Mecz nr 3.: SugarRay...missed again... (1-2) UPDATE

0/13. 0/8. Ray Allen dziś nie istniał. Nie trafił żadnego z 13 rzutów, nie trafił żadnej z 8 trójek. Po prostu. Kevin Garnett zdobył dziś więcej punktów niż w dwóch poprzednich meczach razem wziętych. Celtics mieli świetny początek, udało im się powrócić z -17, jednak Derek Fisher wziął na siebie ciężar gry w decydujących momentach.

"Derek Fisher był różnicą w grze" ~ Doc Rivers

Kevin Garnett zaczął od sześciu punktów, w tym dwóch alley-oopów. Trafił 11 z 16 rzutów i jako jedyny trzymał ofensywę Celtics w grze. W 28 na 32 przypadkach zwycięzca meczu numer 3 wygrywał ostatecznie Finały. Faktem jest, że sędziowie gwizdali dziś pod LAL. Ray Allen był dziś o krok 9rzut) od ustanowienia kolejnego rekordu. W ilości niecelnych rzutów w Finals...

Garnett zaraz znów wpakuje piłkę do kosza, a TD Garden eksploduje. Szkoda, że dobra gra jednego nie idzie w parze z drugim. W Los Angeles to Garnett zagrał bardzo źle, w Bostonie Ray Allen. I na odwrót.



Szczegółowe opisu meczu niestety nie będzie. Napiszę tylko, że podobnie jak w Los Angeles mieliśmy specjalnie przygotowany początek. O wiele lepszy niż W Staples Center. Zresztą jak zawsze dobry. Jeśli tylko pojawi się na YT od razu się o tym dowiecie!

Z CelticsHub podejrzałem ten filmik, który pokazuje jak pudłował Ray Allen. Pokazuje też dwie kluczowe akcje, w których Allen nie był clutch. Spójrzcie na moment w 3:12 - to był jedyna trójka Raya, którą widziałem wczoraj w nocy. Tylko ta. Niestety.



Jeśli chodzi o statystyki - Garnett oprócz 25 punktów zebrał także 6 piłek. Najlepiej zbierającym na parkiecie był Perkins (11), który wygrał bezpośrednią walkę z Bynumem (10), ale nie miał szans w starciu z duetem Bynum-Gasol (razem 20). Gasol zaliczył minionej nocy jedyne double-double. Kobe zdobył 29 punktów i 7 zbiórek. Fisher, który okazał się katem zdobył 16 punktów (Pierce miał 15...) w tym 11 w ostatniej, kluczowej kwarcie. Jest to prawie połowa punktów zdobytych przez Lakers w ostatniej odsłonie (ogółem 24). Kto zasługuje jeszcze na wyróżnienie? Zdecydowanie Glen Davis. 12 punktów i 3 zbiórki oraz walka na całego. Nate zdobył 5, Tony 7. Warto pochwalić też Tony'ego za dobrą grę w obronie i w ataku. Niestety T. Allen podczas meczu doznał kontuzji szyi (szczęki?) i pewnie przez to obniżył swe loty pod koniec meczu. Sheed nie trafił trójki (0/3), zdobył 2 punkty, 4 zbiórki i 3 asysty.

Niestety okazuje się, że kontuzja pleców Wallace'a jest poważniejsza. Natomiast w obozie Lakers też pojawiły się małe problemy. Mający kontuzjowane kolano Andrew Bynum i tak gra bardzo dobrze. W G3 pogorszył sobie jeszcze ich stan, jednak zapowiada, że będzie gotowy do gry na Game4. Mecz numer 4 jutro (tj w nocy z czwartku na piątek) także o 3 i także w Bostonie.


Mam jeszcze dwie cyferki - 47-0 i 10-0. Pierwszą pewnie znacie. A druga? Druga to liczba drużyn, która od momentu wprowadzenia formatu 2-3-2 wygrywały mecz numer 3 przy remisie. W 10 na 10 przypadkach Finals wygrywała ekipa, która wyszła zwycięsko z G3 via celticsblog.com.

p.s. znalazłem! Nakręcone przez jednego z fanów (widać mało, jeśli pojawi się lepsza wersja, wrzucę):
09 Jun 2010 by Timi
23 komentarzy
          



by LAL @ 09 Jun 2010 08:54 pm
Tak tylko,że Lakers to inna bajka niż Cavs !

by sobek @ 09 Jun 2010 06:53 pm
dla przypomnienia dodam...z CAVS tez przegrywalismy 2-1 i to po blamażu u siebie i co?4-2 dla CELTICS!!!

by Gość @ 09 Jun 2010 06:14 pm
co wy za przeproszeniem pierdolicie... Piercowi nie siedziala trójka 3na 4 miał a na RA wszyscy gadaja ze slabo i wszystko przez niego prawda ale nie pamietacie juz ze wczessniej 8 troj trafil

by Kobe Bryant LAL @ 09 Jun 2010 04:54 pm
Zgadzam sie dobry mecz Allena ; D. Ale finał jeszcze trwa wiec nie ma co sie cieszyc za szybko. Jest 2-1 gramy do 4 zwyciestw.Pzdr.
LAKERS !!

by Waldi @ 09 Jun 2010 04:51 pm
Prawie za każdym razem widzę wpisy, że sędziowie gwizdali na rzecz przeciwników itp. Nie ma co zwalać na sędziów, bo nie idzie zawodnikom...

GO CELTICS!

by M@rio @ 09 Jun 2010 04:45 pm
Nie dobrze... Gdy jeden zawodnik jest w świetnej formie, inny jest kompletnie rozbity. Mam nadzieję, że przyszłym meczu święta trójka będzie grać na równym dobrym poziomie. Ray zagra jak w G2, KG jak w G3, A Paul P. jak w G1 ;D

by berdus @ 09 Jun 2010 03:15 pm
nie ma sie co stresowac, celtics beda lepsi (zazwyczaj sa) to wygraja. jesli nie wygraja to znaczy ze nie zaslugiwali na mistrzostwo jak lakers bo nie mozna nic zarzucic sedziom ani zwalac na kontuzje

rozkoszowac sie finalami nba i liczyc ze poszczegolni ulubieni zawodnicy zagraja jak na nich przystalo :)

tak wogole to sheed cos opadl z sil bo jak wchodzi pod kosz to trafia ale widac ze nie robi tego za czesto
Roscoe!!

by KG05 @ 09 Jun 2010 02:51 pm
Nie uważam, że Lakers byli jakoś specjalnie lepsi - poprostu zabrakło Allena, ale wątpie żeby taka wpadka przydarzyła mu się po raz kolejny, więc jestem spokojny :D Teraz ważne jest to, żeby KG utrzymał taką formę na kolejne mecze :D GO CELTICS !!! BEAT L.A. !!!

by Key @ 09 Jun 2010 12:43 pm
Ja zawsze jestem optymista jesli chodzi o C's i teraz tez wierze, ale nie mozna pisac ze "nie wyglada tak zle" gdzie zostalo teraz najwyzej 4 mecze z ktorych trzy musielibysmy wygrac.
Mozna zwalic na Doca bo podejmowal zle decyzje, mozna i troche na Pierce'a bo niby mial 15 pkt, ale gral co tu duzo mowic zle, mozna miec zal do Rondo ze nie atakowal kosza kiedy mial okazje(niewiedziec czemu skoro na poczatku meczu robil to z dobrym skutkiem). Mozna tez powiedziec ze prtzy znakomitej grze Tony'ego w obronie i b.dobrej w ataku zreszdl po czopsie w szyje.
Jednak powiedzmy sobie szczerze- Ray 0/13, nawet przy badz co badz slabej naszej grze dzisiaj moglismy to wygrac spokojnie.

Wierze w to ze w nastepnym meczu zagra dobrze cala czworka, albo chociaz nie bedzie takich dysproporcji w formie jednego z zawodnikow z BIG4; wtedy mecz wygramy; tyle ze narazie taki mecz sie jeszcze niezdazyl.

ps.Fisher 16. No swiat na glowie staje.

by berdus @ 09 Jun 2010 12:14 pm
jeszcze tylko dodam jedna rzecz ktora po raz kolejny mi sie rzucila w oczy. ogolnie prace sedziow oceniam pozytywnie, dobrze to bylo widac po spornej pilce pomiedzy rondo i odomem gdzie rondo faulowal ale nie mogli oficjalnie tego odgwizdac wiec musieli przyznac pilke dla celtics- nastepna akcja ofens KG czyli nieformalne wyrownanie strat :)

by berdus @ 09 Jun 2010 12:08 pm
co wy gadacie- ray nie trafil ale dobrze ze pod niego grali. do kogo mieli grac? piercowi nie siedzialo a trzeba bylo rzucac za 3. nie wpadlo trudno. ten mecz wygrali lakers swoja obrona- bronili twardo i skutecznie. celtics tez niezle, ale przez 4-5 min wynik byl bliski (roznica 1-3 pkt) i nie potrafili przewazyc na swoja korzysc. uwazam ze lakers wygrali zasluzenie bo celtics nie grali swojej dobrej koszykowki. duzo punktow od garnetta ale po indywidualnych akcjach a nie po grze zespolowej. to samo glen davies sam wypracowywal punkty. to nie jest sposob na wygrana.

moim zdaniem kluczowym momentem bylo zejscie tonnego allena przy odrabianiu wyniku (po tym jak zostal przypadkowo uderzony) poniewaz wydawalo mi sie ze wlasnie wchodzil w rytm i atakowal kosz wjazdami

rayowi nie siedzialo ale w bardziej nie pdooba mi sie postawa PP34 ktory rzuca za 3 zamiast probowac poldystans. tak naprawde w tym meczu najlepiej z poldystansu rzucal KG co oznacza pewna porazke dla calego zespolu

tak bylo z cavs tak bylo z magic (oczywiscie nie dokladnie) wiec mysle ze spokojnie czekamy na czwartek i pozniej nastepne mecze. ciesze sie ze mecze sa ciekaw i na zajebiscie wysokim poziomie

wiecej optymizmu bo wcale nie wyglada to zle

by Pawcio. @ 09 Jun 2010 11:32 am
Gdzie dziś są ci co juz skreślili KG??
Niestety brakuje nam meczy w których zatrybi całe big 4

by Leitos @ 09 Jun 2010 10:58 am
Doc Rivers przegrał mecz Brostonu... Jak zobaczyłem tą akcje to myślalem że mnie kurwica trafi... Kurwa... typ ma 0/12 a ten na najważneijszą akcje dorzutu wybiera włanie jego... juz lepsza akcja by byla jakby pierce wbil sie pod kosz na faul jak to zrobil pozniej...

by Andrzejjj @ 09 Jun 2010 08:10 am
Ahhh szkoda. Można było wygrac te spotkanie i miec komfort psychiczny. Teraz jestesmy pod sciana bo nastepne spotkanie MUSIMY wygrac jesli chcemy wrocic do rywalizacji. Przegralismy deski. Pau Gasol nie zagral dobrego spotkania ale wyreczyl go niewidzialny Lamar Odom. Kobe zagral swoj kolejny "diamentowy" mecz. Zawiodl na pewno Ray Allen. Chwalony za wspaniala skutecznosc w drugim spotkaniu dzis nie pokazal nic. Jutro kolejne spotkanie, jesli nie wygramy mozna bedzie sie pozegnac z tytulem. Dzien odpoczynku i czas na relaks dla nadgarstkow Raya ;)

LETS GO CELTICS !!!

by KiTt @ 09 Jun 2010 07:30 am
Gralismy dzisiaj bardzo wolno w ataku. Powody mogly byc 2: Ray nie trafial dzisiaj nic, nawet z dead ball po ofensywnym KG nie trafil prostego layupa, Pierce o dziwo rowniez nie mogl odnalezc rytmu w ataku nawet pomino fauli Artesta. Jak sie nie ma strzelb, trudno grac wczesna ofensywe. Druga mozliwa przyczyna - byc moze Celtowie bali sie, ze nie wytrzymaja narzuconego tempa, co im sie juz w tym sezonie zdarzalo.

Ja przyczyne porazki widze gdzie indziej. Byl nią niski poziom agresji Rondo. Jak juz wspomnialem, PP i RA byli dzisiaj wyłączeni z gry. W takim momencie Rajon powinien wziac ciezar gry na siebie i sprobowac wykreowac sobie jakies pozycje do rzutu, zwłaszcza, ze poczatek mial znakomity. Tymczasem - wygladalo na to, ze nagle przełączyl sie na granie "pass only", co jest jednak duzą roznica w porownaniu z "pass first". Gracz aspirujacy do bycia franchise player Bostonu musi dac z siebie wiecej w ofensywie. Uwielbiam go, ale zloszcza mnie jego tendencje do wyłączania sie w niektorych meczach. To byl jeden z nich. Postawilismy sie teraz w bardzo kloptliwej sytuacji, bo musimy oba spotkania w TD Garden wygrac i juz nie moga sobie pozwolic na błędy.

Pocieszajace jest, ze KG wrocil do gry. Bedziemy go bardzo potrzebowac w meczu 4 i 5.

by BIG__G @ 09 Jun 2010 07:28 am
mateo, juz to pisales ; )

by mateo @ 09 Jun 2010 06:14 am
Lakers spokojnie krokiem po mistrzostwo, mozecie sobie pisac, ze KG ogrywa tego czy ttamtego, fakty sa takie ze Gasol przyczynił sie wydatnie do zwycięstwa a KG ww LA zawiódł, a dziś nic mu nie dało to poderwanie!

by Timi @ 09 Jun 2010 06:13 am
więcej o meczu koło 16, dopiero wtedy wracam. Finały trwają nadal jeśli wygramy dwa mecze u siebie to w LA powalczymy. KG się obudził, tylko szkoda, że to współgra z innymi....

GO CELTICS!

by Key @ 09 Jun 2010 06:13 am
Bardzo zle sie stalo.
Nie dosc ze (nie zakladam ze przegramy nastyepne dwa)trzeba bedzie wrocic do LA, to jeszcze... no niemozliwe to jest- w kazdym meczu ktos u nas z glownych zawodnikow zawodzi na calej linii!!
Super ze KG sie odblokowal, naprawde swietny mecz, co z tego jak Pierce ponizej poziomu a Ray... 0/13(slownie: zero na trzynascie), nie trafil nawet tego dwutaktu gdzie itak odgwizdali faul Garnetta.
Dramat tego zawodnika.
Ile tam sie skonczylo?9?10?Niewazne, bo koncowy wynik juz wynikal z osobistych Lakersow,wazne bylo to ze przy roznicy 1,2 czy 4, Ray pudlowal rzut za rzutem.Gdyby trafil choc ze dwie z tych trojek, ze 3 z tych rzutow zwyciezca moglby byc inny. Doc zjebnal ze go w ogole zostawil.
Mozaby i pochwalic BBD czy Perka,ale co z tego chwalenia skoro przegralismy i to z stylu ktory mnie osobiscie zabolal.
Kobe wznow moznaby powiedziec ograniczony, dzis nawet Gasol wmiare a itak w plecy; no tak byc niemoze!!

Niefajnie. No oczywiscie wierze ze w nastepnych meczach KAZDY zagra,a nuie ze jeden czy dwoch z BIG4 odpoczywa.
Szkoda meczu, czas sie zrewanzowac w czwartek.

by mateo @ 09 Jun 2010 06:13 am
Lakers spokojnie krokiem po mistrzostwo, mozecie sobie pisac, ze KG ogrywa tego czy ttamtego, fakty sa takie ze Gasol przyczynił sie wydatnie do zwycięstwa a KG ww LA zawiódł, a dziś nic mu nie dało to poderwanie!

by Ksero @ 09 Jun 2010 06:04 am
Tyle dobrze ze KG wie, ze z latwoscia dalej moze ogrywac Gasola, tylko wystaczy go bardziej pod koszem upychac.

by Ksero @ 09 Jun 2010 05:58 am
Taka prawa, ze Ray zjebal nam dzis mecz. Jak nie wpada, to nie rzucam, to nie jest jego zespol, zeby ceglowal ile wejdzie, bo moze wejdzie, tu liczy sie praca zespolowa i juz lepiej oddac pilke pod kosz to cos z tego wyjdzie. Dlaczego Tony Allen zagral dzisiaj tylko 13 minut, skoro wniosl tyle energii do obrony i ataku?

Jedyny plus to to ze sie KG odbudowal. Pierce dalej nie moze sie za bardzo wykazac, znowu problem z faulami. Licze na swietnie zagrane spotkanie w czwartek.

GO CELTICS!

by LAKERSfan24 @ 09 Jun 2010 05:54 am
Bardzo dobry mecz Raya Allena i P. Pierce'a :) LAKERS' DEFENSE RULES AGAIN! Do czwartku!

ARCHIWUM

Trafiłeś do Archiwum X naszej strony, czyli do tekstów ze starej, tzw. czarnej odsłony, kiedy to w bostońskich koszulkach biegała jeszcze spora liczba zawodników z mistrzowskiego sezonu 2008, a my nazywaliśmy się celtics.e-nba.pl. Archiwum to zostało stworzone, by mieć wgląd we wszystkie wpisy z poprzedniej wersji strony (było ich dokładnie 943), a także we wszystkie komentarze napisane przez naszych użytkowników. Enjoy :)

2012

Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2011

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2010

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2009

Grudzień
Listopad
Pazdziernik