SL: Celtics 74 - 91 Mavericks

Pierwsza porażka i od razu koniec przygody z Las Vegas – Boston Celtics w mocno okrojonym składzie nie zdołali pokonać Dallas Mavericks w ćwierćfinale ligi letniej w Nevadzie i odpadli z turnieju. W spotkaniu nie zagrali (tak jak poprzednio) Jaylen Brown czy Jayson Tatum, a wolne dostał też Ante Zizic. Zabrakło oczywiście Demetriusa Jacksona, który w dniu meczu został przez Celtów zwolniony, choć gdyby chciał to mógłby zagrać. Młody zawodnik zdecydował jednak odpuścić występ, a Bostończycy nie dali rady doskonałej tego lata drużynie Mavs, która przed wczorajszą porażką z Los Angeles Lakers nie przegrała ani jednego spotkania, zarówno w Las Vegas, jak i w Orlando, gdzie występowała kilkanaście dni wcześniej.

BOXSCORE

Relacja ze spotkania nieco opóźniona, bo Mavs w półfinale odpadli już z Lakers (którzy w finale zagrają z zespołem Trail Blazers – Celtowie tymczasem pokonali zarówno LAL, jak i PTB, czyli można uznać, że… wygrali SL?). Ale też prawda taka, że za bardzo nie było o czym pisać po spotkaniu z zespołem z Dallas, bo to był zdecydowanie najsłabszy mecz Celtics w Las Vegas, a być może także w ogóle tego lata. Rywale trafili aż 15/33 zza łuku, wymusili 19 strat bostońskiej drużyny i po starcie 10-0 na początku drugiej połowy prowadzili nawet 24 punktami.

Najwięcej punktów dla bostońskiego zespołu znów zdobył Rosco Allen, po 10 oczek mieli jeszcze Wood oraz Petteway. Kadeem Allen zrobił 9 punktów, pięć zbiórek i cztery asysty, a Semi Ojeleye miał tylko sześć punktów, cztery straty i był aż -24. Jabari Bird tym razem bez polotu.  Dla rywali najwięcej punktów zdobyli Ferrel (20 punktów, 4/8 3PT) oraz Brussino (18 punktów, 4/6 3PT). Nie zachwycił Dennis Smith Jr. (3 punkty). I w sumie szkoda, że Celtics trochę odpuścili walkę do samego końca w tym turnieju, bo wcześniej wyrastali na sporych faworytów.

Na dniach na stronie powinno pojawić się małe podsumowanie tegorocznej ligi letniej. Stay tuned!