Archiwum miesiąca Marzec 2017
Zadyszka Red Claws

Zadyszka Red Claws

Faza PlayOffs zbliża się wielkimi krokami, a koszykarze Maine Red Claws wpadli w głęboki dołek z napisem "kryzys". Tym razem afiliacja Celtics przegrała z Grand Rapids Drive wynikiem 95:107 i zanotowała trzecią porażkę z rzędu. Najgorszy jest jednak styl gry podopiecznych Scotta Morrisona, którzy właściwie kolejny mecz oddali bez walki i już w pierwszej połowie pozwolili rywalom na ustawienie spotkania.
Thomas znów przeszedł do historii

Thomas znów przeszedł do historii

Boston Celtics to drużyna z taką historią, że bardzo trudno jest się w tej historii zapisać jakimikolwiek zgłoskami. Isaiah Thomas nieraz udowodnił nam już jednak, że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Trzy lata temu, kiedy rozgrywający przychodził do Bostonu, nikt chyba nie przypuszczał, że Thomas ma na to w ogóle szansę. Tymczasem w trwającym sezonie Isaiah robi rzeczy wielkie i robi rzeczy wprost historyczne.
Bucks wytrwali w TD Garden

Bucks wytrwali w TD Garden

Milwaukee Bucks wygrali 103-100 w środowym spotkaniu w TD Garden, przerywając serię czterech kolejnych zwycięstw Boston Celtics po emocjach w końcówce i wielkich trafieniach Malcolma Brogdona. Na nic zdało się więc 32 punkty Isaiaha Thomasa, który w zasadzie jako jedyny nie miał problemu ze znajdywaniem drogi do kosza - Jae Crowder i Avery Bradley trafili bowiem wspólnie ledwie jedną trójkę na 12 oddanych prób.
Yabusele zadebiutuje w D-League

Yabusele zadebiutuje w D-League

Guerschon Yabusele przez ostatnie tygodnie leczył kontuzję kostki i starał się załatwić wszystkie odpowiednie formalności w związku ze swoimi przenosinami do Stanów Zjednoczonych, a w środę już oficjalnie ogłoszono, że został dodany do składu Maine Red Claws i wszystko wskazuje na to, że będzie mógł zagrać już w piątkowym starciu bostońskiej afiliacji w D-League. Będzie to dla niego debiut w takich rozgrywkach.
Horford w końcu się odnajduje

Horford w końcu się odnajduje

To nie był łatwy pierwszy rok w Bostonie dla Ala Horforda. Zmiana drużyny i systemu nigdy nie jest łatwa, lecz Horford miał jeszcze to nieszczęście, że przez groźny uraz głowy wypadł z gry na dłuższy czas. Nie potrafił się więc odnaleźć w nowej drużynie, a kibice byli odrobinę rozczarowani jego grą. Po słabym lutym przyszedł jednak znakomity w jego wykonaniu marzec i zdaje się, że Big Al w końcu się w Bostonie odnalazł.
Bighorns za mocni dla Red Claws

Bighorns za mocni dla Red Claws

Triple-double Jalena Jonesa i game-high Abdela Nadera nie uchroniły Maine Red Claws od porażki z afiliacją Sacramento Kings – Reno Bighorns, w ostatnim spotkaniu w Portland Expo Building w sezonie regularnym. Podopieczni Scotta Morrisona potrafili nawiązać walkę tylko na początku pierwszej kwarty i ostatecznie przegrali wyraźnie 115:128. Do końca Regular Season pozostały ledwie trzy mecze.
Udane odrabianie strat Celtów

Udane odrabianie strat Celtów

Boston Celtics mają w poniedziałek 27 marca więcej zwycięstw niż Cleveland Cavaliers i brakuje im już bardzo niewiele, aby wskoczyć na pierwsze miejsce w konferencji. Wystarczy na przykład, że Cavs przegrają dziś w San Antonio. Tak czy siak, brawa dla Celtów, którzy bardzo sobie pomogli, odrabiając w niedzielę 15 punktów straty do Miami Heat i po wielkich emocjach w końcówce wygrali ostatecznie wynikiem 112-108.
#56 Bostoński Tygodnik

#56 Bostoński Tygodnik

Pomysły są po to, żeby je realizować. Jakiś czas temu wpadła mi do głowy myśl, żeby w formie wymiany zdań z Timim pozostawiać w formie pisanej masę myśli jakie przebiegają przez głowę przy okazji meczów, czy też innych wydarzeń związanych z Celtami. Myśli są ulotne, naszych rozmów i rozważań na czacie nie widać już po godzinie plotkowania - dlatego taka forma zagości (myślę, że na stałe) na naszej stronie.
Wsparcie od Celtów nie pomogło

Wsparcie od Celtów nie pomogło

Po raz pierwszy od 4 lutego w barwach Maine Red Claws wystąpili wspólnie Jordan Mickey oraz Demetrius Jackson, jednak pomimo ich wsparcia afiliacja Celtics nie sprostała Canton Charge i wyraźnie przegrała na własnym parkiecie 99:110. Goście od początku kontrolowali przebieg spotkania głównie dzięki świetnej postawie byłego Celta - Johna Hollanda oraz Kay'a Feldera, z którego Cavs mogą mieć niedługo pożytek.
Wygrana mimo wyczynu Bookera

Wygrana mimo wyczynu Bookera

Devin Booker skradł wszystkie nagłówki za sprawą swojego 70-punktowego występu, który sprawił, że piątkowy mecz miał bardzo dziwne zakończenie. Otóż bostońscy zawodnicy mimo łatwej wygranej byli w złych nastrojach, podczas gdy Phoenix Suns świętowali na całego. Nikt nigdy nie świętował chyba tak mocno w trakcie przegranego meczu. Zawodnicy z Arizony mieli jednak powody, bo Booker przeszedł do historii.
#14: C’s-bokser z wygranymi bez KO

#14: C’s-bokser z wygranymi bez KO

Trafiony game-winner Tylera Ulisa to jeden z ostatnich w tym sezonie radosnych momentów dla fanów Suns, bowiem ekipa z Arizony rozpoczęła w ostatnich dniach ostre tankowanie. Już dziś podopieczni Earla Watsona zagrają w TD Garden z Celtics, którzy coraz śmielej spoglądają w stronę #1 seedu na Wschodzie i nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w walce o mistrzostwo Eastern Conference.
Pewne zwycięstwo z Pacers

Pewne zwycięstwo z Pacers

Boston Celtics wygrali drugi kolejny mecz, pokonując już po raz trzeci w tym sezonie drużynę Indiana Pacers, dzięki czemu zrównali się ilością zwycięstw z pierwszymi w konferencji Cleveland Cavaliers. Drużyna LeBrona Jamesa przegrała bowiem w Denver i ma teraz tylko dwie porażki mniej od Celtów, a więc podopieczni Brada Stevensa tracą już tylko jeden mecz. Bostoński coach legitymuje się teraz bilansem 159-159.