Zmiennicy zrobili różnicę, Pistons pokonani!

To nie był najlepszy mecz pierwszej piątki bostońskiej rotacji, na szczęście na ławce byli Isaiah Thomas, Jae Crowder i Kelly Olynyk i to oni zrobili różnicę dzięki której udało się Celtom pokonać Pistons. Zwłaszcza ten pierwszy zagrał fenomenalne zawody notując na swoim koncie rekord sezonu w postaci 34 punktów dodając do tego 6 asyst i 3 zbiórki. Był to najlepszy występ rezerwowego w barwach Celtics od 10 lat, kiedy nieco więcej oczek (36) zdobył Ricky Davis. Celtics dzięki tej wygranej wskoczyli na 7 miejsce na Wschodzie i znów to oni rozdają karty w walce o Play Offs. Awans do fazy posezonowej wydaję się być na wyciągnięcie ręki, ale Celtów czekają jeszcze ciężkie pojedynki z Cleveland (2 razy), Raptors oraz Bucks.

BOXSCORE | GALERIA

Wracając jednak do wydarzeń z Detroit. Na przeciw siebie stanęło wielu stary znajomych. W barwach Pistons oglądaliśmy przecież Tayshauna Prince’a i Joela Anthony’ego, którzy jeszcze do niedawna przywdziewali zieloną koszulkę bostońskiego zespołu zaś po drugiej stronie biegał Jonas Jerebko a na ławce mecz przesiedział Gigi Datome. Obaj zawodnicy sezon zaczynali przecież w Motor City a dzisiaj grają w zespole prowadzonym przez Brada Stevensa.

W samo spotkanie lepiej weszli gospodarze, którzy od początku wykorzystywali swoją przewagę pod koszem. Tam rządził duet Andre Drummond – Greg Monroe i dopiero kiedy obaj wysocy koszykarze opuścili plac gry inicjatywę przejęli przyjezdni. Celtics w drugiej połowie pierwszej kwarty zaliczyli fantastyczny run 22:2, który pozwolił im przejąć kontrolę nad meczem. Świetnie wyglądali zwłaszcza zmiennicy na czele z fenomenalnym Thomasem. Jak zwykle mnóstwo energii wprowadził Jerebko a kilkoma naprawdę fantastycznymi zagraniami w ataku popisał się Kelly Olynyk do którego notabene pseudonim KO po ostatnim nokaucie od Shavlika Randolpha pasuje wręcz idealnie. Tłoki do gry wróciły wraz z powrotem na parkiet ich największych gwiazd. Bardzo dobre minuty dawał także Tayshaun Prince. Były gracz Bostonu tym meczem przeszedł do historii Pistons, gdyż zdobył w nim swój punkt numer 10 000 dla teamu z Motor City. Po dwóch kwartach 55:47 dla Koniczynek.

thomasdet

Po zmianie stron znów nieco lepiej zaczęli miejscowi a ich grę niezmiennie ciągnął tercet Drummond – Monroe – Jackson. Zdołali oni nawet zbliżyć się do Celtów na punkt, ale wtedy znów na parkiecie pojawili się rezerwowi, którzy znów przejęli to spotkanie. Świetna końcówka trzeciej kwarty pozwoliła bostończykom przed decydującymi 12 minutami wyjść na prowadzenie sięgające 17 punktów i wszyscy fani 17-krotnych mistrzów NBA mogli ze spokojem czekać na rozpoczęcie 4 ćwiartki. Tę Celtics rozegrali bardzo spokojnie, ale zarazem bardzo mądrze. Udało im się cały czas trzymać swoich rywali na dystans nie pozwalając im zbytnio się do siebie zbliżyć. Końcowy wynik 113:103.

Na +:

  • Isaiah Thomas – najlepszy jego występ w zielonych barwach, punktowo najlepiej w sezonie a i w karierze przydarzyły mu się tylko dwa spotkania z większą ilością punktów. Do tego 6 asyst, 3 zbiórki, kapitalny stosunek +/- (+35) oraz świetna skuteczność z gry. Jeżeli utrzyma formę z ostatniego tygodnia możemy z wielkim optymizmem czekać na kolejne spotkania.
  • Jonas Jerebko – statystycznie może bez szału, ale naprawdę dał dobre minuty w tym meczu. Trafił połowę z 4 oddanych rzutów, miał 4 zbiórki i dwa bloki. Solidnie.
  • Brandon Bass – na deskach zniszczony przez duet z Detroit, ale w ataku grał bardzo dobrze. Trafił 5 z 7 rzutów a także 6 z 6 osobistych i zakończył mecz z bardzo dobrymi 16 punktami.

Na-:

  • Evan Turner – bardzo słaby występ Turnera. Dostał duże minuty a ani zbyt wiele nie kreował ani sam nie forsował rzutów.
  • Marcus Smart – bardzo podobnie jak w przypadku Evana. Jedna różnica jest taka, że rookie z Oklahoma dobrze wyglądał w obronie. W ataku jednak bardzo mizernie.