Okiem kibica: Bądźcie jak Tommy Lee Jones w Ściganym...
Wy również czujecie ten uścisk w żołądku, czekając na nieuniknione?

Celtics ograli Knicksów 4-0, ale zabawa dopiero się zaczyna. Druga runda przed nami, a w niej czekają już na Boston twardziele z Miami, niczym Crockett i Tubbs, przystojni, piękni i powabni, klołzerzy, z kohones od pasa do ziemi, jedzący surowy udziec wołowy przed śniadaniem. Tak tak, PRZED śniadaniem, bo na śniadanie, zdaniem niektórych ekspertów w dziedzinie basketu, zjedzą nas - Celtów. John Hollinger już wie:

"Wygrana z Knicksami w czterech grach robi wrażenie, niezależnie od przeciwnika, ale dwa pierwsze mecze we własnej hali przeciwko pełnemu rosterowi Nowego Yorku raczej nie nastrajają optymistycznie. A to były mecze z przeciętnym zespołem, nie z kandydatem do tytułu, jakim są Miami Heat. Wciąż uważam, że Heat przejadą się po nich ze sporą łatwością w następnej rundzie".


To oni. Bójmy się


Tako rzecze Hollinger. Ten sam, który w zeszłym roku zapowiadał przegraną z Miami w siedmiu meczach, przegraną z Cavaliers w pięciu i z Magic w sześciu. Ale taki tekst z pewnością wyzwoli pokłady dodatkowej motywacji. Bo po raz kolejny wracamy do roli underdoga, która w ubiegłym roku zdawała się Celtom bardzo odpowiadać.

Nie będę Was zanudzał poszczególnymi matchupami i taktycznymi gierkami, w jakie w tej serii mogą pograć ze sobą Doc i Spoelstra. Będzie na to jeszcze czas. Zresztą, zapowiedź serii z pewnością się tu znajdzie, a dodatkowo w czasie jej trwania usłyszymy tuziny historii, interpretacji i nadinterpretacji, czy z ramienia komentatorów NBA, ABC, ESPN, TNT, PZU czy NBP. Streścimy sobie to może, żeby nie być zaskoczonym:

1. Celtowie mieli bardzo słabą końcówkę sezonu, przegrywając 11 z ostatnich 22 spotkań.
2. Celtowie kiepsko zagrali z meczach 1 i 2, mogli równie dobrze te mecze przegrać.
3. Celtowie wygrali mecze 3 i 4 ponieważ Amare nie był w pełni sprawny a Billups nie grał w ogóle. Knicks zresztą w ogóle nie bronią.
4. Bądźcie przygotowani na dużo wspomnień o Kendricku Perkinsie.
5. Celtowie są starzy.
6. Celtowie nie mają już Kendricka Perkinsa.
7. Allen, Pierce i Rondo nie będą grać tak po zasłonach jak z Knicks przy dobrej obronie Miami.
8. Miami nie potrafią zamknąć meczu w końcówce.
9. Nie ma Kendricka Perkinsa
10. Celtowie będą potrzebować obu O’Nealów, ale oni to przecież nie Perkins.
11. To nie jest rok 2010, Boston to teraz inny zespół, zwłaszcza po wymianie Perkinsa. Nie ma już Perkinsa.
12. Wade i James lubią grać szybki kontratak. Celtowie wolą zwalniać tempo.
13. Chalmers i Bibby nie są w stanie powstrzymać Rondo.
14. Nie ma Perkinsa.
15. Boston nie może polegać na 39-letnim, poobijanym centrze.
16. Nie ma Kendricka Perkinsa.
17. Ławka rezerwowych Celtów grała ostatnio bardzo słabo.
18. Nie ma Perkinsa...
19. Perkins nie będzie już robił groźnych min, więc nie jesteśmy już tak twardzi w defensywie.
20. Czy wspominałem już o braku Perkinsa?


No właśnie. Nazwisko Perkins pewnie przewinie się 1633562 razy podczas transmisji, ale my dajmy już sobie spokój z jego opłakiwaniem. Na rozliczanie Danny'ego Ainge'a przyjdzie jeszcze czas po sezonie. Sam Perkins z kolei zdążył się już dawno pocieszyć kontraktem na 35 mln i wyrzucić wszystkie zielone rzeczy ze swojej garderoby. My również skupmy się na zawodnikach, którzy wciąż w tych zielonych koszulkach biegają. Jermaine już zdążył udowodnić swoją wartość w serii z Knicks, notując średnio 5 bloków na mecz. Może łydka Kaktusa też mu trochę wreszcie odpuści. Celtowie mają coś wielkiego do zrobienia, bo oto stają przed sytuacją bez precedensu. Będąc przecież jedną z najbardziej znienawidzonych drużyn w NBA, w tej serii będą mieć praktycznie wszystkich kibiców za sobą, nawet tych w żółtym. Spróbują utrzeć nosa tym, co przed rozegraniem jednego spotkania zdążyli już zakomunikować, że zdobędą nie jeden, nie dwa, nie trzy, nie cztery ...itd.. tytuły. Swoją mentalną słabość kryjąc za zasłoną pychy i arogancji. W trakcie sezonu niektórzy z nich przeszli metamorfozę, będąc najpierw powalanym przez powiewy wiatru...




... a kończąc na bryzganiu trującym jadem na każdego, kto się zbliży.




Tylko, że Boston takiego jadu się na pewno nie przestraszy. Tak zawodnicy, jak i my, kibice, czekamy na tą serię. Z wypiekami na twarzy. Gorączka, niepokój, ciśnienie, rosną z dnia na dzień. Jesteśmy dobrej myśli, bo my też mamy w swoich szeregach mafiosów. I przewagę liczebną.
My mamy czterech, oni tylko 2,5. Ograliśmy ich już 3 razy. Jeszcze 4. To playoffs, więc, jak to w playoffs bywa, król coraz więcej czasu będzie spędzał na tronie... przed spotkaniami w ubikacji. Heat nie mają ławki, nie mają wysokich. Celtowie mają kilka atutów i tydzień przerwy, którego nie sposób nie docenić. Przystępujemy do największej wojny od ubiegłorocznego finału, zdeterminowani, gotowi na wszystko. Stres, wysoka stawka, presja wyniku i miliony par oczu obserwujących to wydarzenie jest z pewnością tym, co Celtowie lubią najbardziej, w czym czują się jak ryby w wodzie. Zróbcie to dla siebie i dla nas kibiców, bez względu na koszty, bez względu na cenę. My wierzymy.

Prawdziwe playoffs właśnie się zaczynają.
Więc od tej pory, Zieloni, macie miec w du%$e paragrafy!
Celtowie muszą być szanowani, bo inaczej d%*a zbita!
Do dzieła!
Macie byc jak bulteriery!
Jak wściekłe byki!
Jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”!
PO MISTRZOSTWO!
PO 18. BANNER!




GO CELTICS!!!
28 Apr 2011 by KiTt
21 komentarzy
          



by KG05 @ 29 Apr 2011 02:50 pm
Go Celtics ! Beat Heat !

by Leitos @ 29 Apr 2011 11:05 am
haha no może trochę przesadziłem ale każdy miał po naście punktów. A zamiast tego pierwszego zdjęcia pasowało by to https://lh6.googleusercontent.com/-kuzmQr1Z9ZE/TXj9dd3IDkI/AAAAAAAADYE/JpSXOwDcHkA/s1600/RealHousewivesOfMiami-1.jpg :D

by TheAnswer @ 29 Apr 2011 10:54 am
W G3 z NYK rzucili 113 więc 7 pkt więcej jest w ich zasięgu przy dobrej dyspozycji niżej wymienionych zawodników :)

by Neithan @ 29 Apr 2011 10:42 am
Bierz połowę albo zmień dealera :) Boston w PO i 120 punktów? :)

by Leitos @ 29 Apr 2011 09:51 am
Kiedy James i Wade byli w osobnych drużynach to mieli z kim grac... teraz są razem ale grają sami praktycznie(coś tam Bosh rzuci). James ulega presji w trudnych meczach i nie potrafi rzucić nawet osobistego.
Chłopaki... miałem dzisiaj sen proroczy:D widziałem tabele po meczu z Miami w podstawie szaq z 16 punktami na koncie, każdy z s5 miał ok 16 i rezerwa po 10 (JO, BBD,West, Green) -oczywiście wygralismy:D to jest nasza seria!!! musi być nasza bo moje sny się sprawdzają... ZAWSZE:)

by Neithan @ 28 Apr 2011 11:56 pm
Zacznę od ... nie ma Perka :(

Obie serie i ta z Miami i ewentualna z Chicago zapowiadają się bardzo ciężko. Nie starałbym się umniejszać żadnej z tych drużyn. Bardziej cenię Chicago bo jednak jako drużyna prezentują się lepiej no i z sentymentu do Toma :) ale Miami to jednak 2 gwiazdy, które mimo wszystko potrafią samodzielnie wygrać mecz. Ani Wade ani James nie wygrali nigdy serii z Bostonem ale razem mogą to osiągnąć.

Kluczem będzie obrona i deska. I Wade i Lebron swoją porcję punktów rzucą, można jednak zatrzymać ich na rozsądnym poziomie, spróbować ograniczyć jednego z nich, wyeliminować Bosha i nie pozwolić na zbiórki na naszej desce. I tu znowu westchnę - szkoda, że nie ma Perka ;(

Do serii podchodzę z umiarkowanym optymizmem i obstawiam 4-3 po ciężkich spotkaniach. Nadzieja w Rajonie i KG bo tu będą nasze zdecydowane przewagi, w Rayu, że nie zapomniał jak kąsać Miami zza łyku, w Paulu, że nie powtórzy się zeszły rok kiedy męczył się strasznie przy Lebronie no i w ławce, że dorzuci swoje duże 3 grosze :) No i w tym, że pod koszem będziemy mieli choć jednego dobrego zawodnika. A czy to będzie JO, Russel czy Nenad ... (ehhh Perk) to już nieistotne :)

by TheAnswer @ 28 Apr 2011 11:20 pm
Czytałem przed chwila ciekawy artykuł na nba.com o serii Heat - Celtics, którego autor rozłożył na czynniki pierwsze obie drużyny.

JO pod koszem sprawuje się nienagannie po obu stronach parkietu, jeżeli Ray i Pierce będą utrzymywać przez całą serię chociaż 2/3 skuteczności z meczu, w którym wykonali wyrok na NYK to Miami będzie musiało się niemiłosiernie męczyć w obronie.
Rondo jest tutaj głównym czynnikiem od którego wiele zależy, jeżeli on nie pociągnie Celtów do przodu i nie będzie kreatorem czystych pozycji do rzutów dla reszty to będzie ciężko, jednak patrząc na fakt kto będzie go bronił to obawiam się tylko o wejście Ronda we właściwy rytm.
Ławkę mamy głęboką jak rów mariański, a Heat niczym przydrożny rów.
Jeżeli w obronie PP i Green będą powstrzymywać LBJa tak jak cisnęli Melo w 3z4 meczy to połowę sukcesu mamy za sobą.
Wade w meczach z Bostonem wypada bardzo słabo ze względu na problemy z przedarciem się w pomalowane, a na obwodzie nasza obrona rotuję go bez problemów.
Trzeba będzie pilnować Jonesa i Mario na obwodzie, żeby nie daj Boże nie wpadli w strzelecki rytm.
I poza tym wszystkim i w zasadzie przede wszystkim musimy kończyć skutecznie swoje akcje w ataku i zbierać piłki ze swojej deski, w tej serii nie możemy popełniać błędów jakie popełnialiśmy w 2 pierwszych meczach z NYK to nie może się już powtórzyć.

Finalnie obstawiam serię 6 meczy z której Boston wyjdzie z bilansem 4-2. A wg mnie zdecydowanie gorszym przeciwnikiem od przereklamowanej trójki z Miami jest Chicago Thibs z mentorem obrony na stanowisku HC...

by Key @ 28 Apr 2011 11:06 pm
aaa bym zapomnial: brakuje w tym newsie filmiku gdzie bosh dostał z piłki w łeb od lebrona :)

czyli http://www.youtube.com/watch?v=bihXkM7NCrM :)

by Key @ 28 Apr 2011 11:04 pm
Kurwa lekko nie będzie.
Powiedziałbym po 1szej rundzie że lepiej byłoby na wschodzie gtrafic... na kogokolwiek innego.
Jednak to James Wade i ten cały Bosh w jednej druzynie, gdzie każdy z nich potrafi sam wygrac mecz. A James ktorego zdzierzyc nie moge nie ot tak zwykly hejt- tylko nie podoba mi sie jego styl gry (czołg) i otoczka, ale trzeba przyznac- facet umie grac w kosza.
Maja też minusy typu C czy ławka.
Na C no trzeba to powiedziec jasno i wyraznie- Perk bylby tu jak złoto!! Tu jeszcze w połowie sezonu mkielismy duży plus w porownaniu z Heat. Jak jhest teraz każdy wie. Niby może Shaq, może JO, a kto wie, moze nawet Krstic bedzie twardszy? Hmm
Ławka? No wydaje sie ze mamy nieporownywalnie lepszą , jednak... szału nie zrobili z Knicks;/
BBD, Green i West - w nich nadzieja.
Chociaz "nadzieja w Wescie" brzmi dziwnie.
Jest jednak takie cos jak Celtic Pride i wierzcie lub nie- za każdym razem w PO jak oglądam ich serie widze to - ta tradycje, to że oni o tym wiedza i wiedzą o co grają i to ich nakręca.
Mamy zajebisty skład, oni maja HCA i jamesa z wade'em.

I believe.
Boston 4
Miami 2

:)

by jared @ 28 Apr 2011 09:46 pm
w przeciwieństwie do romansideł... tym razem napisałeś dobry text o zabijaniu... tzn to są playoffs nie ma że boli !!

by jared @ 28 Apr 2011 09:37 pm
i znowu nie doczytałem do końca bo umarłem przy texcie... "twardziele z Miami"
Jak opanuje salwy śmiechu wrócę do lektury

by KiTt @ 28 Apr 2011 09:22 pm
@Timi, jutro podrzucę Ci jeszcze na maila tłumaczenia wypowiedzi kilku expertow odnosnie serii BOS-MIA (oprocz tej Hollingera oczywiscie), zapowiedz bedzie bardziej kompleksowa. Ja nie moglem ich w swoim tekscie umiescic z racji przyjetej w nim konwencji. Zresztą, tak jak napisalem, na racjonalizm przyjdzie czas, teraz gorą zdecydowanie emocje:) W ogole hype wokol tej serii zaczyna sie robic niesamowity, materialow i komentarzy pokazuje sie coraz wiecej, dom wariatow normalnie sie robi:) I super, skopmy im tylko teraz tylki.

by zielony @ 28 Apr 2011 09:01 pm
w ogole to są jedne z najlepszych PO w ostatnich latach.

by alexpato @ 28 Apr 2011 08:53 pm
Łorewa, Heat nie Heat, to My w tym dwumeczu jesteśmy Celtics. To My jesteśmy Świętymi z Bostonu. To nam kibicuje William Walles. To My tutaj kochamy naszych Koszykarzy a nie gwiazdy(sorry Wade). Tak, TO MY JESTEŚMY CELTICS!

by Timi @ 28 Apr 2011 08:48 pm
ja także. Spodziewam się najlepszej serii od wielu lat, może nawet serii lepszej niż Finals 2010.

Tekst świetny, szczególnie ubawiłem się z tą przewagę liczebną wśród gangsterów z Bostonu :D i to zdjęcie :D mam nadzieje, że w podobnym tonie napiszesz KiTt przed Finałami Konferencji :)

Niedługo na stronie pojawi się dłuższa zapowiedź :) GO CELTICS!

by KiTt @ 28 Apr 2011 08:44 pm
@amj - koncowka inspirowana dialogami z Kilerow 2-och. Miejmy nadzieje, ze slowa zachety podzialają na naszych tak jak podzialaly na komisarza Rybę. Wprost nie moge doczekac sie juz tej serii.

by Melosz @ 28 Apr 2011 08:36 pm
Nie lubię Jamesa, KG zniszczy Bosha w obronie i Ray da pokaz rzutów za trzy.
Ostatnia szansa dla tych panów na zwycięstwo w NBA więc na pewno się nie poddadzą... ja wierze w nich.

by amj @ 28 Apr 2011 08:29 pm
haha KiTt dzięki za poprawę humoru! ;D
Po wczorajszym (jestem fanem Realu ale nie chcę tutaj żadnych konfliktów wszczynać ;) ) mam taką nerwicę. Jeszcze brak internetu z powodu jakiejś awarii. Dzięki jeszcze raz bo wnerwiony jestem.
Real z Barcą. Celtics z Heat.
Szczerze mówiąc to Heat obawiam się najbardziej. Każdy wynik może paść. Miałem to już kiedyś napisać ale postanowiłem poczekać do jakiegoś artykułu dot. tej serii. Aż tak spokojny nie jestem ale jak patrzę na C's i widzę ich doświadczenie to dodaje mi to nieco więcej spokoju. Jak już wspominałem to może być najcięższa seria. Takie miałem przeczucie, a teraz mam nieco mniejsze ale nadal jest ;)
Uwaga Spoiler!:
Pan Jones rozciął kajdanki Panu Fordowi na końcu. Mam nadzieję, że C's tego nie zrobią.
GO CELTICS!!!

by George @ 28 Apr 2011 06:54 pm
Wyobrażam sobie teraz Doca ajk tak na spokojnie tłumaczy Celtom zagrywki podczas timeoutu i ślini się jak bosz :D
Tylko nie rzuca głową w 5 stron świata. Po prostu na spokojnie mówi, ale 'jad' mimo to lata po całym TD Garden :D
Bardzo fajny artykuł :) Ja stawiam na 4-2 dla C's przy dobrych wiatrach dla Miami :)

by zielony @ 28 Apr 2011 05:47 pm
oj nie mogę się doczekać serii z miami, a KiTt swoim artykułem jeszcze bardziej podgrzał atmosferę w dodatku w zabawny sposób :)

by Leitos @ 28 Apr 2011 03:18 pm
hmmm myślę że Heat jest przereklamowane... 3 pożal się Boże gwiazdy które może grają efektowną koszykówkę ale do efektywnej im wiele brakuje. raz udało im się z nami wygrać i już myślą, że mistrzostwo mają w kieszeni... i to jak byliśmy w kryzysie po stracie KP. LBJ zdziwi się co jeszcze potrafią JO, Shaq i KG jak nie będzie mógł wejśc pod kosz albo dostanie bloka od byłego kolegi z drużyny Westa:D już nie mogę się doczekać jak zobaczę minę Jamesa jak zejdzie z boiska pokonany :D

ARCHIWUM

Trafiłeś do Archiwum X naszej strony, czyli do tekstów ze starej, tzw. czarnej odsłony, kiedy to w bostońskich koszulkach biegała jeszcze spora liczba zawodników z mistrzowskiego sezonu 2008, a my nazywaliśmy się celtics.e-nba.pl. Archiwum to zostało stworzone, by mieć wgląd we wszystkie wpisy z poprzedniej wersji strony (było ich dokładnie 943), a także we wszystkie komentarze napisane przez naszych użytkowników. Enjoy :)

2012

Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2011

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2010

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2009

Grudzień
Listopad
Pazdziernik