Sezon skończył się dla Celtów już kilka tygodni temu, a za nami także loteria draftu oraz finały NBA, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się jedno z najważniejszych wydarzeń offseasonu, czyli draft. Po wysokich wyborach w ubiegłych latach, tym razem Celtowie wybierać będą pod koniec pierwszej rundy (#27), jako że latem ubiegłego roku pozbyli się ostatniego wyboru od Brooklyn Nets w wymianie po Kyrie’ego Irvinga. Jakby tego było mało, Danny Ainge wyjątkowo nie ma w tegorocznym drafcie nawet jednego picku w drugiej rundzie. Na łamach naszego serwisu jak co roku przyglądamy się jednak grupie tych prospektów, na których Celtics mogą w tym roku postawić. W dalszej kolejności jeszcze jeden dwukrotny mistrz NCAA.

Jalen Brunson | PG, rocznik ’96, 191 cm, 86 kg

Jalen Brunson to kumpel opisywanego już kilka dni temu Donte DiVincenzo z uniwerku Villanova. Obaj spędzili tam trzy lata, obaj dwa razy świętowali tytuł mistrzów NCAA (w 2016 i 2018 roku). Brunson ma zresztą w swoim resume wiele innych wyróżnień, bo wiele z nich zgarnął także za ten ostatni sezon, w którym to notował średnio 18.7 punktów, 3.1 zbiórek oraz 4.6 asyst na mecz, trafiając 52.1 procent z gry i 40.8 procent zza łuku. 21-latek za swoje występy zdobył m.in. Bob Cousy Award, ale też nagrody dla najlepszego gracza całego sezonu.

Pozycja w mockach:

Zalety:

  • znakomite czucie gry,
  • dobry strzelec,
  • dobra kontrola tempa,
  • niezła praca nóg,
  • opanowany i dojrzały,
  • dobry podający,
  • kreatywny przy obręczy,
  • skuteczny w grze tyłem do kosza,
  • solidny zbierający,
  • ma zadatki na lidera,
  • twardy w obronie.

Wady:

  • przeciętne warunki fizyczne i atletyzm,
  • brakuje mu szybkości,
  • defensywnie może bronić tylko jedną pozycję.

Brunson ma na koncie mnóstwo sukcesów indywidualnych i drużynowych, natomiast mimo to jego notowania w tegorocznym drafcie nie są wcale takie wysokie. Powody są dwa: to wiek rozgrywającego oraz jego warunki fizyczne, przez które jego sukces w NBA może nie być już tak spektakularny. Najwięcej zastrzeżeń kluby mają do defensywy Brunsona, która ma być jego piętą achillesową i czymś, co nie pozwoli mu rozwinąć skrzydeł. Mimo to, 21-latek jawi się jako ktoś, kto może pomóc drużynie od zaraz i ma potencjał, by robić to solidnie przez lata.

Porównania: Mark Jackson, Derek Fisher, Luke Ridnour