logo boston celtics

Zdaje się, że dni Jahlila Okafora w Filadelfii są już policzone. Drużyna nie wykorzystała opcji zespołu w jego kontrakcie na przyszły sezon, a on sam wprost poprosił 76ers o wykupienie jego umowy. Ci nie chcą go więc w zespole, a sam Okafor nie chce być dłużej ich graczem. Filadelfijski klub nie ma jednak zamiaru spełniać jego prośby, bo nie chce stracić go za darmo – ale wartość 21-latka jest dziś śmiesznie niska. Tak czy siak, podkoszowy nie chce dłużej zostawać w Filadelfii, bo zdaje sobie sprawę z tego, że to nie służy jego karierze. A wśród potencjalnych drużyn, które mogłyby spróbować odnowić karierę Okafora jak zwykle wymienia się Boston Celtics, którzy mogliby skorzystać z przyznanego im w ubiegłym tygodniu wyjątku DPE.

Okafor jest łączony z Bostończykami w zasadzie od lat, bo Celtics mieli się nim mocno interesować już podczas draftu w 2015 roku. Warto przypomnieć, że 21-letni podkoszowy został wtedy wybrany z bardzo wysokim, trzecim numerem po dobrym sezonie na uniwerku Duke. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że Okafor będzie miał takie problemy w NBA, a Sixers tak szybko z niego zrezygnują. Na ten moment prawie pewne jest jednak, że środkowy w Filadelfii nie pozostanie i najprawdopodobniej jeszcze w tym sezonie odejdzie z drużyny Bretta Browna.

Oczywiście wśród zespołów, które mają być nim zainteresowane nie może zabraknąć Celtów. Sęk w tym, że teraz Celtics rzeczywiście mają środki, aby po Okafora sięgnąć. Wykorzystać mogą wyjątek DPE, który otrzymali po kontuzji Gordona Haywarda – wyjątek ten pozwala im na transfer po gracza w ostatnim roku umowy, który nie zarabia więcej niż $8.4 miliona dolarów, tak więc Okafor się łapie. Pytanie tylko, czy w Bostonie nadal myślą dobrze o 21-latku i czy ewentualnie uda się dojść do porozumienia z Sixers. Co bylibyście skłonni oddać za Okafora?