Niedziela, czyli czas na Bostoński Tygodnik, gdzie porozmawiamy nie tylko o Bostonie, ale o NBA. Dziś kolejny odcinek, w którym porozmawiamy o naszej drużynie. Jak zawsze będzie to zbiór myśli ważnych, mniej ważnych, kompletnie nieistotnych . Zawsze dobrze jest pogadać, poplotkować i zostawić coś po sobie. Taki bonusik od nas dla was – bo “Dzień Święty należy Święcić”.
[Adrian] Ostatni mecz podczas Summer League w ryj i można spokojnie spać do października. Nie bardzo widzę sens w rozmowie o tym meczu bo nie zagrał ani Gonzalez, ani Cenac, ani Mitchell – po prostu mecz się odbył i tyle. Do zobaczenia za rok.
[Timi] Znamy już zresztą daty meczów przedsezonowych. Pierwsze z czterech spotkań zagramy już 8 października w Cleveland, a potem pierwsze z dwóch przedsezonowych starć z 76ers, czyli Jaylen Brown kontra Celtics po raz pierwszy w NBA.
[Adrian] To będzie przetarcie przed tym, co czeka nas w sezonie zasadniczym. No ale jakby nie spojrzeć, Jaylen wróci do TD Garden. Czy zagra? To już takie oczywiste nie jest, bo w przedsezonowych spotkaniach trenerzy ustawiają różne piątki. Jak zagra, to pomimo, że to tylko pre-season – będzie ogień. Już ma taki charakter i nic tego nie zmieni, a że uraza jest – to polata nad obręczą.
[Timi] To prawda, nawet jeśli to będzie tylko preseason, to i tak będzie gorąco. Dla nas, i dla niego to będzie rzeczywiście bardzo dobrze przetarcie. W sezonie zasadniczym czekają nas dwie wizyty 76ers w Ogródku, a kto wie, czy potem w fazie play-off też nie dojdzie do kolejnego takiego starcia, bo w ostatnich latach spotykamy Szóstki na naszej drodze dość często. No ale to dość odległa jeszcze przyszłość. Nie ma jednak wątpliwości, że Brown zostanie w Bostonie powitany z należytym szacunkiem. To będzie jeden z najgłośniejszych powrotów do Ogródka w ostatnich latach, chyba od czasu Garnetta i Pierce’a.
[Adrian] Oj, ja bym jeszcze między KG i PP, a powrotem Browna do TD Garden, wstawił Smarta, bo ten do dziś jest w Bostonie uwielbiany. No i nie ma w tym nic dziwnego, bo Marcus na zawsze w serduszku. Sam chciałem, żeby go w ten offseason podpisać, bo to byłaby piękna historia, a serduszko zabiłoby bardzo mocno. Wrócił IT4 jako skaut, to i MS36 by się nadał w tym sezonie. Jednak wyszło jak wyszło – szkoda, może kiedyś…
[Timi] Pewnie można by Smarta wstawić, totalnie się nie upieram, że nie, choć tu zaważył fakt, że niestety tego mistrzostwa z nami nie zdobył. No ale rzeczywiście to też był bardzo emocjonalny powrót, choć szkoda, że Marcus wtedy przez problemy zdrowotne nie był w stanie wybiec na boisko.
[Adrian] Lu Dort został wymieniony do Hawks za cenę trzech picków drugiej rundy draftu. Atlanta otrzymała także Ryana Nembharda, a do Dallas Mavericks wymieniono Zacchariego Risachera. Sam Presti zrobił Stevensa, bo zjechał o około 230 mln w pensjach i podatkach. Moim zdaniem dobry interes też zrobiło Dallas, bo może i Risacher na razie nie spełnił oczekiwań, ale on nadal ma 20 lat i szanse na rozwój. Drugim Cooperem Flaggiem nie będzie, ale Dallas ma już jednego Batmana, to teraz szuka Robinów.
[Timi] Presti jeszcze przy okazji zebrał sporo wyborów w drugiej rundzie draftu, więc pod tym względem poszło mu nawet lepiej niż Stevensowi. No a Mavs tym bardziej trzeba tutaj pochwalić, bo oni w kolejnych latach nie mają kontroli nad swoimi wyborami w pierwszych rundach draftu, dlatego pozyskanie Risachera – wciąż ledwie 21-letniego gracza – to dla nich bardzo dobre rozwiązanie w tej sytuacji. I tak w ciągu kilku kolejnych lat nie będą jeszcze się bili o mistrzostwo, to można posprawdzać takich właśnie zawodników jak Risacher.
[Adrian] W przyszłym roku zachowają pick tylko jeśli będzie on w Top2 – poniekąd nowe zasady loterii są ich sprzymierzeńcem. Za dwa lata mają swap z OKC, a za trzy lata swój tracą bezpowrotnie, ale dostaną pick Lakers. Za cztery lata jest bardzo skomplikowana sytuacja, bo jest swap z San Antonio, ale jeszcze na pewnych warunkach oddają pick Minnesocie. Dopiero za 5 sezonów odzyskują własne wybory. Tylko nie wiemy jakie będą zasady loterii i draftu właśnie od 2031 roku. Na moje, to Dallas będzie teraz polować właśnie na takich zawodników jak Risacher, bo to dla nich żadne ryzyko. Weteranów nie skuszą, gwiazdy tez nie bardzo – pozostaje polować.
[Timi] A dużo nie zapłacili, więc tym bardziej warto próbować. Wszyscy już chyba dobrze wiemy, że Risacher nie jest talentem na miarę pierwszego wyboru w drafcie, ale ten nabór w 2024 roku po prostu był taki wyjątkowy, że tam takich materiałów na gwiazdę było zwyczajnie bardzo mało. Na ten moment z pierwszej dziesiątki tak naprawdę tylko Castle wygląda jak pewniak do gry w Meczu Gwiazd za jakiś czas. Zresztą nawet jak spojrzymy dalej, to też za bardzo nie widać innych kandydatów.
[Adrian] Jedni donoszą, że James już prawie wybrał, inni że to może potrwać, bo Rich Paul mu doradza żeby się nie śpieszył, a Windhorst zdradził, że Bronek nienawidzi Bostonu i do nas na pewno nie trafi. Spoko – najpierw czekaliśmy co zrobi Giannis i blokowało to wymiany, a teraz na to co zrobi Glaca i znowu blokuje to ewentualne ruchy, bo między innymi Nowy Orlean liczy na lepsze oferty za Murphy’ego gdy sprawa decyzji Jamesa się wyjaśni.
[Timi] To akurat żadna nowość, że James nie lubi Bostonu (z wzajemnością przecież), choć warto zauważyć, że jak kilka tygodni temu w podcaście Richa Paula pojawiła się ta tablica, na której wypisane były różne opcje dla LeBrona Jamesa, to Boston też tam jednak był – bo Stevens i bo Tatum. Ale to się oczywiście nie wydarzy. Czekamy dalej. Mistrzostwa świata w piłce nożnej już się skończyły, to James nie musi się już obawiać, że nie będzie w centrum uwagi.
[Adrian] No i stało się – James podjął decyzję i chyba wielu zaskoczył. Dwa lata w Phili za 8 mln, z opcją gracza w przyszłym sezonie. Bronek postanowił zostawić po sobie coś innego, niż 6 pierścieni jakie ma Jordan (pewnie dlatego, że dogonienie tego wyniku jest mało realne) – chce być pierwszym w historii zawodnikiem, który zdobędzie mistrzostwo z 4 różnymi zespołami.
[Timi] Gdyby zdobył tytuł w obu tych kolejnych sezonach to miałby tyle samo co Jordan. Ale będę zaskoczony, jeśli to się wydarzy. 76ers na papierze wyglądają dziś mocno, ale mnie do końca nie kupują – nawet z LeBronem w składzie. Przypomnę tylko, że Joel Embiid nigdy nie dotarł nawet do finałów konferencji. JEŚLI będzie zdrowy, to bardzo ciekawie będzie zobaczyć jak to Nurse wszystko tam układa.
[Adrian] Shams Charania po wyborze Glacy opowiadał, iż zespół z Filadelfii nie był brany pod uwagę przez obóz Jamesa, aż do chwili, gdy Sixers pozyskali w wymianie Browna. No… także tak… Jak nam w sezonie zasadniczym napierdolą 4 razy i zdobędą mistrzostwo, to faktycznie ta wymiana Stevensa będzie uznawana za najgorszą w historii. Bez znaczenia będzie fakt, że wszystko rozbija się o nowe CBA i aspekt finansowy. Brad który dostał nagrodę dla najlepszego managera w lidze, jako GM Celtics, przez kibiców dostanie też tę nagrodę jako GM Sixers.
[Timi] Warto wrócić do tej historii sprzed 12 lat, kiedy James wracał do Cleveland. Wtedy świadomie pomógł Danny Ainge, który dobił targu z Cavs, dzięki czemu ci zrobili sobie miejsce pod kontrakt. Teraz znów “pomogliśmy” jakiejś drużynie zyskać LeBrona, choć tym razem nie mieliśmy świadomości, że to robimy…
[Adrian] KCP rozmawia z Memphis nad wykupieniem kontraktu, bo… chce dołączyć do Sixers i znowu połączyć swoje siły z LeBronem. Zero zaskoczenia. Kentavious Caldwell-Pope to nadal bardzo dobry zadaniowiec i jak tylko dostał telefon od Jamesa, to zaczął się pakować. Zobaczymy kto tam jeszcze wyląduje, bo nadal potrzebny PF i to dobry.
[Timi] LeBron też w sumie całkiem ułatwił życie 76ers i wziął naprawdę małe pieniądze. To zresztą będzie największa obniżka zarobków w historii ligi – z ponad 50 milionów w ubiegłym sezonie do czterech w przyszłych rozgrywkach. Wcześniej tego lata 76ers dodali już Deana Wade’a i Simonsa oraz oczywiście Browna, ale też stracili Drummonda, Oubre Jr. czy Grimesa. Mnie ten skład nadal nie przekonuje, tym bardziej przy wątpliwym zdrowiu Embiida, ale nie da się ukryć, że potencjał na potwora jest tam jednak spory.
[Adrian] Swoją drogą skoro wspomniałeś o Mundialu, to na trybunach, a właściwie to w lożach VIP, przesiadywało sporo zawodników NBA – aktualnych i byłych. To że będzie Dirk Nowitzki, to w sumie było pewne, ale jednak Jimmy Butler mnie zdziwił, tak jak i Dwayne Wade czy James Harden. Pytanie tylko, który z nich interesuje się piłką nożną, a który przyszedł tylko na wydarzenie towarzyskie.
[Timi] Myślę, że wielu było tam tylko po to żeby się pokazać i bo bycie na meczu było/jest w tej chwili całkiem modne. Natomiast z tych trzech graczy, których wymieniłeś – Butler, Wade i Harden – to każdy ma… udziały w klubach piłkarskich. Oczywiście to może być tylko i wyłącznie kwestia biznesowa, ale podejrzewam, że oni akurat chociaż trochę się piłką interesują.
[Adrian] To śledztwo prowadzone w sprawie Kawhia Leonarda i Aspiration dopiero się rozpoczęło. Może być tak, że nie dojdzie do wyjaśnienia sprawy nawet tuż przed startem obozu przygotowawczego. Ja tu czegoś nie rozumiem – jak można podjąć, a w sumie to zlecić kancelarii zewnętrznej śledztwo prawie rok od pierwszych podejrzeń. Albo chcemy króliczka złapać, albo dajmy sobie spokój.
[Timi] Pojawiły się informacje, że tamto pierwsze śledztwo niby ma już być bliskie końca (choć sam Silver stwierdził, że “ma nadzieję”, że finisz będzie do końca lata, czyli to wcale tak zaraz być nie musi), ale w trakcie wyszła jeszcze jakaś inna umowa sponsorska Kawhia, która też jest teraz badana pod kątem złamania przepisów. No jest to wszystko mocno skomplikowane i to jednak duży szok, że aż tyle to trwa.
[Adrian] Bradley Beal jest do wzięcia, a jedną z zainteresowanych drużyn jest Celtics. Nic dziwnego, skoro Beal z Tatumem to przyjaciele. W normalnych warunkach byłbym na nie, ale… za minimalny kontrakt dla wetsa, to chyba można zaryzykować 32 latka, który w ostatnim sezonie zagrał tylko 6 spotkań. Jak nie kliknie, to trudno, ryzyko żadne.
[Timi] Opcja ciekawa, bo jak za małe pieniądze to żadne ryzyko – tak jak mówisz. Beal i Tatum to rzeczywiście bardzo dobrzy przyjaciele, prawie jak rodzina. Natomiast w tej chwili mamy już 14 zawodników w składzie, a my jednak lubimy sobie to jedno miejsce zostawić. No, chyba że zrobimy jeszcze jakiś transfer, oddamy dwóch graczy za jednego i wtedy Beal uzupełni skład jako ten zawodnik numer 14.
[Adrian] Mamy 14, ale dla Beala Stevens na luzie by przeznaczył 15 miejsce, a potem myślał jak zrotować składem do 14 przy najbliższej okazji. Ja nie jestem pewien czy nie będziemy handlować w grudniu/styczniu Quetą, bo nową umowę dostał, ale czy jest niezbędny gdy podpisaliśmy Mitchella? Tu może być dwóch za jednego i kolejne miejsce się znajdzie. Queta i Hauser to kilkanaście milionów na stole, a obaj jakby najmniej potrzebni w tym momencie.
[Timi] Pytanie jeszcze, czy Beal po tej kontuzji biodra jest w stanie dać jakąkolwiek wartość. Bo weterana już jednego mamy i to miejsce zajął Mike Conley, więc drugi w sumie już nie do końca potrzebny. A co do transferowania Quetą czy Hauserem, to na pewno jest to jakaś opcja. Zobaczymy, czy i jak podziała Stevens już po rozpoczęciu rozgrywek. Queta niby stał się teraz łatwiejszy do zastąpienia, skoro jest Robinson, ale chyba już trzeci czy czwarty raz odkąd Mitch się w Bostonie pojawił, przypomnę że to nie jest okaz zdrowia. Łącznie tylko 167 występów w czterech ostatnich sezonach, co daje średnio 42 spotkania na sezon. Czyli spokojnie można zakładać, że mniej więcej połowę rozgrywek Robinson opuści. A jeśli nie i zagra więcej, to tylko się cieszyć. Dlatego ja bym jednak się z transferowaniem Quety wstrzymał, tym bardziej że on nadal może zrobić krok do przodu i nawet już w ramach tego nowego przedłużenia wciąż być jednym z najlepszych kontraktów w lidze pod kątem zarobków względem produkcji na boisku.
[Adrian] Ty Lawson to kolejny wybitny intelektualista, który zarobił w NBA kilkadziesiąt milionów dolarów, a teraz musi kraść wódkę w sklepach. Z tych zarobionych 43 milionów, to pewnie sporo poszło na podatki, ale nawet gdyby zostało mu tylko 25 milionów dolarów, to szybko poszło.
[Timi] Niestety, kolejny przykład jak nałóg niszczy człowieka. Szkoda, swego czasu lubiłem Lawsona w barwach Nuggets, a teraz takie przykre informacje. Można zarobić miliony, a potem i tak się stoczyć. Oby dostał pomoc, jakiej potrzebuje i wyszedł na prostą.


