Celtics
Boston nie chce Melo?

Boston nie chce Melo?

Czas Carmelo Anthony'ego w Houston dobiegł końca, co potwierdzili już Rockets. Nie był to ani długi, ani udany eksperyment i nie wiadomo tak w zasadzie co dalej z karierą 34-letniego skrzydłowego. Kilka zespołów monitoruje ponoć sytuację Anthony'ego i są wśród tych drużyn także Boston Celtics, ale włodarze bostońskiego klubu nie wykazali zbyt wielkiego zainteresowania usługami byłego zawodnika Nuggets, Knicks i Thunder.
Pewna wygrana z Bykami

Pewna wygrana z Bykami

Łatwy rywal, łatwa wygrana, czyli wszystko tak jak być powinno. Boston Celtics pokonali wynikiem 111-82 zespół Chicago Bulls i przerwali złą passę, rozpoczynając w ten sposób serię trzech kolejnych meczów w TD Garden. Sześciu bostońskich zawodników - w tym piątka starterów - zdobyła co najmniej dziesięć oczek, a liderowali Jaylen Brown (najlepszy strzelec mecz z 18 punktami na koncie) oraz Kyrie Irving (17 punktów).
#17 Okiem bostońskiego kibica

#17 Okiem bostońskiego kibica

„Wszystko będzie dobrze” to są słowa Naszego lidera Kyrie Irvinga. Czy aby na pewno? Przecież ten tydzień przyniósł Nam zaledwie jedno zwycięstwo i to jeszcze z drużyną, która najchętniej przegrałaby wszystkie mecze byleby tylko mieć pewność, że dostaną Ziona Williamsona lub R.J.Barretta. W sumie kto by ich nie chciał? Kto wie, może sam Danny zasadzi się ze swoimi assetami na jednego z nich.
Hayward: Mogę wchodzić z ławki

Hayward: Mogę wchodzić z ławki

Powrót do gry Gordona Haywarda nie przebiega zbyt gładko, czego jednak można się było spodziewać. Skrzydłowy po 13 spotkaniach notuje średnio niecałe dziesięć punktów w każdym meczu i trafia 39.6 procent swoich rzutów, co w obu przypadkach jest najgorszym wynikiem w jego karierze. Bostończycy zdają się jednak nie przejmować tymi problemami Haywarda na początku powrotu, bo potrzebują go, by odnieść sukces.
To (jeszcze) nie czas na panikę

To (jeszcze) nie czas na panikę

Przed sezonem sporo mówiło się o tym, jak to Boston Celtics są faworytami do przejęcia konferencji wschodniej, tym bardziej po odejściu LeBrona Jamesa do Los Angeles. Wielu właśnie w bostońskiej drużynie widziało uczestnika przyszłorocznych finałów i mówili o tym także sami zawodnicy. Pewność siebie nie jest zła, a oczekiwania też trzeba jasno stawiać. Ale w Bostonie chyba zbyt szybko uwierzyli, że wszystko zrobi się samo.
Przegrana na koniec wyjazdu

Przegrana na koniec wyjazdu

Kolejny mecz, kolejna ta sama historia. Boston Celtics przegrali 94-100 z zespołem Portland Trail Blazers i wracają z 5-meczowego wyjazdu z jednym ledwie zwycięstwem, kiedy jakimś cudem wyrwali wygraną w Phoenix. W stanie Oregon scenariusz był podobny, tylko że tym razem bez happy endu. Słaba pierwsza połowa, potem mozolne odrabianie strat i w końcówce mnóstwo straconych okazji, by powalczyć o zwycięstwo.
Butler wylądował w Filadelfii

Butler wylądował w Filadelfii

Skończyła się trwająca o wiele za długo saga transferowa Jimmy'ego Butlera, który jeszcze we wrześniu zażądał transferu od Minnesota Timberwolves. Po tygodniach negocjacji, nieporozumień i złości skrzydłowego, Wilki doszły do porozumienia w sprawie wymiany z drużyną Philadelphia 76ers, która to zgodziła się wysłać do Minneapolis m.in. dwóch graczy podstawowego składu - Dario Sarica oraz Roberta Covingtona.
#141 Bostoński Tygodnik

#141 Bostoński Tygodnik

Pomysły są po to, żeby je realizować. Jakiś czas temu wpadła Adrianowi do głowy myśl, żeby w formie wymiany zdań z Timim pozostawiać spisaną masę myśli jakie przebiegają przez głowę przy okazji meczów, czy też innych wydarzeń związanych z Celtami. Myśli są ulotne,  rozmów i rozważań na czacie nie widać już po godzinie plotkowania – dlatego taka forma zagości (myślę, że na stałe) na naszej stronie.
Porażka w powrocie Haywarda

Porażka w powrocie Haywarda

Nieudanie zakończył się powrót Gordona Haywarda do Utah na pierwszy mecz przeciwko Jazz od czasu odejścia. Celtics znów musieli odrabiać straty i tym razem trudniejszy rywal nie pozwolił na comeback, choć Bostończycy dzielnie walczyli i w czwartej kwarcie kilka razy byli bardzo blisko przeciwnika. Wtedy jednak kilka ciosów wyprowadził Donovan Mitchell, a wisienkę na torcie położył jeszcze Jae Crowder.
Wielki powrót w Phoenix

Wielki powrót w Phoenix

Zakopać się na 18 punktów w pierwszej kwarcie, a w pewnym momencie nawet na 22, lecz mimo to wrócić, rzutem na taśmę doprowadzić do dogrywki, a potem jeszcze wygrać 116-109. Boston Celtics zaliczają pierwszy wielki comeback w tym sezonie i choć zdecydowanie bardziej wolelibyśmy dobrą grę przez 48 minut - tym bardziej z takim rywalem jak Phoenix Suns - to jednak trzeba docenić taką walkę i determinację.
Tatum coraz lepiej podaje

Tatum coraz lepiej podaje

Sporo się mówiło o letnich treningach Jaysona Tatuma z Kobe Bryantem. Szczególnie na starcie sezonu można było zaobserwować, jak młody zawodnik dosłownie przejął kilka ruchów od byłego gracza Los Angeles Lakers. Jednak w ostatnim czasie 20-latek zbiera coraz więcej krytyki za bycie aż za bardzo jak Kobe, przynajmniej w kontekście selekcji rzutowej, gdyż sporo jego rzutów to dobrze kontestowane próby z mid-range.