Draft 2017: Druga runda

Sezon skończył się dla Celtów już kilka tygodni temu, za nami także loteria draftu, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się jedno z najważniejszych wydarzeń offseasonu, czyli draft. Celtics będą mieli w tym roku przywilej wyboru z pierwszym numerem i po raz kolejny największe podziękowania należą się drużynie Brooklyn Nets. Dodatkowo, bostoński klub ma także trzy wybory w drugiej rundzie tegorocznego naboru. Na łamach naszego serwisu przyglądamy się więc sporej grupie prospektów i aż do samego draftu będziemy przedstawiać sylwetki tych graczy, którymi Celtowie mogą być potencjalnie zainteresowani, mając ogółem przecież cztery wybory w drafcie. Dziś przyjrzymy się zawodnikom, w których C’s mogą celować w drugiej rundzie.

Było już o graczach z topu, było też o niespodziankach, no to teraz zostały jeszcze „perełki” z drugiej rundy, czyli zawodnicy, którzy powinni być jeszcze dostępni w momencie, kiedy Celtics po raz pierwszy wybierać będą w drugiej rundzie. Bostoński klub posiada ogółem trzy wybory w dalszej części draftu, z czego najwcześniejszy to pick #37 od Minnesota Timberwolves. W dalszej kolejności są to wybory #53 (od Cleveland Cavaliers) oraz #56 (od Los Angeles Clippers). Dziś przejrzymy amerykańskich prospektów, a w czwartek przed samym draftem graczy spoza USA.

  • Thomas Bryant | C, rocznik 1997, 208 cm, 109 kg | Zalety | Wady

Bryant to zawodnik, który w niektórych mockach nie mieści się nawet w drugiej rundzie, ale np. DraftExpress ma go właśnie przy #37 picku do Boston Celtics. 226 centymetrów zasięgu robi wrażenie, choć przez słabe fundamenty Bryant bardzo często po prostu gubi się w obronie. Zawsze jest jednak bardzo aktywny, zawsze gra bardzo twardo i wnosi na parkiet mnóstwo energii, a do tego ma całkiem nieźle zapowiadający się rzut (38.3 3P% przy 60 próbach w zeszłym sezonie). Przed nim długa droga, ale Anderson Varejao z rzutem to dobry wyznacznik.

  • Caleb Swanigan | PF/C, rocznik 1997, 206 cm, 112 kg | Zalety | Wady

Swanigan z kolei w mockach znajduje się na różnych pozycjach, niekiedy nawet w pierwszej rundzie i w szczególności po ostatnich tygodniach workoutów, gdzie robił fajne wrażenie. Swanigan mimo 206 centymetrów wzrostu to jeden z najlepszych zbierających w tegorocznym drafcie, (12.5 zbiórek na mecz w ostatnim sezonie). Potrafi także znakomicie rozciągnąć grę (44.7 3P% przy 85 próbach), natomiast może być obciążniem w obronie, szczególnie w akcjach pick-and-roll. Ma jednak potencjał na to, aby być kimś w rodzaju Brandona Bassa.

  • Jonathan Motley | PF/C, rocznik 1995, 206 cm, 104 kg | Zalety | Wady

Długie ramiona, siła i umiejętności guarda w ciele podkoszowego, ale też zerwane więzadło MCL, które przedwcześnie zakończyło jego sezon. Motley musi się przede wszystkim nauczyć podejmowania lepszych decyzji i poprawić swój rzut (28.1 3P% przy 32 próbach), bo samą energią miejsca w rotacji klubu NBA sobie nie znajdzie. Ma jednak dobre warunki, aby być fajnym wszechstronnym podkoszowym w dzisiejszej lidze, co udowodnił w ostatnim roku w NCAA, notując średnio prawie double-double (17.3 punktów oraz 9.9 zbiórek na mecz).

  • Sindarius Thornwell | SG, rocznik 1994, 196 cm, 97 kg | Zalety | Wady

Typowany gdzieś w połowie albo nawet pod koniec drugiej rundy Thornwell, który ma szansę być znakomitym 3-and-D zawodnikiem, robiąc wszystkiego po trochu. Niezły defensor, który ma szybkość do nadążania za niższymi i warunki do bronienia wyższych, a do tego niezwykle wszechstronny w ataku, gdzie potrafi punktować na wiele sposobów, czy to z piłką w rękach, czy też w grze off-ball. Rzut potrzebuje dopracowania, ale w ostatnim sezonie (rocznik 1994, był to jego czwarty rok w NCAA) trafiał solidne 39.9 3P% przy 147 próbach.

  • Jordan Bell | PF, rocznik 1995, 206 cm, 103 kg | Zalety | Wady

W ostatnich tygodniach coraz częściej widziany w pierwszej rundzie, bo podobnie jak Swanigan zrobił dobre wrażenie na workoutach. Bell to wrażenie robi przede wszystkim atletyzmem czy obroną, gdyż nie tylko jest jednym z lepszych blokujących w tej klasie (2.2 bloków na mecz w ostatnim sezonie), ale też potrafi znakomicie bronić na obwodzie. Dobrze kończy pod obręczą, natomiast brakuje trochę zasięgu i wzrostu, jak również lepszego rzutu (21.4 3PT% przy 14 próbach). 70-procentowa skuteczność z rzutów wolnych daje jednak spore nadzieje.

  • Cam Oliver | PF, rocznik 1996, 203 cm, 102 kg | Zalety | Wady

Kolejny podkoszowy na liście, bo zdaje się, że w to w takich będą celować Bostończycy. Oliver to końcówka drugiej rundy, świetnie biegający w kontrach wysoki, niezwykle atletyczny i eksplozywny, a do tego ma naprawdę fajne panowanie nad piłką i całkiem niezły rzut (38.4 3P% przy 172 próbach). Minusem jest jednak defensywa, gdzie często wygląda na zagubionego czy słabiutkie basketball IQ, przez które popełnia masę błędów. Potencjał jednak ma, także w obronie, co udowodnił choćby świetnymi blokami i średnią 2.6 bloków na mecz.

  • Alec Peters | PF, rocznik 1995, 206 cm, 102 kg | Zalety | Wady

Połowa drugiej rundy, czyli Peters to rozciągający grę skrzydłowy przydatny przede wszystkim w ataku, gdzie potrafi całkiem nieźle punktować, wykorzystując m.in. swój dobry i szybki rzut (36.3 3P% przy 160 próbach) czy dobrą grę tyłem do kosza. Peters ma także dobre czucie gry, jak to zazwyczaj bywa u białych podkoszowych, posiadając niezłe instynkty i fundamenty, natomiast brakuje mu szybkości czy eksplozywności, przez co ani nie jest obrońcą obręczy, ani nie ma zbytnio szans na obwodzie. Poświęcenia nie można mu odmówić.

  • Dwyane Bacon | SF, rocznik 1995, 196 cm, 92 kg | Zalety | Wady

W większości mocków pod koniec drugiej rundy, choć NBADraft.net ma go przy #38 wyborze. Bacon to gracz z potencjałem na fajny zastrzyk energii z ławki, jeśli tylko popracuje nad dryblingiem, lewą ręką z której w ogóle nie korzysta oraz rzutem (33.3 3P% przy 171 próbach). Przeciętne basketball IQ nadrabia solidnymi warunkami fizycznymi, w tym przede wszystkim siłą i dobrym zasięgiem ramion, natomiast musi też znacznie bardziej pracować w ofensywie, do czego przecież ma warunki. W przyszłości Dion Waiters z solidną defensywą?

To by było na tyle, a przed samym draftem spojrzymy jeszcze na zawodników spoza USA, których Celtics mogą potencjalnie zechcieć stashować, choć oczywiście nie jest powiedziane, że się na to zdecydują. Ba, nawet zawodnika amerykańskiego mogą koniec końców wysłać na stash albo np. podpisać nowy kontrakt typu two-way, który pojawi się w nowym CBA. Wiele zależy też od tego, jak będzie wyglądać sytuacja kadrowa Celtów gdzieś w połowie lub pod koniec lipca. A może Ainge spakuje te picki w drugiej rundzie w jakiś transfer? Draft w czwartek!