Mecz nr 2.: SugarRay again! (1-1)

Genialny Ray Allen. Fenomenalny Rajon Rondo. Przytomny Doc Rivers. Wyciągający wnioski Tom Thibodeau. Słaby Kevin Garnett. Po niezwykle emocjonującej końcówce, wielkich rzutach Raya Allena i niezwykłym runie kończącym mecz wygrywamy z Lakers w Staples Center 103-94!

"Pobili tłum, pobili Lakers i pobili sędziów" ~ Tommy Heinsohn

Rajon Rondo miał piąte w karierze triple-double w playoffs. Ray Allen pobił rekord w ilości trafionych trójek w meczu finałowym (poprzedni należał do niego oraz Kenny'ego Smitha i Scottie'go Pippena) oraz w ilości trójek w jednej połowie (wcześniej Jordan - 6). Lakers przegrali pierwszy domowy mecz w tych playoffach.

Ray Allen zaraz trafi kolejną trójkę i ustanowi nowy rekord. To dzięki niemu Celtics wygrywają spotkanie numer 2 w Kalifornii. Kto by dziś pomyślał, że w lutym niektórzy chcieli go oddać? Możliwa była nawet wymiana Raya do Wizards za Jamisona. Dziś nikt nie żałuje, że nie ma z nami Jamisona. Jest Ray. Są finały. Jest pierwsze zwycięstwo!


Zobaczyliśmy dziś zupełnie inną drużynę. Poza jednym graczem. Kevin Garnett. Nadal grał słabo, znów dał się zdominować Gasolowi (25 punktów, 8 zbiórek, 6 bloków). Trafił jednak bardzo ważne punkty w końcówce (ogółem 2/5 FG, 6 asyst i 4 zbiórki), jednak jego gra pozostawia wiele do życzenia.

Celtics grali znacznie bardziej agresywnie. Walczyli. Początkowo grali świetne w obronie, jednak na przełomie drugiej i trzeciej kwarty (run 16-2 Lakers i z prowadzenia +14 nie zostało nic) coś się zacięło. Na całe szczęście to w naszym zespole gra najlepszy playmaker NBA - Rajon Rondo i jego genialne akcje (ponowienie, blok, walka o każdą zbiórkę i co najważniejsze - PUNKTY!) pozwoliły Celtom wyjść z 87-90 na 98-90.

Oba zespoły miały po 29 fauli. Jeden gracz nie dokończył meczu (Artest), czterech było tego bardzo blisko (Kobe, rozgrywający świetny mecz Bynum, Odom i Garnett), a 10 graczy miało co najmniej 2 faule. Przez foul-trouble musiał odpuścić Bryant, co w znacznej mierze utrudniło grę gospodarzom. Na nic wielki mecz Bynuma (21 punktów, 6 zbiórek i 7 bloków, razem z Gasolem 13!).


Mecz rozpoczął Kevin Garnett, który trafiał z gry tylko na początku i pod sam koniec. Pierwsza kwarta wyrównana, dopiero w końcówce dzięki duetowi Pierce-Sheed udało się odskoczyć na 7 punktów.

Druga część to popis SugarRaya, który pięciokrotnie dziurawił kosz Lakers rzucając za 3, w tym cztery razy akcja po akcji. To był istny showtime! To dzięki niemu zdołaliśmy wyjść na 13-punktowe prowadzenie. Końcówkę zawalił Shelden Williams, przez którego przewaga stopniała do 6 punktów (Kobe dwa przechwyty w ostatnich sekundach i jedna celna trójka).

Po przerwie Lakers nadal cisnęli. Po dwóch minutach w końcu odrobili straty i wyszli na prowadzenie 57-56. Tutaj mieliśmy także bardzo kontrowersyjną decyzję - Pierce po stracie piłki na rzecz Artest dogonił go i czysto zablokował. Jeden z ładniejszych bloków w jego karierze. Jednak sędziowie dopatrzyli się faulu. Sytuacja powtórzyła się trochę później - fenomenalny blok zaliczył też Davis (na Bynumie), jednak znów rzekomo był faul! Zaczęła się gra punkty za punkt, łeb w łeb. Na koniec kwarty po celnym rzucie Gasola było 72-72.


Czwarta kwarta zaczęta od szybkich czterech punktów. W odpowiedzi Lamar Odom z akcją 2+1. Następnie trójka Vujacica. Swoją obecność chciał także zaznaczyć Nate Robinson, który po raz pierwszy w tym meczu pojawił się na parkiecie. A że znany jest z szybkich decyzji to trafił za 3. Chwilę potem steal Tony'ego Allena i kolejne punkty Nate'a (7 punktów i nic poza tym). 83-80 dla Celtics. W odpowiedzi Jordan Farmar za 3. Bynum wyprowadza Lakers na dwa punkty, odpowiada Nate z wolnych. Trafia Kobe (2+1) i czas bierze Jackson. Po wolnym Bryanta zacznie się RondoShow (19 punktów, 10 asyst i 12 zbiórek!). Layup, potem świetny move po wielkim bloku Gasola na Perku (jeden na jednego, sky hook zatrzymany zaraz po wzlocie), kolejny layup. W międzyczasie wymuszenie faulu ofensywnego. Do trzech punktów prowadzenie podwyższa Garnett (drugi FG) po złym podaniu Artesta (1/10 FG/ 1/6 za 3, 3/8 FT, 6 fauli i 3 straty). Później kolejne świetne zagranie - blok na Fisherze. Szkoda tylko, że Ray nie trafił w kontrze, ale piłka dla Celtów. Znów nie trafia Allen, ale z ponowienia punkty zdobywa Rondo. Za trzy próbuje Kobe, ale pudło. Celtowie już wiedzą, że wygrali. Trafia też Perkins. Dalej już tylko wolne (próbował Kobe, ale jego trójka tylko zmniejszyła z 98-90 do 98-93) i ostatecznie Celtics wygrywają 103-94!

Warto też wspomnieć o niesamowitym wyczynie Doca Riversa. Na samym początku czytacie "Przytomny Doc Rivers". Dlaczego? Przy stanie 95-90 Lakers spudłowali, nie zebrali także po niecelnym rzucie. Nie odpuścili jednak i naciskali już pod koszem Celtics. Rondo nie miał po prostu jak wyprowadzić jej z połowy przed upływem 8 sekund. Uratował go Doc Rivers, który wbiegł na parkiet na sekundę przed błędem 8 sekund. Rivers zdecydował się wziąć czas 20-sekundowy, bo wolał mieć jeszcze po jednym 20 i jednym pełnym. Oznaczało to, że Celtics nadal mają sekundę na wyprowadzenie piłki z połowy. Piłkę wyprowadzał Rondo, Celtics dość niespodziewani zmienili krycie zamieniając Allena z Garnettem - Ray krył Pau, Garnett miał "na sobie" Fishera. Od Gasola zdołał uwolnić się Ray, który jakimś cudem zdołał podać do Garnetta. Tam nie było już Fishera, który próbował podwoić Allena razem z Gasolem. Dosłownie o ułamek sekundy spóźniony był Bryant i podanie doszło do celu. Dwóch na jednego, KG do Perka i punkty pieczętujące zwycięstwo.

Poniżej popis możliwości atletycznych trenera Celtics:


Kolejne trzy mecze w Bostonie. Pierwszy z nich już jutro o 3:00 (tj w nocy z wtorku na środę o 3:00). GO CELTICS!
07 Jun 2010 by Timi
21 komentarzy
          



by GunnersCeltics @ 07 Jun 2010 11:18 pm
Go!Go!Celtics:) Brawo Ray :)

by Danielson @ 07 Jun 2010 08:25 pm
Oczywiscie ciesze się bardzo ze zwyciestwa celtów!
Ale chciałbym tez zareklamowac moja strone www.nbastreetball.dbv.pl
Piszcie na PW bo potrzebny jest admin!

by piotrP @ 07 Jun 2010 07:03 pm
Mecz cudo. Wspaniały początek nowego tygodnia. Celtowie chyba nabrali sił, widać, że chcą zdobyć mistrzostwo. Wspaniale Ray. Miło było patrzeć jak trafiał trójki jedną, za drugą. Wspaniale Rondo. Było widać, że ta dwójka z wielkiej czwórki prowadziła całe spotkanie. Słabo KG i słabo Pierce. Chyba się jeszcze nie obudzili. Mam nadzieję, że też nabiorą wiatru w żagle, obudzą się i zagrają dobre spotkania w TD Garden. Mam takie przeczucia, że bostońscy koszykarze będą chcieli skończyć serią w Bostonie. To czy dobrze myślałem okaże się w następnych spotkaniach wink. Sędziowie byli po raz kolejny przeciwko nam. Teraz trzeba przetrzepać Lakers'om tyłki w Ogródku.
!!!GO CELTICS!!!
BEAT L.A.!

by Ksero @ 07 Jun 2010 04:09 pm
Niestety nie moglem byc na czacie, bo komputer w jednym pokoju a telewizor z C+ w salonie;)

Co warte podkreslenia, to duza rola lawki, Robinsona jako strzelca, Allena jako obronce na poczatku 4q no i wsparcie podkoszowe Davisa i Wallace'a, Williamsa wystepow nie mozna zaliczyc nawet do przecietnych;)

by Pawcio @ 07 Jun 2010 04:08 pm
Więcej wiary w Garnetta , czasem tak jest że nie idzie , tu dołozyli sie 3 gwizdkami sędziowie , to ustawia zawody gdy wiesz że gwiżdzą ci każdy kontakt.
On się odnajdzie i zrobi się głupio tym wątpiącym ;))
Bynam grał zawody roku , ale to sie nie powtórzy, a wtedy i Gasola łatwiej upilnować .

by Timi @ 07 Jun 2010 04:06 pm
ap# - na CelticsTV jesteś alexandrepato, tak? :D

ja to Rayowi bym wszystko oddał za wczorajszy mecz. Nie do opisania :)

by ap# @ 07 Jun 2010 02:09 pm
Piękny mecz, piękne zwycięstwo, oglądając mecz wczoraj tutaj na CelticsTV wszyscy chcieli mu oddawać swoje słodycze, za te trójki mu się należy!
Pozdrawiam wszystkich z którymi miałem wczoraj przyjemność oglądać ten mecz, 'czytamy się' na G3!

by bostroniarz @ 07 Jun 2010 02:04 pm
ah te końcówki celtics czesto są nie najlepsze ale gdyby nie to , to by takiej presi nie było

by pierce @ 07 Jun 2010 01:45 pm
brawooo Celitc!!!!!!

wygramy tą serię w Bostonie <hehe
a Ray ja Dwudziestolatek !!!

by kwk @ 07 Jun 2010 12:31 pm
Piekny mecz ,niesamowity Ray i Rajon.Brawo Celtics!!!!

by Harnol @ 07 Jun 2010 12:13 pm
Przepiękny mecz w wykonaniu Koniczynek :)
Oglądałem cały i jestem pod wielkim wrażeniem :)
Teraz wszystkie mecze wygrac w TD Garden i 18 tytuł :))))))
Beat Lakers ! Go Go Celtics !

by berdus @ 07 Jun 2010 10:37 am
do fauli nie ma co sie czepiac, mecz byl sedziowany drobiazgowo ale dla obu stron. celtics mieli faule tam gdzie ich moglo nie byc lakers miali to samo.

dla mnie istotne jest to ze lakers teraz beda sie czuli pod presja, wiedza juz ze nie sa niepokonani. mam nadzieje ze to wymusi gre pod Kobiego ktory bedzie probowal sam szarpac, bo to sie zazwyczaj dobrze konczy dla przeciwnikow lakers :)

by KiTt @ 07 Jun 2010 09:15 am
To, ze Rondo zrobi triple-double w tym meczu, bylo dla mnie oczywiste. Zawsze tak gra po meczu, w ktorym zarzuca mu sie brak zaangazowania. Starajac sie byc obiektywny (przychodzi z trudem - fakt) musze powiedziec, ze pomimo, iz mowi sie o odgwizdanych faulach na czystych blokach Pierce'a i Davisa to wieksza szkode LAL wyrzadzily faule (zwlaszcza jeden ofens na Allenie) gwizdniete Bryantowi, przez co mimo wszystko nie zlapal przez caly mecz odpowiedniego rytmu. Dobrze dla nas:)

Co mnie zdziwilo to fakt, ze wygralismy to spotkanie mimo swietnego meczu frontcourtu Lakersow,,, i swietny humor Phila Jacksona na konferencji prasowej. Ogromnie wazna byla determinacja, z jaka walczylismy o zbiorki w obronie, dopoki byly sily i dopoki byl zapas fauli. Az sam sie dziwie, ze to mowie, ale Doc powinien wiecej wpuszczac Robinsona na boisko, bo bylo widac, ze pod koniec 3q Rajon jechal juz na oparach. Nate z kolei meczem 6 z Orlando udowodnil, ze warto mu zaufac - odplacil sie dzisiaj bardzo dobrymi minutami na poczatku 4q, a co potrafi robic Rondo, kiedy ma chwile odpoczynku - widzielismy wszyscy.

PS ten timeout Doca byl rewelacyjny, jedna z kluczowych "akcji" w tym meczu.
Az sie zdyszał :D

by Miquel_17 @ 07 Jun 2010 07:16 am
- Gratulacje panowie! Skopcie ich! Pzdr.

by Timi @ 07 Jun 2010 05:47 am
okej, ide spać, bo do szkoły na 8:50 :D opłacało się wstać (z resztą zawsze się opłaca) ;)

Jestem szczęśliwy, że na żywo widziałem to, co zrobił Sugar. Ray to najlepszy obecnie 3-point shooter w NBA i mam nadzieję, że zostanie z nami jeszcze z dwa lata, a potem będzie u nas pracował jako trener ;) widać, jak ważnym jest dla nas ogniwem. W G1 go nie było - przegraliśmy. Dziś - dzięki Ray!

Rondo - kolejne triple-double, mogłem kupić sobie jego koszulkę wcześniej, teraz to takie ceny bedą.... :D

Więcej po południu. Celtics! Yeah!

by Ksero @ 07 Jun 2010 05:35 am
Jezeli Ray zagra w 75 % jak dzis, Rondo tak jak gra, a obudza sie Pierce i KG, to nie ma na nas mocnych. Pierwszy mecz przegralismy przez praktyczny brak KG i Raya Allena oraz brak agresji Rondo. Jezeli RR utrzyma tempo, Allen dalej bedzie latal po zaslonach i trafial jakies 3/4 trojki w meczu, Pierce zagra na poziomie 15 pts, a KG w koncu zacznie walczyc i dawac z siebie absolutnie WSZYSTKO, to Celtics-Lakers 4-2.

by Wojtek @ 07 Jun 2010 05:30 am
Zacięta walka,widowisko wspaniale no i niezapomniane nerwy(końcówka meczu oglądana na stojąco:P)A co do gry no to najważniejsze,że jest WIN(1:1 i następne mecze w Boston)miejmy nadzieje że The Big Ticket pokaże(w następnych meczach)na co go stać i zatrzyma grę Gasola:)

by Key @ 07 Jun 2010 05:22 am
A wlasnie tak przeczytalem poprzednie wypowiedzi i mi sie przypopmnialo... to jest smiech na sali z tymi dwoma PIEKNYMI BLOKAMI zagwizdanymi jako FAULE!! skandal!!(choc fakt ze nam tez raz dali pilke jak KG wybil na aut;]).
Blok Pierce'a to by byla akcja meczu...gdyby nie sedziowie, chyba jego najlepszy blok w karierze :D nieuznany :P

by Key @ 07 Jun 2010 05:20 am
Uła jak mowi Michawolicz, wlasnie wrocilem... coprawda sprzed TV nie z LA :P

Ray znakomity i az dziwie sie czemu tak malo mu podawali w drugiej polowie, niesamowity byl.
Drugi plus- Rajon, dzis dyrygowal, dzis robil to o co nam chodzi, nic tylko prztyklasnac.
Brawa jeszcze dla Perka i Baby Davisa bo dali rade.
Dwie niefajne sprawy- zly mecz Pierce'a, powiedziec "nieistnial" to mzoe za duzo, choc nie duzo za duzo.
Sprawa jeszcze gorsza- Kevina nie ma w tych Finalach, wiecej- Kevin gra tak jakby byl szostym zawodnikiem LAL :( Przykro sie patrzy na jego gre; ja juz od polowy meczu blagalem zeby jak najszybciej zlapal te faule, albo zeby mu chociaz nie podawali. Raz jak mu podali na wprost kosza a rzut chyba nawet nie tknal obreczy to zwiesilem glowe bo bylo mi wstyd.

Tak czy owak- radosc :D Te Finaly sa nasze :) Bylo widac w chlopakach ze jak chca i sie sprezą to moga podolac. Kurwa no ktos musi pomoc Kevinowi bo nieradzi sobie ani w ataku ani w obronie, w ogole jakby nie wiedzial jakie sa zagrywki.
Pomozcie Kevinowi i wyugrywamy Final u nas!!

W Lakersach no zdecydowanie wyroznil sie Gasol, a przede wszystkim Bynum, zdecydowanie zneutralizowany zostal Kobe.
Cieszy, cieszy przebieg tego meczu, walczyli (chocby wygrana w zbiorkach).
Tak jak po 1szym meczu powiedzialem spokojnie, nie zawsze bedzie jeden celny za trzy i nie zawsze tak zle bedziemy zbierac; tak teraz powiem ze nie zawsze Ray bedzie tak ciskal za trzy, a Kobe prawie wcale.
Pokazalismy jednak charakter, teraz trzy u nas gdzie przede wszytskim Pierce powinien zagrac lepiej niz dzis, oby KG rowniez.
Trzeba gryzc ten parkiet, my dzis gryzlizmy i obysmy z takim podejsciem rozpoczeli nastepny mecz.

ps. Kocham ich ;]

by Ksero @ 07 Jun 2010 05:08 am
Ogladajac mecz czulem sie jakby to byla gra komputerowa, a Ray Allen jechal na kodach:D Pieknie, mimo, ze sedziowie chcieli nas odeslac do domu (patrz piekne bloki Pierce'a i Davisa) to sie nie dalismy!:)

Celtics!

by KiTt @ 07 Jun 2010 05:06 am
Co za WSPANIALY poczatek tygodnia. Rajon Rondo i Ray Allen bez watpienia ojcami zwyciestwa. Czyzbysmy mogli skonczyc serie w Bostonie? :)

ARCHIWUM

Trafiłeś do Archiwum X naszej strony, czyli do tekstów ze starej, tzw. czarnej odsłony, kiedy to w bostońskich koszulkach biegała jeszcze spora liczba zawodników z mistrzowskiego sezonu 2008, a my nazywaliśmy się celtics.e-nba.pl. Archiwum to zostało stworzone, by mieć wgląd we wszystkie wpisy z poprzedniej wersji strony (było ich dokładnie 943), a także we wszystkie komentarze napisane przez naszych użytkowników. Enjoy :)

2012

Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2011

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2010

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2009

Grudzień
Listopad
Pazdziernik