#10 Okiem bostońskiego kibica

Mamy mały jubileusz, to już 10 wydanie! Byłem bardzo ciekaw jak przyjmie się ta forma. Wciąż jestem otwarty na wszelkie uwagi i propozycje. Liczę, że dalej będziemy się co tydzień spotykać w szczególności, że sezon jest już naprawdę blisko. Zobaczmy więc jak idą ostatnie przygotowania okiem bostońskiego kibica. Ostatnio nie mieliśmy dobrych wiadomości. Zeszły tydzień Jabari, a w tym tragedia Marcusa. Bardzo dotknęła mnie ta informacja. Smart jest mocno przywiązany do własnej rodziny. Camellia Smart była jego najwierniejszym kibicem, największym motywatorem i najlepszym trenerem. Twarda gra i nieustępliwość została zaszczepiona właśnie przez nią i w tym momencie jestem naprawdę ciekaw jak zareaguje Marcus.

Czy to go przytłoczy czy może zmobilizuje do jeszcze większej pracy? Zobaczymy, na ten moment łączmy się z Nim i wierzmy w Naszego wielkiego guarda tak jak wierzyła w Niego Camellia.

Tatum trenuje z Penny Hardawayem!

Kolejna emerytowana gwiazda NBA daje lekcje Jaysonowi. Niesamowite jak on łapie kontakty. Trenuje z najlepszymi, imprezuje z najlepszymi, a przy tym nie zapomina o swoim dziecku. Teraz zostało tylko wystrzelić z formą na początek sezonu.

Hayward jest gotowy!

Miło znowu zobaczyć Gordona w zielonej koszulce. Minął już prawie rok, a ja dalej czuje jakby to się stało wczoraj. Na treningach wyglądał dobrze, ale w rozmowie z dziennikarzami sprawiał wrażenie jakby ta presja wewnętrznie go przytłaczała. Co o tym myślicie?

Jayson wali sobie dziary!

Nasz skrzydłowy, tak jak większość graczy NBA, strzelił sobie nowe tatuaże. Na parkiecie ich raczej nie dostrzeżemy. Zrobił je w dość niewidocznym miejscu – na udach gdzie zazwyczaj poza spodenkami ma jeszcze getry. Sami powiedzcie, musiał trochę przeboleć.

Paul Pierce zostawia sobie otwarte drzwi!

Można to traktować z przymrużeniem oka, ale The Truth jest gotowy do powrotu do NBA. Na krótkim treningu pokazuje, że może kondycyjnie brakuje paru oddechów, za to technicznie jest dalej świetny. Ostatnio doszły nas słuchy o zakładzie Nicka „Swaggy P” Younga z emerytowanym Gilbertem „Agentem 0” Arenasem. Zakład był o 100 000$, wygrywał ten kto nawrzuca więcej trójek. Swaggy w ogóle się nie zjawił, a Agent 0 osiągnął 95/100! Nasz kapitan musiał udowodnić, że rzuci 100%, o czym wspomina w filmiku z treningu. Może Ice Cube zorganizuje kiedyś konkurs trójek dla byłych graczy NBA? Ciekawe kto by wygrał.

 

A na koniec zostawiam Was z cytatem, który udostępnił Jaylen Brown.

Do zobaczenia za tydzień, We are the Celtics!