#16 Okiem bostońskiego kibica

Na ten tydzień bilans 1-2. Każdy z przeciwników był wymagający. Można powiedzieć, że obroniliśmy swoją fortece przed silnymi Kozłami. W zamkach w Indianapolis i Denver udało się już wedrzeć przez główną bramę, ale niestety wojska pod dowództwem dwóch wspaniałych generałów – Murraya i Oladipo obronili nasz atak. Przed Nami ciąg dalszy wyjazdowej kampanii, ale już z żółtodziobami z Phoenix wstyd było by przegrać. Dobra, nie róbmy większej presji naszym zawodnikom, spróbujmy przeanalizować ten tydzień wzlotów i upadków okiem bostońskiego kibica.

Bill Gates zapytany kiedyś w wywiadzie o to jak osiągnąć sukces w biznesie odpowiedział: „Dobre decyzje”. Redaktor zaciekawiony, kontynuował i zapytał: „To jak podejmować „dobre decyzje”? On bez wahania wypalił jednym słowem: „Doświadczenie”. Redaktor poczuł się trochę zdeprymowany, ale pociągnął temat: „No to jak zdobyć doświadczenie? Ciężką pracą?” Miliarder odpowiedział krótko: „Złe decyzje”.

To oczywiście rozmowa ze spełnionym biznesmenem, aczkolwiek słowa są bardzo trafne. Znajdują one odzwierciedlenie w wielu aspektach życia, a w ostatnim czasie idealnie wpasowują się w sytuacje Naszych kolegów z Bostonu. Do każdego meczu podchodzą bardzo zmotywowani. Trenują w pocie czoła rzuty dystansowe, które tak nie potrafiły znaleźć drogi do kosza w pierwszych meczach sezonu, a z Milwaukee ustanawiają nowy rekord klubu trafiając 24 tróje.  Cały czas próbują szukać podania, co pokazali Nam w szczególności w pierwszej kwarcie meczu z Denver. Kyrie zgolił nawet czachę, żeby wróciły dawne instynkty. Ciężko teraz zweryfikować progres u każdego z zawodników, ale bardzo łatwo zauważyć, że drużyna coraz lepiej się rozumie, a na parkiecie czuć większą chemię pomiędzy zawodnikami. Zdarzają się porażki, słabsze mecze pojedynczych zawodników, ale to właśnie te momenty dodają im doświadczenia i ogrania ze sobą. Naprawdę wierzę w ten zespół i w zgromadzony w Nim potencjał. Tak jak zawsze powtarzam, dajmy im czas, bo jest się czym ekscytować.

Jaylen zapowiada 5 mistrzostw

Podoba mi się jego optymizm, czasem zbyt duża pewność siebie jest zgubna, ale to jest jednak NBA – tu nie ma jakiś pucharów czy kilku turniejów jak np. w piłce nożnej. Tu liczy się tylko jedno trofeum i albo o nie grasz, albo nie grasz o nic. My również musimy wierzyć, nigdy nie wiadomo jak będzie wyglądać sytuacja u naszych rywali w kwietniu.

Kyrie wściekły na zachowanie Murraya

I wcale nie chodzi tu o 48 punktów które na nim rzucił (choć pewnie go to boli :D), ale o próbę złamania 50 punktów przez młodego rozgrywającego Nuggets, kiedy już wynik był rozstrzygnięty, a reszta zawodników myślała już o wzajemnych podziękowaniach za mecz. Irving z wściekłości wyrzucił piłkę w trybuny, za co ligia NBA nałożyła na niego karę 25 000 tys. $. W wywiadzie stwierdził, że poczuł się urażony, a zachowanie zawodnika Denver było niedojrzałe. Nazwał to złamaniem niepisanej zasady, która na chłopski rozum brzmi „Nie kopię się leżącego”. Co wy sądzicie?

Kolejny raper w Bostonie

W okresie wakacyjnym swoje pierwsze kroki stawiał Jaylen Brown. Tym razem w trochę innym stylu niż młody, zaprezentował się Marcus Smart. O przekazie i treści wolę się nie wypowiadać, niech każdy sam oceni. W każdym razie nasz guard jest usatysfakcjonowany 52-milionowym kontraktem od Wyca i Stephena.

TOP5 tygodnia

No 4 pozycje dałbym wyżej, a 2 tak dla mnie na zachętę. A Wy zamienilibyście jakieś pozycje?

A na koniec raczkujący w NBA Robert „Sleepy Rob” Williams!