logo boston celtics

Sam Smith z NBA.com napisał dziś, że jeśli któryś z klubów chciałby pozyskać Rajona Rondo to musiałby oddać w zamian dwa niechronione wybory w pierwszej rundzie draftu, co potwierdził potem Zach Lowe. To oznacza, że w zasadzie nie ma szans, aby Rondo został wytransferowany w najbliższych dniach, bo raczej nikt nie odda dwóch niechronionych wyborów za gościa, który dopiero co wrócił po zerwanym ACL. Na dodatek, trudno sobie wyobrazić, aby Danny Ainge mógł przystać na ofertę, w której nie byłoby wyboru w tegorocznym naborze – wyobrażacie sobie Ainge transferującego Rondo za wybory w draftach 2015 i 2017, które mogą okazać się wyborami pod koniec trzeciej dziesiątki?

Jednym z zespołów, które przychodzą na myśl są oczywiście New York Knicks, którzy już od jakiegoś czasu zainteresowani są Rondo. Dodatkowo, Knicks posiadają pierwszorundowe picki w draftach 2015 i 2017, ale bardzo prawdopodobne jest, że jeśli Ainge miałby już Rondo oddać to zapewne za wybór w tegorocznym naborze. No i jakby tego było mało, któryś zespół miałby poświęcić swoje dwa wybory, nie mogąc ich zastrzec, na zawodnika, który dopiero co wrócił po poważnej kontuzji i tak naprawdę niczego jeszcze nie udowodnił. Innym zespołem, o którym można by pomyśleć są Phoenix Suns, którzy mają sporo wyborów, ale  z drugiej strony mają też Erica Bledsoe, więc to raczej nie ma sensu. Trzeba się jednak nastawić na kolejne plotki – szczególnie nt. Rondo, jak co roku zresztą – w najbliższych godzinach, w końcu trade deadline już w czwartek.

Czy oddałbyś Rajona Rondo za dwa wybory w pierwszej rundzie draftu?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...