Celtics wpadli w dołek

Celtics wpadli w dołek

Nie ma co ukrywać – Celtowie od jakiegoś czasu nie są sobą i to widać gołym okiem. Wczoraj po raz drugi w tym sezonie ponieśli trzecią porażkę z rzędu na własnym parkiecie, tym razem ulegając po słabej końcówce Los Angeles Clippers. Dość nieoczekiwanie największym problemem jest nasza postawa w defensywie, która przecież od początku sezonu funkcjonowała bardzo dobrze i przez długi czas była najlepsza w lidze.
Pierce już wśród legend

Pierce już wśród legend

Celtics nie stworzyli w niedzielę niezapomnianego widowiska, łatwo przegrywając z Cleveland Cavaliers. Mecz i tak przyciągnął jednak tłumy, a kibice zostali na swoich miejscach jeszcze długo po ostatnim gwizdku. Oczywiście wszystko za sprawą ceremonii zastrzeżenia numeru, z jakim Paul Pierce przez 15 lat grał przed i dla bostońskich fanów. Niedzielny wieczór koniec końców okazał się być więc niezapomniany.
Nieudany powrót z Pacers

Nieudany powrót z Pacers

Scenariusz dobrze znamy - słaba pierwsza połowa, ogromna strata do rywala, a potem znaczna poprawa w drugiej połowie i mozolne odrabianie strat. Czasami (w większości przypadków) z happy endem, kiedy indziej bez. W piątek było bez happy endu, bo choć Boston Celtics (40-17) odrobili aż 26 punkty i wyszli nawet na prowadzenie to w końcówce zdaje się zabrakło sił, aby pokonać Indiana Pacers (31-25).
Zwycięska dogrywka w stolicy

Zwycięska dogrywka w stolicy

Wy też mieliście déjà vu?  Podobnie jak kilkanaście dni temu w Denver, również wczoraj w Waszyngtonie najważniejszy rzut dla losów spotkania oddał Jaylen Brown, który trafił wielką trójkę z narożnika. Tym razem nie w końcówce czwartej kwarty, a w dogrywce, bowiem do pokonania Wizards i odniesienia czterdziestego zwycięstwa w sezonie potrzebowaliśmy dodatkowych pięciu minut.
Gorzka porażka w Toronto

Gorzka porażka w Toronto

Potwierdziły się dwa fakty – Celtics bardzo nie lubią grać w Kanadzie, a Raptors są najlepiej grającym we własnej hali zespołem w ligowej stawce. Bostończycy tylko przez kilka pierwszych minut byli w stanie nawiązać walkę z podopiecznymi Dwayne’a Casey’a i doznali dotkliwej, bo aż dwudziestopunktowej porażki 91:101, której rozmiary udało się nieco zmniejszyć w wyjątkowo długim garbage time.
AROUND THE CELTICS
Historyczny wieczór Roziera!

Historyczny wieczór Roziera!

Chyba nikt się tego nie spodziewał – w swoim debiucie w wyjściowej piątce Terry Rozier grał jak w transie i ostatecznie zanotował pierwsze w karierze triple-double, dokonując tej sztuki jako drugi gracz w historii NBA. T-Roz aż sam złapał się za głowę, kiedy w garbage time usiadł na ławce i spojrzał na swoją linijkę statystyczną. W głównej mierze to dzięki niemu Celtics znokautowali Knicks trzydziestopunktową wygraną.
Monroe kandydatem dla Celtics?

Monroe kandydatem dla Celtics?

Greg Monroe nie jest już dłużej graczem Phoenix Suns. Stało się to, czego wiele osób spodziewało się zaraz po tym, kiedy Bucks wymienili podkoszowego do Arizony w transferze Erica Bledose. Monroe jest więc teraz wolnym agentem i samemu może zdecydować, gdzie będzie kontynuować sezon. Jak tymczasem donosi Adrian Wojnarowski, mocno zainteresowani jego usługami są m.in. Boston Celtics.
Eddie na razie bez kontraktu

Eddie na razie bez kontraktu

We wtorek mijało 10 dni, odkąd Jarell Eddie podpisał pierwszą 10-dniową umowę z Boston Celtics. Swingman zdążył zagrać łącznie sześć minut w dwóch spotkaniach, nie zdobywając w tym czasie ani jednego punktu. Coach Brad Stevens stwierdził jednak, że bardzo chciałby, aby Eddie pozostał w drużynie. Tak na razie się nie stało, gdyż 26-latek nie otrzymał oferty drugiego 10-dniowego kontraktu od bostońskiego klubu.
Wygrana na koniec tripu

Wygrana na koniec tripu

Trochę szczęścia, trochę magii Kyrie'ego Irvinga, trochę małych wielkich zagrań Ala Horforda i jeszcze wielki rzut Jaylena Browna - Boston Celtics (36-15) zwycięstwem nad Denver Nuggets (26-24) kończą trip po Zachodzie, w ramach którego rozegrali cztery spotkania i zanotowali bilans 2-2. Wszystko za sprawą wspomnianego rzutu 21-latka, który trójką z lewego rogu w zasadzie zapewnił swojej drużynie wygraną.
Irving groził Cavs operacją?

Irving groził Cavs operacją?

Wielki bałagan w Cleveland zdaje się na chwilę przycichł - drużyna Cavaliers po raz pierwszy od połowy grudnia wygrała dwa kolejne mecze, ale fani ekipy LeBrona Jamesa wciąż nie mogą być spokojni. O tym, jak złe środowisko wytworzyło się w Cleveland, mogą świadczyć także ostatnie rewelacje, według których Kyrie Irving starał się wyforsować wymianę tak mocno, że zagroził włodarzom drużyny operacją.
Celtics nie dali rady Warriors

Celtics nie dali rady Warriors

Boston Celtics (35-15) nie wygrali po raz trzeci z rzędu w Oracle Arena, ale tak czy siak stworzyli wielkie widowisko w starciu z Golden State Warriors (40-10). Wszystko za sprawą pojedynku Stepha Curry'ego z Kyrie Irvingiem - dwójka rozgrywających pokroju all-star stoczyła ze sobą naprawdę znakomitą walkę, w której koniec końców podwójne zwycięstwo (więcej punktów i wygrana) odniósł zawodnik gospodarzy.
#100 Bostoński Tygodnik

#100 Bostoński Tygodnik

Pomysły są po to, żeby je realizować. Jakiś czas temu wpadła mi do głowy myśl, żeby w formie wymiany zdań z Timim pozostawiać w formie pisanej masę myśli jakie przebiegają przez głowę przy okazji meczów, czy też innych wydarzeń związanych z Celtami. Myśli są ulotne, naszych rozmów i rozważań na czacie nie widać już po godzinie plotkowania - dlatego taka forma zagości (myślę, że na stałe) na naszej stronie.
Smart wypada na dwa tygodnie

Smart wypada na dwa tygodnie

Tajemniczej kontuzji Marcusa Smarta ciąg dalszy. Obrońca nie zagrał w poprzednim spotkaniu Boston Celtics przez uraz ręki, po tym gdy musiał udać się do szpitala. Brad Stevens zaraz przed meczem z Los Angeles Clippers nie był w stanie podać szczegółów, zdradzając dziennikarzom, że klub stara się wyjaśnić, co się tak właściwie stało. Nie brzmiało to zbyt dobrze, a teraz okazuje się, że Smart wypada na dłużej.
Hayward znów na parkiecie

Hayward znów na parkiecie

Już kilka dni temu pokazywaliśmy Wam wideo, na którym widać oddającego trójki Gordona Haywarda. Skrzydłowy stawia kolejne kroki ku powrotowi na parkiet, choć jak się okazuje - przed meczem z Los Angeles Clippers się na tym parkiecie pojawił. Oczywiście nie na taki powrót czekamy, choć zawsze miło jest zobaczyć Haywarda na rozgrzewce. Udało się to w Staples Center, gdzie Celtics grali dwa ostatnie spotkania.
Kyrie w zespole LeBrona

Kyrie w zespole LeBrona

LeBron James oraz Steph Curry wybrali w czwartek zespoły do All-Star Game jako kapitanowie obu drużyn. Wszystko odbyło się niestety za zamkniętymi drzwiami, więc można jedynie snuć domysły, kto został wybrany jako pierwszy, a kto jako ostatni. To, co wiemy na pewno to że Kyrie Irving zagra w zespole Jamesa, a Al Horford został wybrany przez Curry'ego. Można być też pewnym, że gracze Celtics nie byli ostatni.
Brown i Tatum w starciu Rising Stars

Brown i Tatum w starciu Rising Stars

Za kilka tygodni w Los Angeles zobaczymy nie tylko Kyrie Irvinga oraz Ala Horforda, którzy zagrają w Meczu Gwiazd. Jak się bowiem okazuje, Boston Celtics będą mieli jeszcze dwóch przedstawicieli - do drużyny USA na starcie przeciwko reszcie świata wybrani zostali Jaylen Brown oraz Jayson Tatum. Wyboru dokonano spośród wszystkich rookies, jak również zawodników w swoim drugim sezonie w NBA.
Celtics przerywają serię w Los Angeles

Celtics przerywają serię w Los Angeles

Udało się! Prawie dwa tygodnie bez wygranej zaliczyli koszykarze Boston Celtics (35-14), którzy po powrocie do USA z Londynu przegrali cztery kolejne spotkania. Serię udało się przerwać w drugim kolejnym meczu w Los Angeles, gdzie we wtorek Celtowie ulegli Lakers, by w środę pokonać Clippers (23-24). A wszystko to bez Ala Horforda oraz Marcusa Smarta, a więc po raz kolejny w okrojonym składzie.