Zawodnicy
O jednym telefonie Irvinga do LBJ

O jednym telefonie Irvinga do LBJ

Jak dziwny jest to sezon w wykonaniu Boston Celtics? Na tyle dziwny i wyboisty, że stało się coś, co jeszcze rok temu było w zasadzie nie do pomyślenia. Trudno inaczej nazwać telefon, jaki Kyrie Irving wykonał w sobotę do... LeBrona Jamesa. Rozgrywający przyznał to w rozmowie z dziennikarzami w środę po meczu z Toronto Raptors, w którym zdobył 27 punktów oraz 18 asyst, prowadząc Celtów do wielkiego zwycięstwa.
Gdzie się podział Big Al?

Gdzie się podział Big Al?

Problemów w Bostonie jest sporo. Drużyna wygrywa u siebie, przegrywa na wyjazdach. Terry Rozier jest w fatalnej formie, Gordon Hayward cały czas nie potrafi do końca wkomponować się w zespół, a młodzi zawodnicy zdają się nie być po tej samej stronie co weterani. Wszystko to powoduje, że na półmetku sezonu Celtics utknęli na piątym miejscu w konferencji wschodniej, a coraz więcej kibiców zaczyna tracić cierpliwość.
Hunter wraca do Bostonu

Hunter wraca do Bostonu

Wybrany pod koniec draftu w 2015 roku RJ Hunter ponownie został zawodnikiem Boston Celtics! 25-latek podpisał umowę typu two-way, czyli większość czasu i tak spędzi w G-League w barwach Maine Red Claws, ale w ten sposób będzie znacznie bliżej bostońskiego zespołu, a coach Brad Stevens będzie mógł z niego okazjonalnie korzystać. Hunter zastąpił tym samym Waltera Lemona Jr. którego Celtics zwolnili jakiś czas temu.
Irving zainspirował się Smartem

Irving zainspirował się Smartem

Jeśli ktoś zapytałby Was, kto w tym sezonie wymusił najwięcej faulów w ataku w zespole Boston Celtics to pewnie od razu przyszedłby Wam do głowy obraz Marcusa Smarta. Może komuś mignąłby Aron Baynes. Ale jak się okazuje, te obrazy są tylko połowicznie prawidłowe. Liderem zespołu pod względem wymuszonych faulu w ataku - wspólnie zresztą ze Smartem, bo obaj wymusili już po dziewięć fauli - jest nie kto inny jak Kyrie Irving.
Irving i Morris blisko powrotu

Irving i Morris blisko powrotu

Wszystko wskazuje na to, że już w poniedziałkowym starciu z Brooklyn Nets bostoński zespół będzie mógł skorzystać z dwójki najrówniej chyba grających zawodników w tym sezonie - mowa tutaj oczywiście o Kyrie Irvingu oraz Marcusie Morrisie, którzy otworzyli nowy rok kontuzjami. Celtics całkiem nieźle sobie jednak poradzili w ostatnich meczach, bo najpierw pokonali Minnesota Timberwolves, a potem także Dallas Mavericks.
ASG: Kyrie prowadzi wśród guardów

ASG: Kyrie prowadzi wśród guardów

Choć na pierwszej liście z wynikami głosowania do tegorocznego Meczu Gwiazd jest parę niespodzianek, z pewnością nie jest niespodzianką pozycja Kyrie'ego Irvinga. Rozgrywający Boston Celtics ze sporą przewagą prowadzi wśród obrońców z konferencji wschodniej, mając na koncie już prawie milion głosów. Na Wschodzie więcej ma tylko Giannis, lecz różnica między nim a Irvingiem wynosi kilkadziesiąt tysięcy głosów.
Irving nie zatańczy z Wilkami

Irving nie zatańczy z Wilkami

Cios w oczy, jaki Marco Belinelli zadał Kyrie'emu Irvingowi w poniedziałkowym starciu w San Antonio wymusi co najmniej jeden mecz przerwy rozgrywającego Boston Celtics. Jak bowiem poinformował bostoński klub, 26-latek nie zagra w środowym meczu w Beantown przeciwko ekipie Minnesota Timberwolves. Irving dołączy tym samym do Arona Baynesa (złamana ręka) oraz Roberta Williamsa (pachwina) na liście kontuzjowanych.
Brown wciąż z problemami

Brown wciąż z problemami

To nie jest udany sezon w wykonaniu Jaylena Browna, który po znakomitym drugim roku zalicza tym razem spory regres. Powód może być banalnie prosty: problemy zdrowotne, które w zasadzie od początku sezonu nękają skrzydłowego. Niestety, te kłopoty zdają się nawarstwiać, przez co Brown nie jest w stanie złapać optymalnej formy. Po ostatnim meczu Brown widziany był ze sporych rozmiarów opatrunkiem na prawej dłoni.
KG myślał, że Rondo jest z Afryki

KG myślał, że Rondo jest z Afryki

Kto wie, jak potoczyłaby się kariera Rajona Rondo, gdyby nie Kevin Garnett. Zastanawia się nad tym także sam Rondo, który przelał kilkaset słów na elektroniczny papier dla The Undefeated i opowiedział m.in. o tym, czego nauczyli go Garnett czy Paul Pierce. Mało brakowało, a nic z tego nie miałoby miejsca, bo przecież rozgrywający miał początkowo znaleźć się w wymianie po KG, przez co wylądowałby w Minneapolis.
Około miesiąc przerwy Baynesa

Około miesiąc przerwy Baynesa

Od czterech do sześciu tygodni - tyle potrwa absencja Arona Baynesa, który złamał rękę w pierwszej kwarcie przegranego meczu z Phoenix Suns. Podkoszowy szybko opuścił parkiet i niedługo potem badania rentgenem wykazały, że doszło do złamania. Było ono ponoć tak wyraźne, że nawet Brad Stevens mógł bez problemu dostrzec uraz. To spory cios dla bostońskiej drużyny, która i tak zmaga się już z kłopotami kadrowymi.
Horford jeszcze sobie odpocznie

Horford jeszcze sobie odpocznie

Problemy z kolanem Ala Horforda to coś, co nie powstrzymałoby go od gry, gdyby teraz była faza play-off, natomiast Boston Celtics chcą do tego podejść ostrożnie i dają podkoszowemu tyle odpoczynku, ile potrzeba. Horford opuścił w środę trzeci kolejny mecz i wszystko wskazuje na to, że 32-latek pozostanie poza grą jeszcze przez jakiś czas. Pod jego nieobecność Celtowie zdają sobie jednak radzić bardzo dobrze.