Słów kilka o przedłużeniu Browna

  • by
  • Wpisy

$115 milionów dolarów – tyle może zarobić Jaylen Brown w ciągu czterech lat, jeśli spełni wszystkie założenia swojego nowego przedłużenia kontraktu. To ogromna liczba, która szokuje, choć niektórzy starają się zrozumieć Celtów.

Dziś wiemy już, że Brown na pewno dostanie $103 miliony, bo tyle ma zagwarantowane. Pozostałe $12 milionów to suma zależna od celów, jakie stawia się przed skrzydłowym. Dodatkowe $8 milionów dostanie jeśli zdobędzie nagrodę MVP bądź DPOY albo dostanie się do któregoś z All-NBA Teams, a kolejne $4 miliony jeśli zagra 65 lub więcej meczów, zespół wygra co najmniej 49 meczów w RS i awansuje do drugiej rundy fazy play-off.

Tak czy siak, ponad $100 milionów dolarów to spora kwota, choć nie jest to kontrakt maksymalny o jaki Brown mógł się starać. Podstawowa kwestia jest jednak oczywista: czy skrzydłowy Celtów zasługuje na tak duże pieniądze? Na ten moment na pewno nie. Bostoński zawodnik przez te trzy lata gry w Bostonie nie doszedł do poziomu, który usprawiedliwiałby płacenie mu ponad $25 milionów dolarów za jeden sezon.

Celtics z pewnością mają nadzieję, że Brown do tego poziomu nie doszedł jeszcze. Płacą sporą cenę za potencjał i pewne rzeczy, których nie da się w tej chwili przewidzieć. W Bostonie muszą jednak bardzo mocno wierzyć w etykę pracy zawodnika, skoro zdecydowali się dać mu już teraz tak ogromne pieniądze. Mogli przecież poczekać i sprawdzić, ile wart jest Brown, który w przyszłym roku byłby zastrzeżonym wolnym agentem.

Dlaczego więc zdecydowali się dać mu ten wielki kontrakt już teraz? Najprawdopodobniej z obawy, że latem przyszłego roku jakiś zespół z workiem pieniędzy stawiłby się pod domem Browna, a Celtics chcąc go zatrzymać musieliby wyrównać ofertę jeszcze większego kontraktu. To plus fakt, że inne opcje zakładały: utratę go za nic albo wątpliwy transfer w trakcie sezonu, gdzie rozmieniałoby go się niejako na drobne.

Celtics doskonale wiedzą także, że latem przyszłego roku tak czy siak nie byliby graczem na rynku wolnych agentów. I teraz dwie rzeczy. Po pierwsze, większość gwiazd jakie trafiają ostatnio na rynek woli Los Angeles. Po drugie, mimo tego Celtom i tak udaje się podpisywać dobrych lub bardzo dobrych FAs. Ale skoro ci najlepsi nie palą się zbytnio do gry dla Celtics to w Bostonie chcą stworzyć sobie takich samemu.

Brown, wybrany z trójką w drafcie w 2016 roku, z pewnością ma ogromny potencjał, choć w ciągu trzech sezonów nie miał na tyle regularnej formy, by móc z pewnością powiedzieć, że na ten kontrakt zasłużył (albo zasłuży, skoro to inwestycja w potencjał). Bardzo optymistycznie zakładają więc w Bostonie, że 22-latek – w czwartek będzie obchodził 23. urodziny – będzie takich pieniędzy wart, a inne czynniki pomogły podjąć taką decyzję.

Ogółem, są to:

  1. Celtics mocno wierzą w Browna i jego potencjał,
  2. Celtics tak czy siak nie byliby graczem na rynku wolnych agentów,
  3. Celtics (właściciele) nie mają problemu by płacić podatek od luksusu.

Dodatkowo, trudno znaleźć też lepszą alternatywę dla Celtów w tym momencie. Przy okazji od przyszłego sezonu będzie w drużynie spory kontrakt wciąż młodego zawodnika, którym w razie potrzeby będzie można handlować. W tym sezonie będzie to utrudnione, gdyż ewentualny transfer Browna musiałby uwzględniać w obliczeniach kwotę przedłużenia, co sprawia że taka wymiana wymagałaby sporej gimnastyki finansowej.

22-latek może więc teraz skupić się w pełni na grze, a fani Celtics mają nadzieję, że podobnie jak w przypadku Marcusa Smarta, nowa umowa sprawi, iż skrzydłowy rozegra najlepszy sezon w karierze i zrobi spory krok do przodu. Jeszcze jedna rzecz: Jaylen Brown będzie w wieku Buddy’ego Hielda, który w poniedziałek też podpisał przedłużenie umowy ($90 milionów na cztery lata), gdy te kontrakty dobiegną do końca.

Słowem podsumowania: zdecydowana większość głosów każe sądzić, że Boston Celtics przepłacili za Browna, bardzo optymistycznie zakładając, że skrzydłowy dobije do poziomu all-star. Tym samym kładą wszystkie nadzieje w trzonie Kemba Walker – Jayson Tatum – Jaylen Brown. Trójka ta w sezonie 2021/22 (jeśli w przyszłym roku umowę przedłuży też Tatum) może zarabiać łącznie ponad $100 milionów dolarów za rok gry.

Jak oceniasz przedłużenie kontraktu z Jaylenem Brownem?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...