Po dwóch występach w reprezentacji Stanów Zjednoczonych – w spotkaniach rozgrywanych w ramach eliminacji do FIBA Basketball World Cup 2019 – Jonathan Holmes w pełni zdrowia wraca do drużyny Maine Red Claws. To z pewnością dobra informacja dla szkoleniowca afiliacji C’s – Brandona Bailey’a, który będzie mógł skorzystać z usług 24-latka w najbliższym wyjazdowym spotkaniu przeciwko Westchester Knicks. Spotkaniu, które zapowiada się jako hit Atlantic Division, bowiem w ostatnim czasie MRC stracili pozycję lidera w dywizji właśnie na rzecz ekipy ze stanu Nowy Jork. Tym bardziej cieszy dobra postawa Holmesa we wczorajszym starciu z Meksykiem.

Holmes zagrał w obu spotkaniach reprezentacji USA i dwukrotnie szkoleniowiec Jeff Van Gundy wystawiał go w wyjściowej piątce. Tym samym były opiekun m.in. Houston Rockets, a obecnie jeden z najbardziej znanych komentatorów ESPN, który wrócił do trenerskiego fachu po prawie dziesięcioletniej przewie i z wiadomych względów zastępuje na stanowisku Gregga Popovicha, potwierdził, że ma duże zaufanie do umiejętności prezentowanych przez gracza bostońskiej afiliacji. Na przełomie sierpnia i września 24-latek do czasu odniesienia kontuzji kostki, również miał miejsce w starting line-up podczas AmeriCup 2017 rozgrywanego na parkietach Argentyny, Kolumbii i Urugwaju.

W pierwszym pojedynku eliminacyjnym do koszykarskiego mundialu przeciwko Portoryko, wygranym przez USA wynikiem 85:78, Jonathan Holmes rozegrał jednak ledwie nieco ponad trzy minuty, podczas których oddał jeden niecelny rzut. Krótszy pobyt na parkiecie wynikał konieczności zmiany taktyki przez Amerykanów, którym Portorykańczycy postawili naprawdę trudne warunki, prowadząc aż do połowy trzeciej kwarty.

Zdecydowanie bardziej udany był wczorajszy występ Holmesa przeciwko reprezentacji Meksyku. Zawodnik Red Claws w niespełna kwadrans zdobył 14pts na znakomitej skuteczności rzutowej 5/6FG, trzykrotnie trafiając z dystansu. Dorobek punktowy uzupełnił pięcioma zbiórkami oraz dwoma asystami. Ostatecznie podopieczni Van Gundy’ego bez najmniejszych kłopotów pokonali południowych sąsiadów różnicą dwudziestu sześciu punktów (91:55).

Już dziś Holmes dołączy do afiliacji Celtics, która przygotowuje się do bardzo ważnego meczu przeciwko Westchester Knicks, którzy wykorzystali ostatnie dwie porażki Red Claws i wskoczyli na pierwsze miejsce w Dywizji Atlantyckiej.