Allen dołączy do sztabu

Po odejściu Darrena Erman do New Orleans Pelicans, gdzie młody spec od defensywy dołączy do sztabu Alvina Gentry’ego, w Bostonie zwolnił się wakat na pozycji asystenta trenera. Brad Stevens potwierdził podczas ligi letniej w Las Vegas, że drużyna jest w trakcie procesu, w ramach którego miejsce to zapełni Jerome Allen, były już trener uniwerku Penn, ale też były zawodnik NBA. 42-latek rozegrał dwa sezony na zawodowych parkietach, grając dla Indiana Pacers oraz Minnesota Timberwolves. Ci drudzy wybrali go zresztą w drafcie w 1995 roku z 49. pickiem. Allen wielkiego sukcesu jednak nie odniósł, a o wiele lepiej poszło mu w Europie, gdzie grał m.in. w Turcji i we Włoszech. Tam też rozpoczął karierę trenera.

Szybko wrócił do USA i od 2009 roku pracował dla uniwersytetu Penn, czyli swojej alma mater. Choć tam także nie odniósł większych sukcesów (w ciągu sześciu sezonów zanotował bilans 65 wygranych oraz 104 porażek, zaliczając tylko jedne dodatnie rozgrywki) to Brad Stevens podkreśla, że od zawsze był pod jego wielkim wrażeniem. Trener Celtów dodaje także, że nie może się już doczekać, aby rozpocząć współpracę z Allenem, określanym przez wielu jako osoba, której nie sposób nie lubić. Były kolega Kevina Garnetta dołączy tym samym do sztabu, w którym są już Jay Larranaga, Micah Shrewsberry, Walter McCarty oraz Jamie Young.