go do pracy przez te wszystkie lata. W końcu będzie mieć swój numer tam u góry, pod dachem Ogródka, zaraz obok innych bostońskich legend. W końcu, po 15 latach gry dla Boston Celtics, będzie wynagrodzony za swoje poświęcenie.
Nieudany powrót z Pacers

Nieudany powrót z Pacers

Scenariusz dobrze znamy - słaba pierwsza połowa, ogromna strata do rywala, a potem znaczna poprawa w drugiej połowie i mozolne odrabianie strat. Czasami (w większości przypadków) z happy endem, kiedy indziej bez. W piątek było bez happy endu, bo choć Boston Celtics (40-17) odrobili aż 26 punkty i wyszli nawet na prowadzenie to w końcówce zdaje się zabrakło sił, aby pokonać Indiana Pacers (31-25).
Celtics bez ruchów w deadline

Celtics bez ruchów w deadline

Tym razem obyło się bez dramy - ta się odbyła, ale w Cleveland, bowiem Cavs w zasadzie wywrócili skład do góry nogami, wymieniając m.in. Isaiah Thomasa czy Dwyane'a Wade'a. Czy po tych zmianach ekipa z Ohio będzie lepsza? Przekonamy się w najbliższych tygodniach, natomiast na te ruchy nie zareagowali Boston Celtics. Danny Ainge nie wykonał żadnego ruchu, choć Celtics mogą się jeszcze wzmocnić.
Non-stop update: trade deadline '18

Non-stop update: trade deadline ’18

Jak co roku, tak również i w tym, w związku z ostatnimi godzinami „transferowego szaleństwa” – deadline wyznaczono na czwartek 8 lutego o 21:00 czasu polskiego – postanowiliśmy zbierać najświeższe informacje i plotki dotyczące Celtów i wrzucać je do jednego worka, tak aby można było je łatwo i szybko znaleźć – w miarę możliwości będziemy się na bieżąco starali informować Was o wszystkim, co dzieje się wokół C's.
Evans na celowniku Celtów

Evans na celowniku Celtów

Nie ma raczej wątpliwości, kto jest numerem jeden na liście życzeń Boston Celtics - już jakiś czas temu pojawiały się głosy, że wymarzonym scenariuszem jest pozyskanie Grega Monroe oraz Tyreke Evansa. Ten pierwszy jeszcze co prawda nie podpisał umowy, ale jest już w Bostonie i zdania na pewno nie zmieni. Ten drugi z kolei może się w Bostonie znaleźć w czwartek, kiedy zamknie się okienko transferowe.
Zespoły pytają o Smarta

Zespoły pytają o Smarta

Czy to koniec przygody Marcusa Smarta z Bostonem? Czy jego ostatnim meczem w barwach Celtics będzie porażka z Los Angeles Lakers po nietrafionej próbie równo z syreną? Trudno powiedzieć, natomiast nie ma wątpliwości, że obrońca ma bardzo niejasną przyszłość w zespole Brada Stevensa. Według źródeł, Celtowie słuchają ofert i oczekują za 23-latka co najmniej picku z pierwszej rundy draftu.