C’s skupieni na Jimmym i PG13

Zach Lowe potwierdza ostatnie raporty dotyczącego tego, że Boston Celtics skupiają się przede wszystkim na dwójce zawodników i przed tegorocznym trade deadline chcą pozyskać jednego z dwójki Jimmy Butler lub Paul George. Nie ma już więc raczej szans na to, aby Celtowie pozyskali Carmelo Anthony’ego (którym według raportów nie są już zainteresowani), a w poniedziałkową noc ciśnienie bostońskim kibicom podniosły jeszcze… emoji. Isaiah Thomas na swoim twitterze dodał emotkę oczu, co ostatnio zrobił zaraz przed tym, jak Celtics podpisali kontrakt z Alem Horfordem. Potem jeszcze kilka buźek dodał też Jae Crowder, a we wtorek do wszystkiego włączył się także… Andre Drummond z Detroit Pistons.

Podkoszowy drużyny Tłoków podał dalej tweet Thomasa i sam zatweetował takie same oczy, co spowodowało, że od razu zaczęły się domysły, czy przypadkiem nie jest coś na rzeczy i czy to nie Drummond stanie się celem transferowym numer jeden dla Celtów. No chyba, że wszystko jest już dogadane, bo Isaiah Thomas wie przecież więcej niż my. Zanim jednak do tego doszło to w poniedziałek Zach Lowe potwierdził tylko to, o czym wiemy już od paru dni, a mianowicie że Boston Celtics skupiają się w swoich działaniach na pozyskaniu Butlera lub George’a.

Warto jednak zaznaczyć, że obu może być bardzo trudno wyciągnąć. Jeszcze kilka godzin przed informacjami Lowe’a pisaliśmy, że Butler znów jest „do wyjęcia” i Celtics prowadzili nawet wstępne rozmowy (według raportów rozmowy te nie były jednak nawet w połowie tak zaawansowane jak podczas ubiegłorocznego draftu), ale niedługo potem pojawiły się informacje, że obóz Bulera wierzy, iż Jimmy koniec końców pozostanie w Chicago, a sam zainteresowany przewiduje, że po czwartku wciąż będzie Bykiem, chyba że „stanie się coś szalonego”.

George z kolei nie chce na razie rozmawiać o przedłużeniu kontraktu z Indiana Pacers, dlatego też pojawiły się głosy, że przy przeciętnej dyspozycji Pacers w tym sezonie być może będzie chciał zmienić otoczenie. Bird na razie nic sobie z tego nie robi, bo zamiast rozważać transferowanie George’em to postanowił handlować swoim wyborem w pierwszej rundzie draftu i wzmocnić zespół, a w kręgu jego zainteresowań jest ponoć Brook Lopez. Lowe określił też szansę wymiany Blake’a Griffina do Bostonu na „bardzo małe” ze względu na wysoką cenę podkoszowego Clippers.