Draft 2017: Jayson Tatum

Sezon skończył się dla Celtów już kilka tygodni temu, za nami także loteria draftu, co oznacza, że wielkimi krokami zbliża się jedno z najważniejszych wydarzeń offseasonu, czyli draft. Celtics będą mieli w tym roku przywilej wyboru z pierwszym numerem i po raz kolejny największe podziękowania należą się drużynie Brooklyn Nets. Dodatkowo, bostoński klub ma także trzy wybory w drugiej rundzie tegorocznego naboru. Na łamach naszego serwisu przyglądamy się więc sporej grupie prospektów i aż do samego draftu będziemy przedstawiać sylwetki tych graczy, którymi Celtowie mogą być potencjalnie zainteresowani, mając ogółem przecież cztery wybory w drafcie. Czas na sylwetkę skrzydłowego spod ręki Mike’a Krzyżewskiego.

Jayson Tatum | SF, rocznik ’98, 203 cm, 93 kg

Jayson Tatum to z pewnością jeden z najciekawszych zawodników w tegorocznym drafcie, prezentując znakomity potencjał na bycie kimś w rodzaju Paula Pierce’a, natomiast wciąż nie do końca wiadomo, jaką rzeczywiście rolę znajdzie w dzisiejszej NBA. W swoim jedynym sezonie na uniwersytecie Duke pokazał jednak sporo dobrego, notując średnio 16.8 punktów (50.4 FG%, 34.2 FG%, 84.9 FT%), 7.3 zbiórek oraz 2.1 asyst, 1.3 przechwytów i 1.1 bloków na mecz, spędzając na parkiecie przeciętnie nieco ponad 33 minuty.

Pozycja w mockach:

Zalety:

  • atletyczny i zwinny,
  • dobry zasięg ramion,
  • świetna kontrola ciała,
  • potencjał na prawdziwego strzelca,
  • znakomita praca nóg,
  • dobra zmiana kierunku,
  • świetna gra tyłem do kosza,
  • duży repertuar zagrań,
  • niezły rzut (34.2 3PT%),
  • solidny zbierający,
  • niezła wizja gry,
  • znakomita etyka pracy.

Wady:

  • brakuje mu więcej siły,
  • przeciętny drybling,
  • złe decyzje po dryblingu,
  • nieregularny w obronie,
  • często wykazuje brak skupienia,
  • przeciętny pierwszy krok,
  • żyje głównie w mid-range,
  • wciąż musi pracować nad rzutem.

Tatum może w przyszłości być znakomitym strzelcem i jednocześnie bardzo dobrym defensorem, ale droga do tego daleka. 19-latek ma bardzo dobre warunki fizyczne (z czasem powinien dojrzewać i stawać się silniejszy), a do tego już teraz posiada taki arsenał zagrań i tak świetną pracę nóg, że porównania do Pierce’a naprawdę są dobre. Tatum prawie połowę swoich akcji grał w izolacjach, będąc przy tym niezwykle skutecznym, ale żeby rzeczywiście zostać go-to-guyem musi także wypracować przynajmniej solidną trójkę, nad czym młody zawodnik wciąż pracuje.

Wciąż pojawia się jednak pytanie, jaką rolę będzie miał Tatum w dzisiejszej NBA – w NCAA często grał jako PF, ale warunkami bardziej pasuje na niskiego skrzydłowego. Tu potrzeba jednak lepszego rzutu i dryblingu, a do tego pozostaje jeszcze kwestia defensywy, gdzie Tatum jest po prostu bardzo nieregularny, choć te warunki ma przecież dobre. Jego plusem jest jednak z pewnością fakt, że wszystkie jego wady są do poprawienia, dzięki czemu sufit ma naprawdę wysoko, mogąc na lata stać się strzelcem ze średnią 25+ punktów na mecz.

Porównania: Paul Pierce, Rudy Gay, Danny Granger

DraftExpress: Zalety | Wady