Archiwum Autora
Kings wciąż zaskakująco dobrzy

Kings wciąż zaskakująco dobrzy

Po 1/3 sezonu drużyna Sacramento Kings ma bilans 16-13 i zajmuje obecnie siódme miejsce w mocnej konferencji zachodniej. Takiego obrotu spraw nie spodziewał się chyba absolutnie nikt - dość powiedzieć, że po raz ostatni Kings mieli tak dobry bilans w tej części sezonu przed... 14-oma laty. W tym roku minęło też 12 lat od ostatniego występu Królów w fazie play-off - to najdłuższa aktywna seria w lidze.
Pistons przerywają serię Celtów

Pistons przerywają serię Celtów

Na ośmiu kolejnych zwycięstwach skończyła się najdłuższa w tym sezonie seria wygranych Boston Celtics. Przerwali ją Detroit Pistons, którzy pokonali Celtów wynikiem 113-104 i tym samym sami przerwali własną serię sześciu przegranych z rzędu. Nie pomógł jeden ostatni zryw podopiecznych Brada Stevensa, bo to po prostu nie był najlepszy mecz bostońskiej drużyny, która grała trzecie spotkanie w ciągu czterech dni.
Ósma wygrana z rzędu

Ósma wygrana z rzędu

Osiem wygranych z rzędu i awans na czwartą pozycję w konferencji wschodniej - Boston Celtics bez większych problemów pokonali w piątek u siebie Atlanta Hawks, wygrywając 129-108, dzięki czemu tracą już tylko 3.5 spotkania do Toronto Raptors. Do zwycięstwa gospodarzy poprowadziło trio Irving-Tatum-Morris, które łącznie zdobyło 66 punktów (każdy z tej trójki zapisał na konto co najmniej 20 oczek).
Horford jeszcze sobie odpocznie

Horford jeszcze sobie odpocznie

Problemy z kolanem Ala Horforda to coś, co nie powstrzymałoby go od gry, gdyby teraz była faza play-off, natomiast Boston Celtics chcą do tego podejść ostrożnie i dają podkoszowemu tyle odpoczynku, ile potrzeba. Horford opuścił w środę trzeci kolejny mecz i wszystko wskazuje na to, że 32-latek pozostanie poza grą jeszcze przez jakiś czas. Pod jego nieobecność Celtowie zdają sobie jednak radzić bardzo dobrze.
Irving przejmuje dogrywkę w D.C.

Irving przejmuje dogrywkę w D.C.

Boston Celtics nadal pozostają mocno osłabieni - Al Horford wypadł z gry na kilka meczów, Gordon Hayward nawet nie pojawił się w Waszyngtonie, a z powodu choroby przeciwko Wizards nie zagrał też świetny ostatnio Jaylen Brown. Mimo to bostońska drużyna zwyciężyła po raz siódmy z rzędu, pokonując 130-125 po dogrywce zespół gospodarzy, który rozpoczynał mecz z serią czterech kolejnych wygranych u siebie.
Williams zaskoczył nawet Davisa

Williams zaskoczył nawet Davisa

Wieczór, w którym Al Horford, Kyrie Irving i Gordon Hayward nie założyli meczowej koszulki Celtics miał być okazją do wykazania się dla pozostałych bostońskich zawodników. W poniedziałek tę szansę znakomicie wykorzystał m.in. Marcus Morris, który zaliczył season-high 31 oczek, lecz był jeszcze jeden zawodnik, który głośno przypomniał o sobie i o swoim potencjale. Chodzi oczywiście o Roberta Williamsa.
Urazy nie przeszkadzają Celtom

Urazy nie przeszkadzają Celtom

Pięciu bostońskich zawodników, w tym trzech etatowych starterów, nie zagrało w poniedziałkowym starciu z New Orleans Pelicans, lecz nie przeszkodziło to Boston Celtics w podtrzymaniu serii zwycięstw, która teraz wynosi sześć kolejnych wygranych. Celtowie bez większych problemów poradzili sobie bowiem z Pelikanami, a swój najlepszy mecz w krótkiej jak na razie karierze rozegrał rookie Robert Williams.
Problemy zdrowotne pod koszem C's

Problemy zdrowotne pod koszem C’s

Boston Celtics znakomicie wykorzystują sprzyjający im w tej części sezonu terminarz - w sobotę wygrali po raz piąty z rzędu, zaliczając największą wygraną w historii klubu. Dość powiedzieć, że gracze Chicago Bulls zostali tak zmiażdżeni, że w niedzielę myśleli o tym, aby podjąć strajk i w ogóle nie pojawić się na treningu. Ale także w Bostonie pojawiły się problemy, choć na pewno nie tak poważnej natury.
Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Piąte z rzędu zwycięstwo Boston Celtics przejdzie do historii jako jeden z najbardziej jednostronnych meczów, jakie kiedykolwiek rozegrano w NBA. Bostończycy wygrali bowiem wynikiem 133-77, a różnica aż 56 punktów to zarówno największa wygrana Celtów, jak i największa przegrana Bulls w historii. To także wyrównanie największego zwycięstwa na wyjeździe - SuperSonics wygrali 136-80 w Houston w 1986 roku.
Smart odmienia sezon Celtics

Smart odmienia sezon Celtics

Brad Stevens bardzo często określa Marcusa Smarta mianem "szóstego startera". Powód jest całkiem prosty: od początku swojej przygody w NBA, Smart w każdym ze swoich czterech poprzednich sezonów w Bostonie co najmniej dziesięć razy zaczynał mecze w tej roli. A gdy nie był starterem to po prostu jako pierwszy wchodził z ławki, odgrywając rolę jednego z najważniejszych rezerwowych w talii Brada Stevensa.
Łatwy rewanż na Knicks

Łatwy rewanż na Knicks

21 punktów w swoim powrocie do gry zapisał na konto Jaylen Brown, a Boston Celtics zrewanżowali się New York Knicks za porażkę sprzed dwóch tygodni i wygrali 128-100, przedłużając tym samym swoją serię zwycięstw do czterech. Po raz pierwszy od grudnia 1990 roku Celtom udało się w czterech kolejnych meczach zdobyć co najmniej 115 punktów - Bostończycy to obecnie najgorętszy zespół w konferencji wschodniej.