Thomas z poradami od… Bryanta

Tak, to nie błąd w tytule. Kobe Bryant naprawdę pomaga Celtowi, jakkolwiek surrealistycznie to brzmi w kontekście wielkiej rywalizacji między Los Angeles Lakers a Boston Celtics. Jak bowiem w środę zdradził Isaiah Thomas, po meczu numer dwa serii z Chicago Bulls otrzymał telefon od Bryanta, który dzwonił przede wszystkim w związku z rodzinną tragedią, jaka dotknęła 27-latka, ale panowie zaczęli także rozmowy o koszykówce. Celtics mają więc bilans 6-0 odkąd Kobe Bryant przysyła sms-y i nie tylko ze wskazówkami dla Thomasa. Co więcej, legenda Lakers i zawodnik, który w przeszłości miał swoją odsłonę rywalizacji z Celtics (zabierając nawet im jeden tytuł) poświęca czas, aby razem z Thomasem oglądać filmy.

Filmy oczywiście meczowe, na których Bryant wyłapuje różne niuanse i przekazuje je liderowi Celtów. Raz było to w ramach półgodzinnej konwersacji przez telefon, kiedy indziej w ramach wymiany e-mailów. Tak czy siak, Thomas bez ogródek mówi, że taka relacja z Bryantem jest jedną z „najbardziej szalonych rzeczy”, jakie mu się kiedykolwiek przytrafiły. Isaiah nie chciał zdradzać oczywiście szczegółów, ale powiedział dziennikarzom, że pod względem mentalnym Kobe jest na zupełnie innym poziomie niż ktokolwiek inny, dodając przy okazji, że Bryant widzi rzeczy, których nikt inny nie dostrzega. Całą wypowiedź I.T. o relacji z Kobe’em możecie usłyszeć poniżej:

Thomas i Bryant już od paru lat darzą się wzajemnym szacunkiem, a sam Isaiah przyznawał w przeszłości, że jako mały dzieciak był wielkim fanem Bryanta i Los Angeles Lakers, bo (jak sam to określił) jego tata robił mu pod tym względem pranie mózgu. Tak czy siak, Kobe odzywający się do Thomasa to naprawdę fajna historia, nawet jeśli mówimy tutaj o legendzie znienawidzonego przez Celtów klubu. Bryant to przecież jeden z najlepszych koszykarzy, jakich kiedykolwiek widzieliśmy w NBA, więc taki gest naprawdę robi ogromne wrażenie.

Kobe nie jest jednak jedynym, który w ostatnich tygodniach pozostaje w kontakcie z Thomasem, który wciąż nie może uwierzyć, kiedy na przykład Kevin Garnett zostawia mu wiadomość na poczcie głosowej. Zresztą, jak sam przyznał, w ostatnich tygodniach odzywali się do niego m.in. Kobe, Tom Brady czy Floyd Mayweather, choć akurat jeśli chodzi o Brady’ego to początek tej relacji sięga ostatniego lata, a Maywather to przecież dobry kumpel Thomasa. Nie zmienia to jednak faktu, że cały świat sportu jest zdumiony ostatnimi wyczynami I.T.