Playoffs

G3: Mecz do zapomnienia (1-2)

G2: 53 (2-0)

G2: 53 (2-0)

Kiedy prowadzisz stronę, jesteś blogerem, nie może ci zabraknąć słów. Isaiah Thomas robi wtedy jednak takie rzeczy i tobie tych słów naprawdę brakuje, bo po prostu nie wiesz, jak to podsumować, jak to opisać. I cieszysz się, że miałeś okazję widzieć to na żywo, bo to był epicki występ Thomasa, który zdobył 53 punkty i poprowadził Boston Celtics do zwycięstwa 129-119 po dogrywce w drugim meczu półfinałów konferencji.
Morris nie zagra w G2?

Morris nie zagra w G2?

Markieff Morris doznał groźnie wyglądającej kontuzji kostki w pierwszym meczu półfinałów konferencji przeciwko Celtics i nie zagrał w drugiej połowie niedzielnego spotkania. W rozmowie z dziennikarzami po jego zakończeniu stwierdził jednak, że na mecz numer dwa będzie gotów, co powtórzył w poniedziałek, kiedy oznajmił, że zagra i tyle. Jak się jednak okazuje, jego występ stoi pod sporym znakiem zapytania.
G1: Wielki powrót Celtów (1-0)

G1: Wielki powrót Celtów (1-0)

Boston Celtics rozpoczęli mecz od 0-16, ale zakończyli runem 123-95 i wygrali pierwsze spotkanie półfinałów konferencji, obejmując prowadzenie 1-0 w serii do czterech zwycięstw. 33 punkty oraz dziewięć asyst zapisał na konto ten niewiarygodny Isaiah Thomas, który wrócił do Bostonu z pogrzebu siostry zaledwie kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania, a w pierwszej kwarcie meczu stracił... zęba.
Playoffs 2017: Celtics vs Wizards

Playoffs 2017: Celtics vs Wizards

Udało się! Boston Celtics odrobili straty i wygrali cztery kolejne mecze, pokonując Chicago Bulls w pierwszej rundzie fazy play-off. W drugiej zmierzą się z Washington Wizards, który także wynikiem 4-2 pokonali drużynę Atlanta Hawks. Z racji tak szybkiego startu tej serii - wszak mecz numer jeden już w niedzielę o 19:00 czasu polskiego - to nie będzie typowa zapowiedź, taka jak przed starciem z Bykami, bo brakuje po prostu czasu.
G6: Demolka i awans C's (4-2)

G6: Demolka i awans C’s (4-2)

Boston Celtics zmiażdżyli w szóstym meczu Chicago Bulls i wygrali po raz czwarty z rzedu, pokonując tym razem Byki wynikiem 105-83. Celtics wrócili tym samym z 0-2 i Brad Stevens ma swoją pierwszą wygraną serię play-off. Znamy też już rywala Bostończyków w drugiej rundzie - będzie to długo wyczekiwany pojedynek z Washington Wizards. Pierwszy mecz już w niedzielę o godzinie 19:00 czasu polskiego w Bostonie.

Problemy zdrowotne w Chicago

G5: Byki złapane po raz trzeci (3-2)

G5: Byki złapane po raz trzeci (3-2)

Trzecie kolejne zwycięstwo stało się faktem. Boston Celtics jako pierwsza drużyna w tej serii zdołali wygrać mecz u siebie i objęli tym samym prowadzenie 3-2 przed meczem numer sześć w Chicago. Wszystko za sprawą ostatniej kwarty, w której Bostończycy zagrali naprawdę dobrze w defensywie i perfekcyjnie wykonywali swoje rzuty wolne. Jeden z lepszych meczów w swojej karierze w występach play-off rozegrał Avery Bradley.
Rondo szykuje się na... G5

Rondo szykuje się na… G5

Fred Hoiberg nie wykluczył we wtorek, że Rajon Rondo wróci jeszcze do gry w tej serii, a kilka godzin później Shams Charania z Yahoo! doniósł, że 31-letni rozgrywający przygotowuje się do powrotu na... mecz numer pięć. Jest to o tyle zaskakująca informacja, że Hoiberg mówił wcześniej, że Rondo w środę w Bostonie nie zagra - ale tutaj wszystko się może zdarzyć, bo to jednak jest Rajon Rondo.

O co chodzi Hoibergowi?

Rondo już bez gipsu

Rondo już bez gipsu

Rajon Rondo pozostaje poza grą z powodu urazu kciuka, przez który zmuszony był opuścić dwa ostatnie spotkanie Chicago Bulls, ale jak się dowiedzieliśmy w poniedziałek od Freda Hoiberga, usunięto już gips i kciuk pozostaje unieruchomiony dzięki specjalnej szynie. Od razu pojawiły się więc głosy, że Rondo jeszcze wróci do grania w tej serii, choć początkowe raporty mówiły o co najmniej dwóch tygodniach przerwy.
G4: Chicago zdobyte ponownie (2-2)

G4: Chicago zdobyte ponownie (2-2)

No i mamy remis, proszę Państwa. Boston Celtics wygrali 104-95 drugi kolejny mecz w Chicago, gdzie przecież wcześniej przez trzy lata nie potrafili zwyciężyć. Tak się jednak poznaje charakter drużyny, a bostoński zespół udowodnił tym samym, że nawet pomimo tych dwóch porażek w pierwszych meczach, nie można ich skreślać. Celtowie doprowadzili do remisu 2-2 i w teorii przewaga parkietu znów jest po ich stronie.