Draft 2018: Chandler Hutchison

Sezon skończył się dla Celtów już kilka tygodni temu, a za nami także loteria draftu oraz finały NBA, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się jedno z najważniejszych wydarzeń offseasonu, czyli draft. Po wysokich wyborach w ubiegłych latach, tym razem Celtowie wybierać będą pod koniec pierwszej rundy (#27), jako że latem ubiegłego roku pozbyli się ostatniego wyboru od Brooklyn Nets w wymianie po Kyrie’ego Irvinga. Jakby tego było mało, Danny Ainge wyjątkowo nie ma w tegorocznym drafcie nawet jednego picku w drugiej rundzie. Na łamach naszego serwisu jak co roku przyglądamy się jednak grupie tych prospektów, na których Celtics mogą w tym roku postawić. Dziś sylwetka całkiem nieźle już ukształtowanego gracza.

Chandler Hutchison | G/F, rocznik ’96, 201 cm, 89 kg

Chandler Hutchison to 22-letni swingman po uniwerku Boise State, gdzie spędził ostatnie cztery lata i z roku na rok spisywał się coraz lepiej, notując średnio 20 punktów, 7.7 zbiórek oraz 3.5 asyst w ostatnim sezonie. Hutchinson ma wszystko to, aby zostać two-way graczem, posiadając bardzo uniwersalny repertuar zagrań i potencjał na niezwykle wszechstronnego zawodnika. Wiele zależeć będzie jednak od tego, czy jest wystarczająco utalentowany, aby jego solidna gra w NCAA znalazła swoje odzwierciedlenie na znacznie wyższym poziomie.

Pozycja w mockach:

Zalety:

  • dobre warunki fizyczne,
  • szeroki zasięg ramion (216 cm),
  • efektywny strzelec,
  • skuteczny pod koszem,
  • dobra praca nóg,
  • bardzo dobry zbierający,
  • niezły playmaker,
  • dobra etyka pracy,
  • skuteczny w obronie zespołowej.

Wady:

  • potrzebuje się wzmocnić,
  • przeciętna szybkość,
  • problemy z rzutem po koźle,
  • przeciętny pierwszy krok,
  • jego rzut bywa „streaky”,
  • popełnia sporo strat.

Hutchinson jest nieco starszy niż wielu jego kolegów z tegorocznego naboru, ale każdy rok w NCAA to był rok progresu. 22-latek w końcu stał się jednym z liderów Boise State i udźwignął ten ciężar, będąc niezwykle wszechstronnym graczem – zdobywanie punktów, walka na tablicach, ale też dobra współpraca z partnerami. Jak prawie każdy rookie, musi popracować nad defensywą oraz decyzjami, a na dodatek nie imponuje szybkością, ale ma potencjał na bycie kolejnym świetnym 3-and-D graczem, a jak dobrze pójdzie to nawet kimś znacznie więcej.

Porównania: Jared Dudley, Justin Anderson, Landry Fields