Okiem kibica: Ray zwariował...
No... Brak meczów o stawkę daje mi się nieźle we znaki. Moja druga połowa uparcie od jakiegoś czasu twierdzi, że nie da się już ze mną wytrzymać. Może to syndrom gorączki nowego sezonu? A może stetryczałem doszczętnie? Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Ale ale ale... Jeśli ja (podobno, osobiście nie zauważyłem) zachowuję się, jakbym upadł na głowę, to co powiecie o naszym (byłym) przyjacielu, Ray'u Allenie, któremu w łepetynę gorączka Miami przygrzewać zaczyna w iście ekspresowym tempie?

Ray to gentleman. Na boisku i poza nim, itd itp. Żeśmy się przez te lata tego nasłuchali, co chłopaki (i dziewczyny)? Taaa, jasne... Jak każdy obywatel z krwi i kości, powiedziałbym nawet: prawdziwy Polak, tak i Ray musiał swoją wieśniacką słomę gdzieś chować. NO I WRESZCIE trochę jej mu z butów wyszło. Dokładniej rzecz biorąc: w każdym kolejnym udzielonym ostatnio wywiadzie wychodzi po kilka konkretnych snop(k)ów.

Jeśli nie jesteście na bieżąco z informacjami, bo na przykład nasi koledzy ze strony wiadomo-jakiej (tej, co nie wiedzieć czemu nasz banner z niej zlikwidowali, ale bez nazwisk), przygotowując się do odpalenia "Pierwszego płatnego rezerwowego", tego jeszcze nie zdążyli ze stron amerykańskich bloggerów przetłumaczyć, już śpieszę z wyjaśnieniami.

Otóż Ray zaczął udzielać wywiadów, w których uwywnętrznia swoje rozterki, emocje i stany psychiczne w związku ze zmianą barw klubowych, jak i pierwszym meczem w Bostonie oraz całkiem sporej szansie na byciu wygwizdanym przez kibiców Zielonych.





(...) To była decyzja biznesowa. Zespół postawił mnie w sytuacji, w której nie miałem innego wyjścia. Miami było lepszym wyborem w odniesieniu do tego, co robił (mój poprzedni) zespół. Więc nie gwiżdżcie na mnie, gwiżdżcie na swój zespół. Teraz to już jest poza moją kontrolą. Kiedy przyszedł czas podpisywania nowego kontraktu, każdy w moim otoczeniu - mama, brat, siostra, koledzy z college'u, ludzie, którzy obserwowali mnie odkąd byłem w średniej szkole i college'u - NIKT nie chciał, żebym podpisywał kontrakt (z Bostonem). Mówili mi, że mam jeszcze tak wiele do zaoferowania a ten zespół nie traktował mnie w odpowiedni sposób. Tak to odbierałem i myślałem, że jeśli nie położą mi dobrego kontraktu na stole, pomyślę o odejściu (...)


Biznesowa decyzja. Wow. I pomyśleć, że kiedyś ja usłyszałem, że jestem marnym biznesmenem. A nawet ja, marny biznesmen, wiem, że 3 to MNIEJ niż 6. Nie wiem natomiast, jakim trzeba być ignorantem (heck: i idiotą), żeby w ten sposób próbować RACJONALIZOWAĆ powody odejścia z Beantown. Bo jak dla mnie to kompletnie IRRACJONALNE tłumaczenie. Chyba, że weźmiemy pod uwagę wręcz KOSMICZNE żądania Allena, który za swój podpis na kontrakcie zażądał, bagatela, 27 milionów dolarów za 3 lata gry. Zestawiając to z jednak z propozycją Ainge'a (12 mln/2lata, plus prawdopodobnie no-trade clause), rzeczywiście można by rzec, że Danny kompletnie znieważył gwiazdora. Znieważony gwiazdor najwyraźniej skonkludował, że trzykrotnie niższa od jego wymagań oferta Heat nie uwłacza jego godności.

Teraz poważnie: czasem trzeba mieć na tyle cojones, żeby przyznać, jakie były PRAWDZIWE powody odejścia, a nie zasłaniać się mamą, tatą, siostrą czy stryjecznym bratem kuzynki teściowej. I nie starać się ze wszystkich sił wybielać przed opinią publiczną twierdząc, że ja byłem w porządku a to oni są ci niedobrzy. Ray radzi nam, żeby gwizdać na Celtów, nie na niego, bo to Celtowie są "be..." Jaja jak berety... Ray (jak twierdzi) ma jeszcze wiele do zaoferowania, sporo paliwa w baku. Czyżby łudził się, że będzie opcją nr 1, 2, czy nawet 3 w ataku w swoim nowym zespole? Heat niewątpliwie zadbają o poziom jego paliwa. Ale w trochę inny sposób. Ray najprawdopodobniej już nawet nie będzie musiał biegać po zasłonach. Mało tego. Uważam, że dostanie ZAKAZ biegania wzdłuż końcowej linii, by przypadkowo nie ściągnąć za nim dodatkowego obrońcy, gdy James i Wade będą penetrować paint area. Wiecie panowie i panie, co będzie robił Allen w nadchodzącym sezonie? Będzie STAŁ w rogu i STRASZYŁ... Straszył samym tylko swoim jestestwem. Oto pomyślana dla niego rola. Do tego, niczego więcej, jest potrzebny drużynie z Miami. Ma, jak twierdzi, jeszcze dużo do zaoferowania, ale zostanie swoistym STRACHEM NA WRÓBLE.

Gdyby to była rzeczywiście decyzja biznesowa, która uwzględniałaby również aspekty sportowe, tak jak to próbuje sugerować Allen, to w osłupienie wprawia fakt, że nie wybrał oferty na przykład Los Angeles Clippers. Miasto, splendor, opcja nr 2(góra)3 w ataku, CP3 dostarczający piłki, konkretna kasa. Sugar, mogłeś iść wszędzie. Ale do Miami? Za 3 bańki rocznie? Żartujesz sobie?

Najwyraźniej chęć wbicia Koniczynom wielkiej szpili w tylną część ciała (za lata upokorzeń jak się okazuje) okazała się dla Sugara na tyle słodka, że grzech byłoby z niej nie skorzystać.



Tak czy inaczej, mimo, że nie wiedzieć dlaczego, słowo "zemsta" (ale na kim? na czym? za co?) jeszcze nigdzie się w wywiadach nie pojawiło, pojawił się za to wywiad kolejny, w którym poziom absurdu zaczyna osiągać poziom wrzenia. Okazuje się bowiem, że Ray wini Aige'a za złe relacje z Rajonem Rondo.


(...) Allen we czwartek udzielił trzech osobnych wywiadów, z Miami Herald, South Florida Sun-Sentinel i Palm Beach Post, by oczyścić atmosferę przed rozpoczęciem sezonu. Stwierdził w nich, że tarcia z Rondo rozpoczęły się w 2009, gdy Rivers i Danny Ainge zaproponowali wymianę, na mocy której Allen i Rondo zostaliby wytransferowani do Phoenix w zamian za Leandro Barbosę, Amare Stoudemire'a i 14-ty pick w drafcie w roku 2010. Według Allena, w omawianym czasie, Ainge i Rivers "nie mogli się dogadać" z Rondo. "Zadzwoniłem więc do niego i powiedziałem: podobno wymieniają nas do Phoenix, bo nie dogadujecie z Dannym i Riversem. Z jakiś powodów (Rondo) musiał pomyśleć, że mam coś do niego. A nie miałem z nim żadnych zatargów. Wygrałem z nim (tytuł)." Allen twierdzi teraz, że jeśli Rondo miał z nim jakiś problem, to jest to jego problem (...)

Zespół winny, Danny winny, Doc winny. Tyś (w ogóle) nic nie jest winny. Ty byś pozostał nieskazitelnie biały nawet po rozenkowym teście rękawiczki... Szkoda, bo wizerunek czystego-jak-łza Allena rozpada się na naszych oczach. I bynajmniej podłożem tego stwierdzenia nie są zawiedzione nadzieje fanatyka Bostonu (którym oczywiście jestem), co stwierdziłaby zapewne większość fanów Miami. Pewnie większość z nas zachowałoby się podobnie, pragnąć zemścić się za okazany mu brak szacunku, ale cytując klasyka: "nie wmawiaj nam, że białe jest białe a czarne jest czarne".

Przyjmijmy więc, że mu odbiło. Bez dalszych, kompletnie zbędnych, psychoanaliz. Tak będzie lepiej dla wszystkich. To również puenta części oficjalnej niniejszego tekstu.

Teraz postscriptum.

PS1. Nawet biorąc pod uwagę powyższe, absolutnie nie należy deprecjonować znaczenia wzmocnienia naszego najgroźniejszego rywala z EC, z którym Celtowie (najpewniej, oby) spotkają się w Finale Konferencji Wschodniej. Zauważyłem kilka komentarzy na naszym SB, gdzie porównywane były procentowe osiągi Raya i Jeta. Nie przywiązywałbym do nich większej wagi, już z racji faktu, że Allena sprowadzono do Miami, by pełnił rolę straszaka, uniemożliwiającego skupienie obrony w pomalowanym przy wejściach LBJ i Wade'a pod kosz. O ile więc można ze 100 procentową pewnością stwierdzić, że wzmocniliśmy się bardzo w offseason, o tyle ciężar gatunkowy przejścia Allena AKURAT do Heat jest chyba jeszcze większy. Nikt Ray-Raya stojącego w rogu nie odpuści, tak jak mogliśmy odpuszczać Chalmersa, Battiera czy nawet Millera. Zrobimy to z Sugarem, to mamy przesrane... Dlatego też, przy całej postsezonowej gorączce transferowej i podniety spowodowanej przyjściem Jeta/Lee, twierdzę, że najważniejsza w ostatecznym rozrachunku okaże się umiejętność/nieumiejętność utrzymania w obronie Jamesa przez Jeffa Greena bez konieczności podwojeń. To może zdecydować nawet o mistrzostwie Celtów w nadchodzącym sezonie. Ale na tego typu dywagacje na pewno przyjdzie jeszcze czas. Tymczasem do zobaczenia na pierwszym meczu sezonu 2012-13!


PS2. A teraz newsflash... Postanowiłem iść z duchem czasu i również pobierać sobie opłatę za moje wypociny/przemyślenia/dywagacje. A więc, od tych, co przeczytali do końca, należy się 3 zeta, na piwo. Tanio, wiem, ale to strona o tylko jednym z 30 klubów w jednej z bardzo niszowych dyscyplin w Polsce, i to jeszcze ze Stanów, co automatycznie oznacza jeszcze bardziej niszowy z ogólnie bardzo niszowego target, stąd promocja. Natomiast, zła informacja (dla Was, bynajmniej nie dla mnie) jest taka, że przez wzgląd na fakt, że teksty ją jak najbardziej autorskie, żadne tam tłumaczenia, za dwa miesiące myto skoczy to czteropaka za tekst. Jak ktoś wykupi subskrypcję całoroczną, to może z jednego piwa upić połowę. Myślę, że to dobra cena. Dodatkowo da Wam szansę obcowania z taką osobowością, jak ja. I to przez caaały rok:)

PS3. Sorry za niezliczoną ilość nawiasów, miałem dzisiaj taki kaprys, by się nowych figur stylistycznych uczyć, co by warsztat wzbogacić i tekst jeszcze bardziej godnym wspomnianej zapłaty uczynić…

PS4. Witam w nowym sezonie. Mam nadzieję, że tak jak Rondo od Riversa, KG i Pierce'a (do zespołu), tak Timi da mi klucze do strony (nowej?) na ten kolejny sezon, abym mógł czasami Was (owszem, za piwo, może czteropak za sezon, ale to i tak taniocha;) moimi tekstami pozanudzać.

Pozdrowienia dla wszystkich kibiców Zielonych!
KiTt
23 Oct 2012 by KiTt
7 komentarzy
          



by KiTt @ 24 Oct 2012 09:23 am
No pewnie, że mnie boli. Dlatego ceną za moje wypociny są browce, które to skutecznie mi ten ból znieczulą ;)

by LinekDB9 @ 23 Oct 2012 11:03 pm
KiTt jakoś strasznie Cie boli ta płatna opcja "szustego gracza" :P

by Tokyo @ 23 Oct 2012 09:19 pm
A Wy go broniliście kiedy pisałem że powinni go wygwizdać w Ogródku angry Poszedł do nich bo jest tam pewniejsze mistrzostwo. Dali mu 3 mln $ mniej i gadanie że to czysty biznes jest wręcz surrealistyczny. Cytując klasyka "łeb jak sklep, a półki puste"...
Powinni go wygwizdać odwracając się dupskiem do niego. I pomyśleć że kiedyś sądziłem, że Ray był prawdziwym ogarniętym graczem. Jestem w szoku. Zdobył z nami mistrza, a po odejściu mówi że w drużynie źle się dzieje przez trenera, zespół, ale nic przez niego, co za ignorancja i idiotyzm. Dla mnie osobiście mógłby nigdy nie grać w Celtics, bez kitu. Z takim podejściem do swojej byłej drużyny może śmiało grać z LeBronem który wydymał Cleveland na 100. sad

by Zelur @ 23 Oct 2012 08:18 pm
Ja tylko dodam od siebie że te 70% za 3 Jeta to policzek w strone Raya. Wiem, że to preseason, ale widać że gość poważnie podszedł do tematu i wstawił się na obóz w świetnej formie strzeleckiej po to aby pokazać że wcale nie jest gorszy od swojego poprzednika w tym elemencie gry.

Myślę, że Jet to o wiele lepsza opcja niż Ray, ze wzgledu na to, że sam potrafi coś wykreować i kto jak kto ale on wie doskonale jak to jest upokorzyć heat i lebrona. Smutek troche że Ray sie tak zachowuje, bo szanowałem go no ale cóż...

PS. dobrze wiedzieć, że nie jestem jedynym który hejtuje luksusowego rezerwowego :D

by Deo @ 23 Oct 2012 05:51 pm
Zgadzam się w 200 procentach, z tym co napisałeś. Z Celtami jestem stosunkowo krótko(chociaż od początku mojej miłości do koszykówki - nie wiecie nawet jak żałuję, że nie zacząłem się interesować jako 10-latek, tylko 15), ale muszę przyznać, że to Ray był moim ulubionym zawodnikiem tej drużyny. BYŁ.
Myślałem nawet, że jeśli odejdzie do innej drużyny, to prócz kibicowania Celtom, które absolutnie nie spadłoby, kibicowałbym też Rayowi w nowej drużynie. NEVER. Koleś wydawał mi się najbardziej majestatycznym typem w lidze, nawet Shaq w książce pisał, że Ray mówił po "harvardzku", nie jak większość innych zawodników. Wydawał mi się wzorem szanującego się gracza, ale teraz zachował się jak ladacznica.
Olał drużynę, która dała mu mistrzostwo, a mogła dać ich więcej(nie tylko 2010, ale myślę, że zdrowie Perkinsa, Shaqa, KG, Pierce'a, Bradleya i Greena mogło dać te mistrzostwa w zasadzie w każdym roku od przyjścia do Bostonu. Grał w Bostonie w jednej drużynie z conajmniej czterema przyszłymi hall of famerami(KG, Truth, Shaq, Rondo). Gdy zaczął mieć problemy z kostkami, nie został wymieniony do Grizzlies(chociaż o to tez się obraził) za Mayo, mimo, że 90 procent GM-ów w lidze tak właśnie by zrobiło. I on ma jeszcze czelność mieć pretensje do Danny'ego Ainge'a, o transfer, o zarobki, o złe relacje z Rondo? To czemu sam o nie nie zadbał? Czyli DA miał mu podczas partii w golfa mówić, że ma iść pospędzać czas z Rondo i zbudować relacje? Tylko, że to on nabijał się razem z prezydentem Stanów Zjednoczonych(!) z jego rzutu. To on płakał, że w wieku 35-37 lat nie ma piłki w rękach jak to było na samym początku, czy w dwóch poprzednich drużynach.

Po tym wywiadzie zastanawiałbym się nad stosownością wieszania koszulki z numerem 20 pod dachem TD Garden. Naprawdę. Gość od bohatera stał się teraz zerem i on bardzo dobrze wie, że ludzie w Bostonie to nie byle jacy fani i nie zapomną mu tego w jaki sposób odszedł.

Na koniec mam nadzieję, że Jet "przeleci" Allena w taki sam sposób w jaki on obecnie, sorry za sformułowanie", daje tyłka i liczę, że Ray w Miami mistrzostwa nie zdobędzie, nigdy bym nie pomyślał, że koleś może obrócić o 180 stopni emocje jakie wywołuje chyba nie tylko we mnie, bo w czasie pobytu w Bostonie chyba nikt się tego nie spodziewał.

PS: brawo też za komentarz co do luksusowego portalu koszykarskiego, zrzeszającego elitę polskiego basketu niczym Mensa. Chyba tylko Przerwa na Żądanie będzie jedyną rzeczą, którą po polsku o NBA jeszcze będę oglądał/czytał.

by kuubaz @ 23 Oct 2012 05:30 pm
do usłyszenia :)

by zielony @ 23 Oct 2012 05:28 pm
Jak zwykle świetni, KiTt.

ARCHIWUM

Trafiłeś do Archiwum X naszej strony, czyli do tekstów ze starej, tzw. czarnej odsłony, kiedy to w bostońskich koszulkach biegała jeszcze spora liczba zawodników z mistrzowskiego sezonu 2008, a my nazywaliśmy się celtics.e-nba.pl. Archiwum to zostało stworzone, by mieć wgląd we wszystkie wpisy z poprzedniej wersji strony (było ich dokładnie 943), a także we wszystkie komentarze napisane przez naszych użytkowników. Enjoy :)

2012

Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2011

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2010

Grudzień
Listopad
Pazdziernik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

2009

Grudzień
Listopad
Pazdziernik