Celtics zwolnili Purvisa

Pozyskany kilka dni temu Rodney Purvis nie jest już zawodnikiem Boston Celtics. 24-letni guard został zwolniony przez Celtów w poniedziałek, dzięki czemu w zespole Brada Stevensa jest teraz równo 15 zawodników, czyli ligowe maksimum. Purvis w ciągu zaledwie kilku dni był graczem aż… trzech klubów NBA. Wytransferowany przez Magic do Thunder, trafił do Bostonu w ramach wymiany Abdela Nadera. Jego niegwarantowany na przyszły sezon kontrakt posłużył więc Bostończykom do tego, aby zaoszczędzić trochę grosza. Teraz obrońca wejdzie na rynek wolnych agentów, natomiast Celtics być może będą szukać kolejnych oszczędności. Dodatkowo, mogą poszukać także jeszcze jednego gracza na umowę two-way.

Bywały w lidze nawet krótsze „kariery” zawodnika w jednym klubie (ba, sam Purvis w teorii przez dłuższy czas – o cztery dni – był graczem Celtics niż graczem Thunder), bywali też zawodnicy, którzy w krótszym czasie byli „odbijani” między różnymi zespołami jak na przykład Luke Ridnour, który w przeciągu tygodnia zaliczył pięć klubów. Tak czy siak, w tym przypadku nie było żadnych wątpliwości, że Purvis się z Bostonem pożegna, tym bardziej, że jego umowa jest w pełni niegwarantowana. Na ten moment w Beantown mamy więc tę 15-tkę graczy:

Nie ma więc już miejsca w zespole, jest za to jeszcze jedno miejsce na kontrakt typu two-way, bo Bird awansował do pierwszego składu, Kadeem Allen został zwolniony i otrzymał kontrakt na co najmniej obóz treningowy od New York Knicks, a jego miejsce zajął Walt Lemon Jr. Pozostaje więc szukać drugiego zawodnika na umowę two-way i zastanawiać się, czy za wszelką cenę unikać podatku, a jeśli tak to czy robić to już teraz czy też może jednak poczekać jeszcze trochę (ostateczny deadline na zejście to w zasadzie data przyszłorocznego… trade deadline).