Georges-Hunt dołączy do C's

Na razie tylko na czas preseasonu, ale kto wie, czy nie na stałe – Marcus Georges-Hunt porozumiał się z Boston Celtics w sprawie umowy, w ramach której dołączy do zespołu na mecze przedsezonowe. Poinformował o tym zaraz przed pierwszym spotkaniem presseasonu Adrian Wojnarowski, który dodał, że wciąż nie wiadomo, co dalej z Jabarim Birdem. Niejasne jest też to, kiedy ta kwestia się tak w zasadzie rozstrzygnie. Celtowie mieli jednak jeszcze jedno wolne miejsce w składzie na czas preseasonu (15 zawodników pod umowami, dwóch graczy na umowach two-way oraz cztery miejsca do obsadzenia na czas przygotowań do nowego sezonu), dlatego też na razie Georges-Hunt zajmie ten właśnie wolny wakat.

Niektórym bostońskim kibicom Marcus Georges-Hunt może być już znany, gdyż obrońca przed dwoma laty zagrał już w dwóch spotkaniach preseasonu dla Celtics. Potem spędził sezon w Maine Red Claws, a rozgrywki 2017/18 to już dzielnie czasu i gry w G-League oraz dla Minnesota Timberwolves. Georges-Hunt zagrał w barwach Wilków łącznie 44 spotkania (42 w sezonie regularnym i dwa w fazie play-off), mając kilka dobrych „momentów” w drugiej części sezonu jak 12 punktów przeciwko Raptors czy 11 oczek w starciu z Sixers.

Jego średnie nie robią jednak dużego wrażenia: przeciętnie 1.4 punktu na mecz w nieco ponad pięć minut, jakie dostawał od Toma Thiboedau. 24-latek będzie więc uzupełnieniem składu Celtics, ale jego przyszłość w Bostonie zależy od tego, jak rozwiąże się sytuacja, w jakiej znalazł się Jabari Bird. Jak doniósł w piątek Woj, trudno stwierdzić, kiedy to nastąpi oraz co się tak w zasadzie stanie, dlatego też możliwe, że Georges-Hunt rozpocznie sezon w G-League, gdzie Celtowie mogą go odesłać po zakończeniu preseasonu (za jego zgodą).