Era Scotta Morrisona na ławce trenerskiej bostońskiej afiliacji dobiegła końca. Kanadyjski szkoleniowiec po trzech latach w Maine zdecydował się dołączyć do sztabu szkoleniowego Celtics i kontynuować swoją karierę trenerską u boku Brada Stevensa. W związku z powyższym stery Red Claws powierzono Brandonowi Bailey’owi, który dzięki sobotniej nominacji został piątym trenerem w historii drużyny z Portland. Brandon Bailey nie jest człowiekiem z zewnątrz, ponieważ od kilku lat był bardzo blisko ekipy Boston Celtics, jeszcze za czasów Doca Riversa. Posada pierwszego trenera Maine Red Claws będzie dla niego jednak debiutem w tej roli w jego rozpoczynającej się karierze.

Pochodzący z Chicago Bailey swoją przygodę z trenerskim rzemiosłem rozpoczynał na uczelni DePaul University, a przez sześć ostatnich lat pracował dla Celtics – początkowo jako stażysta wideo w sztabie szkoleniowym Doca Riversa, a następnie jako ważny spec od defensywy u boku Brada Stevensa, pełniący funkcję koordynatora wideo. W ciągu ostatnich dwóch sezonów był również jednym ze scoutów C’s. Podczas swojego pobytu w Bostonie, młody Bailey zebrał wiele pochwał na temat swojej etyki pracy, a także posiadanej wiedzy w zakresie przygotowania fizycznego i gry obronnej.

„Jestem bardzo podekscytowany otrzymaną szansą. Chciałbym podziękować Boston Celtics i Maine Red Claws za to, że wierzą w moją osobę. Dochodziły mnie tylko wielkie i pozytywne słuchy o mieście Portland, jego społeczności oraz zespole Red Claws. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia pracy.” – powiedział nowy szkoleniowiec afiliacji C’s w pierwszym wywiadzie po objęciu stanowiska.

O nowym szkoleniowcu Red Claws wypowiedział się również Brad Stevens:

„Jesteśmy podekscytowani Brandonem. Jest bardzo dobrym trenerem, który świetnie przygotował się na tę okazję. To niezwykle pracowity i ambitny człowiek, jeden z najlepszych, jakiego kiedykolwiek poznałem, a to pokazuje, jak naucza gry i przekazuje swoje uwagi. Red Claws są bardzo ważną częścią naszego programu rozwoju w Bostonie. Jesteśmy przekonani, że Brandon i jego pracownicy zwiększą umiejętności każdego zawodnika oraz potencjał naszej organizacji.”

Liga NBA G-League umożliwia rozwój nie tylko dla graczom, ale również dla trenerom i członkom sztabów szkoleniowych. Prezes Red Claws – Dajuan Eubanks  słusznie zauważył, że Celtics znakomicie wykorzystują G-League (wcześniej D-League) jako miejsce do zdobywania bezcennego doświadczenia przez ludzi, z którymi wiążą przyszłość i w których widzą perspektywę. Tak było choćby w przypadku wcześniejszych szkoleniowców Red Claws – Austina Ainge’a (syna Danny’ego) i Scotta Morrisona, którzy właśnie na ławce trenerskiej bostońskiej afiliacji zdobywali trenerskie szlify, a obecnie są elementem szkoleniowej układanki Stevensa na poziomie NBA.

Nowy szkoleniowiec z pewnością będzie chciał pójść w ślady swojego poprzednika. Morrison w trakcie sezonów na ławce Red Claws osiągnął z zespołem świetny bilans 95-55 w meczach sezonu regularnego, trzykrotnie triumfował w Atlantic Division i w każdym sezonie doprowadził afiliację C’s do fazy PlayOffs. Co więcej, Kanadyjczyk został uhonorowany nagrodą Coach of the Year 2014/15 i od kilkunastu miesięcy jest asystentem trenera rodzimej reprezentacji. Eksperci podkreślają, że Morrison świetnie współpracował ze Stevensem w poprzednich latach, dzięki czemu wyrobił sobie solidną pozycję i w konsekwencji awansował do sztabu szkoleniowego Celtów.

Bailey po raz pierwszy poprowadzi Red Claws w piątek 3 listopada, kiedy to na inaugurację sezonu G-League afiliacja Celtics we własnej hali Portland Expo Building podejmie Deleware 87ers.