Brett Brown, czyli trener Philadelphia 76ers, wprost powiedział w środę dziennikarzom, że filadelfijska drużyna po raz kolejny sprawdzi, co może znaleźć na rynku transferowym za Jahlila Okafora. Trzeci wybór draftu sprzed dwóch lat już od miesięcy jest „na wylocie” z Filadelfii, dlatego też nie jest to duże zaskoczenie. Czy wśród zainteresowanych klubów mogliby być Boston Celtics, którzy w przeszłości interesowali się Okaforem? Na to pytanie na razie nie znamy odpowiedzi, ale wiemy, że Celtowie według niektórych źródeł już nie raz mieli próbować sięgać po 21-latka. Dodatkowo, jako podkoszowy wpasowuje się on w obecne potrzeby bostońskiego zespołu, który zdaje się cały czas poszukiwać uzupełnienia rotacji wysokich.

Okafor nie spełnił oczekiwań w nim pokładanych, kiedy z trzecim wyborem w drafcie trafiał do Sixers w 2015 roku. Wtedy zresztą pojawiały się nawet dyskusje, czy to nie przypadkiem Okafor powinien zostać wybrany z „jedynką” w miejsce Karla-Anthony’ego Townsa. Dziś wiemy już, że Wolves zrobili bardzo dobry ruch, bo Towns to ktoś, na kim można oprzeć budowę zespołu, podczas gdy Sixers nadal nie mogą znaleźć nic satysfakcjonującego w zamian za Okafora. Ale to mogłoby się zmienić, jeśli podkoszowym cały czas zainteresowani są Celtics.

W przeszłości Celtowie nieraz próbowali bowiem transferować po byłego gracza Duke. Najpierw były raporty, że Danny Ainge jest przygotowany do tego, aby złożyć niezwykle wartością ofertę do Sixers w zamian za trzeci pick w drafcie w 2015 roku, z którym to do Bostonu miałby trafić właśnie Okafor. Nic z tego nie wyszło, ale strony wróciły ponoć do rozmów przed trade deadline w 2016 roku, kiedy to sam Ainge zdradził, że był „bardzo blisko” pozyskania wysokiego, zanim druga strona nie wycofała się w ostatniej chwili. Tym wysokim miał być Okafor.

Kolejne miesiące przyniosły kolejne plotki – najpierw latem, kiedy Sixers próbowali oddać Nerlensa Noela lub Okafora przed startem sezonu, a potem znów przed trade deadline, kiedy Marc Stein donosił, że Celtowie cały czas są zainteresowani Okaforem i wtedy mówiło się nawet o potencjalnej trójstronnej wymianie z Chicago Bulls. Po raz kolejny nic z tego nie wyszło, a potem była jeszcze próba sign-and-trade z Amirem Johnsonem, który miał zostać wymieniony do Sixers – z którymi tak czy siak uzgodnił umowę – właśnie w zamian za Okafora. I znów nic.

Tak czy siak, jest oczywiście jeden wspólny element tych wszystkich plotek i nic dziwnego, że za każdym razem, gdy wraca temat wymiany Okafora to pojawiają się także Celtics. Pytanie tylko, czy nadal są zainteresowani, a jeśli tak to co byliby w stanie oddać. Raz, że Okafor nie ma obecnie zbyt dużej wartości, a dwa że Celtowie nie mają za bardzo czym wyrównać jego prawie $5-milionowego kontraktu. Jest kilka małych kontraktów takich graczy jak Abdel Nader, Shane Larkin czy Semi Olejeye, a możliwe jest również sign-and-trade dla Geralda Greena.

Celtics mogliby więc spakować kilka tych mniejszych umów i wysłać je do Filadelfii wraz z jakimś wyborem w drafcie (na przykład którymś ze swoich własnych), jeśli tylko uważają, że Okafor jest tego wart. Sixers tak czy siak raczej nie dostaną nic bardziej wartościowego, co jednak z kolei pokazuje, że 21-letni podkoszowy jest w zasadzie niechciany przez nikogo. Z drugiej strony, Okafor to wciąż młody wysoki z potencjałem, który co prawda jest fatalnym obrońcą, natomiast Brad Stevens pokazał w przeszłości, jak pozytywnie potrafi wpływać na graczy. Co Wy na to?