Mecz nr 6.: Blowout ... Blowout ... Blowout (3-3)

I jeszcze raz - blowout. 31 do przerwy, 67 na koniec. To liczba punktów Celtów. Tak, tak, nie zwariowałem, nie zasnąłem w trakcie meczu, nie wypiłem nic. Po prostu. Dziś nikt poza Rayem Allenem nie zasługuje na wyróżnienie, chyba, że gracze z Los Angeles. Kobe, Gasol a nawet Shannon Brown. Mam jednak coś, co daje nam powody do dobrych myśli przed G7 - Celtics są 7-0 w meczach nr 7 Finals. Jeszcze coś? Cztery takie pojedynki stoczyli z Lakersami...

Aha, Perkins skręcił kolano już w pierwszej kwarcie. Nie wiadomo czy zagra w czwartek. Natomiast Bynum, jeden ze "sprawców" kontuzji Perka zszedł, także z powodu kolana w trzeciej kwarcie. On najpewniej zagra...

"Kiedy przychodzi Game 7, to jest to, do czego się urodziłeś" ~ Ray Allen

Mógłbym podsumować ten mecz jednym słowem. Tym samym, które już czterokrotnie pojawiło się w tym newsie. Jednak zrobię to w inny sposób pokazując Wam, co stracili ci, którzy poszli spać już po pierwszej połowie:


Shannon Brown mógłby nawet wygrać konkurs wsadów, gdyby pkazł w nim coś takiego. Co zrobił zwycięzca? Nate Robinson był wczoraj w nocy tak samo zagubiony, sfrustrowany, i jeszcze pare podobnych przymiotników, jak jego koledzy. Wszyscy. Nie pamiętam już ile prostych, prościutkich layupów czy dunków zostało spudłowanych. Nie pamiętam już ile razy spudłował Sheed (po meczu śnił mi się właśnie on, mówiłem do niego "Szido" :) może to dobry znak?), choć to było coś w okolicy 5-6 rzutów. Nie pamiętam nawet żadnej dobrej akcji Celtów. Po prostu.

Lakers wygrali dziś zdecydowanie dzięki świetnej obronie i zmiażdżeniu Celtics na tablicach. W pewnym momencie sam Pau Gasol miał więcej zbiórek niż cały zespół Celtics. Solidne wsparcie dała też ławka gospodarzy. Co więcej? Celtów na pewno podłamała kontuzja Perkinsa...

właśnie, Perkins...

"On jest jednym z tych gości, którzy dają nam wielkiego ducha, daje nam wytrzymałość i daje nam wielkość. Wiesz, mam nadzieję, że będzie grał. Będzie trudno, jeśli nie zagra" mówi Doc Rivers. Chwilę potem dodaje, że sam nie wie czy Perk będzie dostępny i mówi "To nie wygląda dobrze".

"Perk jest naszym egzekutorem. Jest naszym największym organem, który musimy (tam) wrzucić na Andrew (Bynuma). On czyści za nas "pomalowane". Jest świetnym blokującym, zbierający, jest "kotwicą" naszej obrony" dodaje Rajon Rondo.

Mobilizacja w składzie Celtics jest wielka. Oni chcą to zrobić dla niego, nie ważne czy z nim, czy bez niego w składzie. Perkins świetnie grał w poprzednich meczach, w których nie dał grać Bynumowi. Bynum również zmaga się z kontuzją kolana, ale on wystąpi na pewno. Tak czy inaczej Celtics mają spory problem....

Ostatni mecz sezonu 2009/2010 NBA w nocy z czwartku na piątek o trzeciej czasu polskiego. Ostatni mecz - i to jaki! Lakers vs Celtics. Nikt nie odpuści. Do zobaczenia w czwartek! GO CELTICS! BEAT L.A.!
16 Jun 2010 by Timi
30 komentarzy
          



by Timi @ 16 Jun 2010 08:44 pm
blowout - po blowocuie piękny mecz. Takiego oczekuje w czwartek. Po prostu.

Ostatni mecz w tym sezonie, mamy to, czego chcieliśmy. Również Lakers mają to czego chcieli. Historia Kopciuszka mimo wielu przeszkód zakończyła się happy-endem. Mam nadzieję, że nasza historia, underdogów, także zakończy się happy-endem. Wielkim. GO CELTICS!

by PochoR @ 16 Jun 2010 08:35 pm
Powodzenia w ostatnim meczu obyście to wygrali pipki;p Te lamy z LA nie mogą mieć znów misia wszyscy tylko nie oni! Powodzenia od Cleveland :D Go Boston !(co ja pisze ) ;pp

by claudio @ 16 Jun 2010 07:33 pm
Dokładnie. Mistrzowska drużyna musi sobie radzić w każdej sytuacji. Mam nadzieję, że taką okażą się Celtics :)

by berdus @ 16 Jun 2010 07:04 pm
nie bedzie perkinsa- no coz, zdarza sie. LA mialo klopoty z andrew teraz celtics maja. jakby nie patrzec wydaje mi sie ze celtics sa najlepiej uzbrojeni wlasnie na tej pozycji i jezeli mialbym wskazac 1 zawodnika ktorego wylaczenie mialoby najmniejszy wplyw z S5 to bylby wlasnie perkins. dlaczego? bo na lawce jest sheed i davies + garnett czyli i tak o 1 wiecej niz maja LA. problem w tym ze w celtics wysocy przyzwyczaili sie do duzej rotacji i zmiany w wypadku duzej ilosci fauli. jesli tylko uda sie to ograniczyc bez strat w grze defensywnej bedzie dobrze, ale obawiam sie ze przez ta sytuacje sheed i garnett beda ostrozniej bronic co poskutkuje mniejsza agresja w obronie i wiekszymi dziurami dla gasola czy bryanta

mistrzowski zespol powinien poradzic sobie w takich sytuacjach, jesli nie dadza rady to znaczy ze lakers byli poprostu lepsi

do piatku!

by claudio @ 16 Jun 2010 06:38 pm
@na przekór

Może nie zauważyłeś ale to jest forum Bostonu i mało mnie interesuje ten drugi zespół.

Komentarz jest o zespole Celtics i z punktu widzenie tej drużyny.

Jeśli masz coś konstruktywnego do powiedzenia to proszę bardzo ale jeśli nie zrozumiałeś wypowiedzi mojej czy kogoś innego to poświęć na to czas zanim coś napiszesz. I niech będzie to coś więcej niż kopiuj-wklei + 'a myślicie że LA to nie?'

by Key @ 16 Jun 2010 06:11 pm
Strata Perka to najgorsze co stalo sie w tym meczu!! Juz nawet ten wynik nie jest az tak dolujacy;/

Jakie jednak widze plusy zaistnialej nam tutaj sytuacji (bo o meczu poza kontuzja Perka i tym ze nas zniszczyli nie ma co wiecej pisac, kazdy widzial):

1.dwa lata temu decydujacy mecz odbyl sie z 17 na 18 czerwca. 18 mam urodziny ;] Licze na drugi taki prezent jak w 08 ;]

2.Jak napisal Kilt- czy moze byc cos lepszego dla fana Bostonu jak nie wygrana w G7 w LA? :)

3.Sheed moze sobie raz zwyzywac sedziego czy kogo tam chce :D a co mu juz teraz szkodzi? :)

4.Teraz to i my jestesmy w sytuacji w jakiej Lakers byli dzis w nocy.

Po dzisiejszym meczu nie wyglada to rewelacyjnie, jednak... nie po to jest sie kibicem by nie wierzyc do konca szczegolnie przeciw najwiekszemu przeciwnikowi i wara mi pisac ze "itak juz sporo osiagnelismy w tym sezonie", bo nieosiagnelismy jeszcze tego czego chcielismy!!

Pzdr;]

by KG05 @ 16 Jun 2010 05:14 pm
No cóż - dziś chłopaki zagrali tak jakby wgl nie istnieli. Przed nami 7 decydujący mecz, który trzeba poprostu wygrać. Bez wątpienia najważniejszy mecz tego sezonu. Tak jak powiedział Rajon - dla niego ten mecz się już skończył. Wszytsko inne to przeszłość - teraz liczy się już tylko Game 7. Więc do roboty panowie. GO CELTICS !!! BEAT L.A. !!!

by Na przekór... @ 16 Jun 2010 04:57 pm
Zresztą dobrze to rozumiecie i może fanowi trzeba to parę razy powtórzyć...?

by Na przekór... @ 16 Jun 2010 04:54 pm
3. Tak jak już napisałem - dla Celtów 7my mecz ma być pójściem na wojnę. Nie ma już wiszącego nad głową ryzyka wykluczenia po 7mym techniku, nie ma perspektywy kolejnych spotkań. Jest tylko widok kolejnego pierścienia na palcu a dla mnie widok kolejnego wielkiego, który nie wystarczył na pokonanie zespołu. BEAT LA!
To LaL nie idzie na wojnę? czegoś tu nie rozumiem, Celtics mają widok na pierścień a Lal już nie. Chyba o to właśnie fanowi chodziło. Te rzeczy odnoszą się do obu zespołów. Nie tylko do Celtics.

by Przem @ 16 Jun 2010 04:15 pm
@fan

Widac nie za bardzo rozumiesz sens wypowiedzi pisanej. Szkoda.

To, ze bedzie maksymalna mobilizacja po stronie Celtow jest niemal truizmem i nie swiadczy to w zaden sposob o braku szacunku dla przeciwnika. Kazdy fan Celtow doskonale zdaje sobie sprawe, ze Lakers u siebie, tym bardziej grajac o mistrza, beda piekielnie silni. Co nie znaczy, ze w takim wypadku jedyna opcja Celtow jest oddanie meczu bez walki, placzac po stracie Perkinsa. Jako zespol doswiadczony, grajacy wspaniale play-offy w tym roku oraz taka sama piatka od trzech lat zieloni wiedza co w takim wypadku maja zagrac i jak zblizyc sie do zwyciestwa. Ot co.

Nikt nie zabrania przedstawiac merytorycznych argumentow swiadczacych za sukcesem swojej druzyny. Takze tobie, byleby z glowa.

Wiecej kultury osobistej zycze. Obiektywizm miedzy innymi polega na jej stosowaniu, takze w internecie, gdzie jestes praktycznie anonimowy.

by bot @ 16 Jun 2010 03:24 pm
o boze wiecej punktow to nawet w polskiej lidze zdobywaja

by berdus @ 16 Jun 2010 02:41 pm
@fan- ja nie zauwazylem zeby ktos nie docenial lakers. tylko ja rozumiem pewne rzeczy nastepujaco- skoro ktos kibicuje celtics to dlatego ze podoba mu sie ten typ koszykowki lub lubi poszczegolnych zawodnikow ew jest zwiazany z zespolem. skoro ostatnia rzecz odpada przynajmniej dla 99% kibicow z polski to oznacza ze reszta uwaza ze jest to zsczegolny zespol i zasluguje na mistrzostwo. nikt o zdrowych zmyslach nie powie ze celtics lu lakers rozbili przeciwnika bo jest 3-3 i ktorakolwiek druzyna by nie wygrala to pokona przeciwnika co bedzie oznaczac ze jest troche lepsza, troche nie calkowicie. ale to jest normalne w profesjonalnym sporcie, rzadko kiedy ma miejsce sytuacja gdzie ktos wygrywa zdecydowania- swiadczy to raczej o malej konkurancji w danej dyscyplinie.

podsumowujac jesli ktos pisze ze np celtics pojade z lakers ma na mysli ze najzwyczajniej w swiecie z nimi wygraja (nie wazne iloma punktami nie wazne jakim bilansem) bo oczywiste jest ze po obu sronach sa swietni zawodnicy i profesjonalne zespoly otoczone calymi zespolami specjalistow. wchodzenie na forum i lapanie za slowka jest z tego punktu widzenia bez sensu bo kazdy raczej rozumie to co opisalem powyzej i nikomu nie trzeba tego tlumaczyc a to ze co poniektorzy nie chca pisac takiego wywodu oznacza ze taka potrzeba na forum internetowym nie istnieje :)

by claudio @ 16 Jun 2010 02:33 pm
@Fan

1. od kiedy w naszym ojczystym języku przekleństwo służy wzmocnieniu wypowiedzi? raczej świadczy o ubogim słownictwie wypowiadającego się

2. naprawdę pisze się razem :)

3. Tak jak już napisałem - dla Celtów 7my mecz ma być pójściem na wojnę. Nie ma już wiszącego nad głową ryzyka wykluczenia po 7mym techniku, nie ma perspektywy kolejnych spotkań. Jest tylko widok kolejnego pierścienia na palcu a dla mnie widok kolejnego wielkiego, który nie wystarczył na pokonanie zespołu. BEAT LA!

by KiTt @ 16 Jun 2010 02:31 pm
@NBAfan, może poszukaj do dyskusji kogos na rownym tobie potencjale inteletualnym, ok? Ja sie do tego na pewno nie nadaje...

by KiTt @ 16 Jun 2010 02:17 pm
Trzy rzeczy.

Pierwsza. NIGDY, powtarzam, NIGDY stopień koncentracji zespołu grającego bez noża na gardle nie będzie wyższy niż w przypadku drużyny, która ten nóż na gadle ma. Jeff van Gundy nazwal to "syndromem poduszki meczu nr 7".

Druga: nie uważasz, że co najmniej do przerwy od kontuzji Perkinsa Celtowie byli zwyczajnie ZDEKONCENTROWANI? W drugiej połowie obserwowalismy tylko efekt domina. Poza tym, strata pierwszopiątkowego zawodnika w takim meczu, skutkująca koniecznością grania inną rotacją, jest czynnikiem chyba wybijającym z uderzenia, tak?

I trzecia. Ja tu nie widzę w komentarzach tekstów obraźliwych dla Lakers, typu: pojedziemy z dziadami jak z .... dokoncz sam. Ktoś tutaj deprecjonuje klasę przeciwnika? A co mamy pisać, że skoncentrujemy się, ale mimo nie mamy szansy na zwycięstwo? To nic nie da? Jak każdy kibic, tak i my tutaj, kibice Celtics, mamy prawo do WIARY w nasz zespół. Nie próbuj nam tego odbierac. Czy docenianie rywala przez kibiców Lakers nakazuje im z gory upatrywac się na przegranej pozycji? No proszę, nie mieszajmy do tego obiektywizmu...

by Fan NBA @ 16 Jun 2010 02:08 pm
KiTt w stosunku do ciebie doskonale pasuje stwierdzenie : "nie karm trola". Co by nie pisac odwrócisz to w drugą stronę. Przeklenstwo koleżko nie zostało uzyte, czego chyba twoj czerep nie dostrzega jako przerywnik w zdaniu, ale do dobitnego zasugerowania waszej arogancko-ignoranckiej jednostronnosci

by Naprzekór... @ 16 Jun 2010 01:42 pm
Zapewne fanowinba nie chodziło o to, żeby bezsensownie używać łaciny, po prostu myślę, że ma rację. Za dużo ludzi po obu stronach nie docenia przeciwnika. Tekst w stylu np: to teraz będą skoncentrowani i wygrają jest śmieszny. Myślicie, że przeciwnik przyjedzie na piknik bez koncentracji? Trochę obiektywizmu

by KiTt @ 16 Jun 2010 01:34 pm
Rozumiem, ze uzywasz laciny dla podkreslenia faktu swojej doroslosci, tak? Coż, jesli tak jest w istocie, to gratuluje trafnosci wyboru stosowanej metody. Nic, tylko zostac saperem, gwarantuje zycie w nieustajacej szczesliwosci.

by KiTt @ 16 Jun 2010 01:19 pm
Rozumiem, ze uzywasz laciny dla podkreslenia faktu swojej doroslosci, tak? Coż, jesli tak jest w istocie, to gratuluje trafnosci wyboru stosowanej metody. Nic, tylko zostac saperem, gwarantuje zycie w nieustajacej szczesliwosci.

by Fan NBA @ 16 Jun 2010 01:01 pm
Ale wy jestescie dziecmi.... Człowiek wchodzi zeby poczytac wypowiedzi kibiców a tu takie brednie... "oni juz wiedzą jak mają zagrac", "zmobilizują sie i nie beda sie oszczedzac" - a Lakers to kurwa bedą niby stac i przyglądac sie na pełnym luzie, co?? Piszecie na fanów LA ale sami nie jestescie lepsi. Nie potraficie doceniac przeciwnika. Żal bo te finały sa na prawde dobre.

by Przem @ 16 Jun 2010 12:28 pm
Jakos dziwinie jestem optymista. Po pierwsze historia ktora nie musi sie sprawdzac, ale to zawsze jakis smak:
wszystkie 7 mecze w finalach C's wygrali, w tym bodaj 3 z LA.

Co wiecej, nie widac bylo dzisiaj maksymalnych obrotow i agresji. W piatek kazdy zagra na maksa, nawet KG nie bedzie sie oszczedzal. Mysle, ze Perk na chwile wejdzie w razie czego moze go zastapic BBD i Sheed.

And last but not least - zostala podrazniona duma Celtow co zawsze wyzwala w nich dodatkowe sily.
Po zacietym meczu wygra Boston - bo to on zasluguje na mistrza.

PS Widzialiscie (ten kto ogladal) jak przy koncu meczu pierwsza piatka sie naradzala? Oni juz wiedza jak maja zagrac w piatek nad ranem...

by berdus @ 16 Jun 2010 11:38 am
dla prztypomnienia wygrane po wczesniejszych "blowout'ach" w tegorocznych playoffs:

G3 cavs@bos 124-95 -> G4 87-97

G5 bos@magic 92-113 -> G6 84-96

G1 bos@lal 89-102 -> G2 103-94

w kazdym z wymienionych meczow celtics nie istnieli po to zeby w nastepnym zagrac n najwyzszych obrotach

by berdus @ 16 Jun 2010 11:12 am
to bylo powtorka z pierwszego meczu tej serii, moze rozmiarami troche przewyzszyla ten pierwszy ale generalnie wygladalo to podobnie i nastroje byly podobne (wiekszosc kibicow i media upewnily sie ze la przejdzie bez zadyszki).
na cale szczescie nba charakteryzuje sie tym ( a w szczegolnosci boston przez caly sezon i playoffs) ze z meczu na mecz wiele sei zmienia i wynik poprzedniego meczu nie ma wplywu na nastepny

jest remis zostal ostatni mecz goscie maja cos do udowodnienia ale lakers tez chca pokazac ze nei przypadkiem wygrali rok temu. jestem optymista i mysle ze nie bez powodu nawet jesli zabraknie perkinsa ktory zagral slabo zanim zszedl. to jest tylko jeden zawodnik zostaje 9 innych a wczoraj zaden z nich nie zagraj i bynajmniej nie przez indywidualne bledy ale znowy celtics "zle weszli w mecz" i dlatego kazdy pudlowal dziury w obronie itd.

czekam na piatek i bede ogladal pomimo tego ze mam egzamin. jak ktos juz napisal niech wygra lepszy, a lepsi w tym roku sa celtics :D

by KiTt @ 16 Jun 2010 09:23 am
@Naprzekór... Wiesz... To Ty tak uważasz. I każdy normalny, racjonalny kibic również. Jak to sie mówi: It's not over until it's over. Założę się jednak, że szwadrony fanów w żółtych koszulkach już rozdał mistrzowskie pierścienie swoim zawodnikom. Pozdrowienia i niech wygra lepszy.

by claudio @ 16 Jun 2010 08:51 am
Tu już nie ma co się oszczędzać - game7 to wojna i jak patrzę na 'przypadkowego' Bynuma przy kontuzji Perka czy 'przypadkowy' łokieć Artesta na Rondo to nie ma zmiłuj - trzeba zgnieść LA (czy mówiąc inaczej zrambisować), nawet kosztem techników.

by Timi @ 16 Jun 2010 08:34 am
Perk spróbuje zagrać. Podobne zerwane więzadła ma. To tyle.

Więcej później.

by Naprzekór... @ 16 Jun 2010 08:13 am
Kitt nikt tutaj nie otwiera szampana. Bardzo daleko do tego. Wizja wygranej Celtics w La dalej jest bardzo możliwa, choć, trochę mniej niż przed Game 6. Mamy Game 7, czyli to co chcieli wszyscy, obie ekipy pokazały charakter. Pozdrawiam fanów Bostonu.

by KiTt @ 16 Jun 2010 07:22 am
Rozbiła Celtów psychicznie dzisiaj ta kontuzja Perkinsa. Do przerwy kompletnie nie moglismy sie pozbierac a druga powoła to tylko efekt skali. Najwiekszą zaleta dzisiejszego meczu jest fakt, ze technika nie dostał Sheed. Ja ciągle stoję na stanowisku, ze lepiej przegrac bardzo wysoko niz po zacietej koncowce. W czwartek bedzie bardzo ciekawie. I na miejscu fanów Jeziorowców szampana bym jeszcze nie mroził.

W czwartek Rajon Rondo pokaże, czy zasługuje już na tytuł MVP. Lakersi w tym meczu kompletnie lekcewazyli go w obronie, zostawiajac mu czasami 3 metry wolnego miejsca. To się powtórzy w meczu nr 7. Pytanie, co w takiej sytuacji RR9 zrobi. Wyraz twarzy po łokciu Artesta pozwala podejrzewac, ze z jego motywacją nie powinno być najmniejszych kłopotów. Na miejscu sztabu nie wpuszczałbym Kendricka na boisko, szkoda mimo wszystko ryzykowac, bo grając z taką kontuzją stałby się na nią bardziej podatny w przyszłości. Wydaje się również, że mając ma uwadze kontuzję Perka, Bynum też nie zagra dużych minut.

Wyrwac mistrzostwo w siodmym meczu w Staples Center - marzenie każdego Celta. Go green!

by Rayray @ 16 Jun 2010 06:45 am
Niech mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę ale naliczyłem 7 spudłowanych lay'upów z czystych pozycji przez graczy Bostonu. To nie jest normalne :)

by Ksero @ 16 Jun 2010 06:43 am
Nie istnielismy dzisiaj, nie bylo Perka, a pomalowane bylo otwarte i zapraszalo Lakers, zeby sie tam pchali. Duzo chaosu i bardzo niepotrzebnych akcji, bo juz w pierwszej polowie straty mozna bylo konsekwentnie zmniejszac nie silac sie na wsady, ktore i tak ie wchodzily.

Damn, mam nadzieje, ze po raz kolejny po blowoucie wstaniemy i to wygramy, ostatni mecz sezonu, mozliwe ze ostatni mecz Big Three, to trzeba wygrac!

ARCHIWUM

Trafiłeś do Archiwum X naszej strony, czyli do tekstów ze starej, tzw. czarnej odsłony, kiedy to w bostońskich koszulkach biegała jeszcze spora liczba zawodników z mistrzowskiego sezonu 2008, a my nazywaliśmy się celtics.e-nba.pl. Archiwum to zostało stworzone, by mieć wgląd we wszystkie wpisy z poprzedniej wersji strony (było ich dokładnie 943), a także we wszystkie komentarze napisane przez naszych użytkowników. Enjoy :)

2012

Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2011

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2010

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2009

Grudzień
Listopad
Pazdziernik