SL: Celtics 70 - 64 Blazers

Bilans 2-0 po dwóch meczach ligi letniej w Las Vegas mają zawodnicy Boston Celtics, którzy w niedzielę w meczu back-to-back pokonali zespół Portland Trail Blazers, w barwach którego występuje m.in. stary znajomy RJ Hunter. Przed Celtami jeszcze tylko jedno spotkanie w fazie grupowej, czyli wtorkowe starcie z drużyną Philadelphia 76ers, a od środy w Las Vegas rozpocznie się walka w fazie mistrzowskiej o wygraną w całym turnieju. Celtowie na razie mogą być stawiani w gronie faworytów, bo cały czas są w Nevadzie niepokonani. O zwycięstwie nad Blazers zadecydowała przede wszystkim dobra gra zespołu w pierwszej połowie oraz solidne wsparcie wszystkich zawodników pierwszej piątki z Tatumem i Brownem na czele.

BOXSCORE

Celtics rozpoczęli mecz od zrywu 11-0, kiedy gorący na starcie Jaylen Brown trafił dwie trójki, a potem prowadzili 38-24 po 20 minutach gry. Brown i Jayson Tatum w tej pierwszej połowie zdobyli łącznie 18 oczek, a dobre zawody rozgrywał też Ante Zizic, z którym sporo problemów miał Zach Collins, czyli dziesiątka tegorocznego naboru. W drugiej połowie obraz gry się zbyt wiele nie zmienił, a Bostończycy mieli nawet 17-punktowe prowadzenie, które dopiero w końcówce udało się rywalom wyraźnie zmniejszyć i zakończyć spotkanie z sześcioma punktami straty.

  • Jaylen Brown (13 punktów, 4/13 FG, 2/5 3PT, 8 zbiórek)

Tylko cztery trafienia oraz cztery straty, czyli Brown nadal bez dominacji, ale z 13 punktami na koncie był najlepszym strzelcem zespołu, bo problemy z trafianiem miał też tym razem Jayson Tatum. Brown popisał się też w drugiej kwarcie tego spotkania być może najlepszym wsadem tego lata, pakując nad dwójką bezradnych obrońców PTB.

  • Jayson Tatum (11 punktów, 4/11 FG, 7 zbiórek)

Tatum zaliczył najgorszy punktowo mecz w tegorocznych zmaganiach ligi letniej, ale po raz kolejny pokazał kilka znakomitych akcji, po których ręce same składały się do oklasków. Te rzuty z odejścia naprawdę robią duże wrażenie.

  • Ante Zizic (9 punktów, 3/4 FG, 11 zbiórek, 4 bloki)

W końcu blisko double-double, w końcu dwucyfrówka w zbiórkach. Zizic sprawił mnóstwo problemów Collinsowi (1/7 z gry), zarówno w obronie, jak i w ataku, bardzo dobrze wykańczając kilka akcji oraz znakomicie broniąc obręcz.

Demetrius Jackson na osiem punktów i cztery asysty, Semi Ojeleye na dziewięć oczek (3/9 z gry, przy czym wszystkie rzuty zza łuku) oraz pięć zbiórek. Z ławki dziewięć punktów miał też Jabari Bird, nie zagrał tym razem Abdel Nader, który dostał dzień odpoczynku przez problemy z łydką. W drużynie przeciwnej tylko Swanigan oraz Connaugton przekroczyli granicę 10 oczek, RJ Hunter miał osiem punktów i trafił jedną trójkę. Celtics ostatni mecz w fazie grupowej zagrają we wtorek z Sixers, którzy grają już bez Markelle Fultza.