Irving przejmuje dogrywkę w D.C.

Irving przejmuje dogrywkę w D.C.

Boston Celtics nadal pozostają mocno osłabieni - Al Horford wypadł z gry na kilka meczów, Gordon Hayward nawet nie pojawił się w Waszyngtonie, a z powodu choroby przeciwko Wizards nie zagrał też świetny ostatnio Jaylen Brown. Mimo to bostońska drużyna zwyciężyła po raz siódmy z rzędu, pokonując 130-125 po dogrywce zespół gospodarzy, który rozpoczynał mecz z serią czterech kolejnych wygranych u siebie.
Urazy nie przeszkadzają Celtom

Urazy nie przeszkadzają Celtom

Pięciu bostońskich zawodników, w tym trzech etatowych starterów, nie zagrało w poniedziałkowym starciu z New Orleans Pelicans, lecz nie przeszkodziło to Boston Celtics w podtrzymaniu serii zwycięstw, która teraz wynosi sześć kolejnych wygranych. Celtowie bez większych problemów poradzili sobie bowiem z Pelikanami, a swój najlepszy mecz w krótkiej jak na razie karierze rozegrał rookie Robert Williams.
Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Historyczne zwycięstwo nad Bulls

Piąte z rzędu zwycięstwo Boston Celtics przejdzie do historii jako jeden z najbardziej jednostronnych meczów, jakie kiedykolwiek rozegrano w NBA. Bostończycy wygrali bowiem wynikiem 133-77, a różnica aż 56 punktów to zarówno największa wygrana Celtów, jak i największa przegrana Bulls w historii. To także wyrównanie największego zwycięstwa na wyjeździe - SuperSonics wygrali 136-80 w Houston w 1986 roku.
AROUND THE CELTICS
Celtics bez problemów w Atlancie

Celtics bez problemów w Atlancie

Oj, bardzo potrzebowali tego zwycięstwa Boston Celtics. I choć to wciąż nie był dobry mecz w wymiarze pełnych 48 minut to jednak Celtowie byli zespołem wyraźnie lepszym od Hawks i po znakomitej pierwszej kwarcie bez większych problemów poradzili sobie z Jastrzębiami na ich parkiecie w Atlancie. Sześciu bostońskich zawodników zdobyło co najmniej 10 punktów, a najwięcej mieli Aron Baynes (16) i Jayson Tatum (14).
Smart: Gramy jak śmiecie

Smart: Gramy jak śmiecie

Jeśli jest jeden zawodnik Boston Celtics, który z pewnością nie będzie przebierać w słowach to jest to oczywiście Marcus Smart. Nic więc dziwnego, że to właśnie on jest jednym z największych krytyków siebie oraz swoich kolegów po 18 meczach sezonu, kiedy Celtowie mają tyle samo zwycięstw co porażek. Zdaniem rozgrywającego, czas przestać owijać w bawełnę i powiedzieć wprost, że gra Bostończyków jest nędzna.
Kolejna frustrująca porażka Celtów

Kolejna frustrująca porażka Celtów

Nie jest dobrze, kiedy New York Knicks przerywają swoją serię sześciu kolejnych porażek w Bostonie. Ale w obozie Celtics ogólnie jest teraz dobrze. Bostończycy mają bowiem na koncie tyle samo zwycięstw co porażek i narasta frustracja, nie tylko zresztą kibiców. Nie może być inaczej, kiedy przegrywasz z Knicks, a lepszy bilans mają m.in. Los Angeles Lakers czy nawet Sacramento Kings. Tak, to nie jest kłamstwo.
#18 Okiem bostońskiego kibica

#18 Okiem bostońskiego kibica

„It’s all about 18” -  ta sentencja dźwięczy w uchu każdemu Celtowi od 2008 roku. Dla mnie ma jeszcze większe znaczenie, bo właśnie tyle wynosi ilość wydań Oka bostońskiego kibica. Zaczynając serię, nie wiedziałem jak daleko zajdę. Po prostu szedłem na przód. W tym momencie patrzę wstecz. Wspominam każde wydanie z ogromnym sentymentem.
Kemba za gorący dla C's

Kemba za gorący dla C’s

Boston Celtics przegrali po raz drugi z rzędu i po raz ósmy w tym sezonie, ale Brad Stevens mówił po spotkaniu o pozytywach. Bo te rzeczywiście były i choć nie ma zwycięstwa to jednak zdaje się, że poniedziałkowe spotkanie w Charlotte było krokiem naprzód. Bostończycy zagrali nieźle, mieli dobre momenty, natomiast w końcówce zabrakło postawienia kropki nad "i", co dla gospodarzy zrobili Tony Parker i Kemba Walker.
Wizards idą w przebudowę?

Wizards idą w przebudowę?

Pięć wygranych w 16 spotkaniach, dopiero 11. miejsce w konferencji i najpewniej kolejny nieudany sezon. Kibice Washington Wizards nie mogą być zadowoleni z tego, jak prezentuje się ich drużyna i zdaje się, że te słabe wyniki to początek długo wyczekiwanej przebudowy w stolicy Stanów Zjednoczonych. Jak donosi bowiem Adrian Wojnarowski, waszyngtońska organizacja jest otwarta na transferowanie każdym graczem ze składu.
Jazz nie dają szans Celtom

Jazz nie dają szans Celtom

W piątek najwięcej w sezonie zdobytych punktów, w sobotę najmniej. Boston Celtics po ledwie 24 godzinach od zwycięstwa nad Toronto Raptors w jednym z najciekawszych meczów tego sezonu, po raz kolejny zaprezentowali wysoce nieskuteczną koszykówkę. Jakby tego było mało, zdaniem trenera Brada Stevensa jego zawodnicy nie grają wystarczająco twardo i z odpowiednim zaangażowaniem.
#142 Bostoński Tygodnik

#142 Bostoński Tygodnik

Pomysły są po to, żeby je realizować. Jakiś czas temu wpadła mi do głowy myśl, żeby w formie wymiany zdań z Timim pozostawiać w formie pisanej masę myśli jakie przebiegają przez głowę przy okazji meczów, czy też innych wydarzeń związanych z Celtami. Myśli są ulotne, naszych rozmów i rozważań na czacie nie widać już po godzinie plotkowania - dlatego taka forma zagości (myślę, że na stałe) na naszej stronie.
Raptors pokonani po dogrywce

Raptors pokonani po dogrywce

To był znakomity mecz między dwoma siłami na Wschodzie, dla którego warto było zarwać piątkową noc. Boston Celtics pokonali 123-116 po dogrywce zespół Toronto Raptors, a swój najlepszy mecz nie tylko w tym sezonie, ale ogólnie w biało-zielonych barwach rozegrał Kyrie Irving. Rozgrywający w kapitalnym stylu poprowadził Celtów do zwycięstwa, zdobywając aż 43 punkty i rozdając 11 asyst.
Boston nie chce Melo?

Boston nie chce Melo?

Czas Carmelo Anthony'ego w Houston dobiegł końca, co potwierdzili już Rockets. Nie był to ani długi, ani udany eksperyment i nie wiadomo tak w zasadzie co dalej z karierą 34-letniego skrzydłowego. Kilka zespołów monitoruje ponoć sytuację Anthony'ego i są wśród tych drużyn także Boston Celtics, ale włodarze bostońskiego klubu nie wykazali zbyt wielkiego zainteresowania usługami byłego zawodnika Nuggets, Knicks i Thunder.
Pewna wygrana z Bykami

Pewna wygrana z Bykami

Łatwy rywal, łatwa wygrana, czyli wszystko tak jak być powinno. Boston Celtics pokonali wynikiem 111-82 zespół Chicago Bulls i przerwali złą passę, rozpoczynając w ten sposób serię trzech kolejnych meczów w TD Garden. Sześciu bostońskich zawodników - w tym piątka starterów - zdobyła co najmniej dziesięć oczek, a liderowali Jaylen Brown (najlepszy strzelec mecz z 18 punktami na koncie) oraz Kyrie Irving (17 punktów).