Archiwum miesiąca Kwiecień 2013
Przed G5: Walka ponad wszystko

Przed G5: Walka ponad wszystko

Celtowie wygrali tylko jeden z dwóch spotkań rozgrywanych w Bostonie, jednak najważniejsze jest to, że wracają na co najmniej jeszcze jedno spotkanie do Nowego Jorku. Łatwo nie będzie, szczególnie że Knicks prowadzą w serii już 3-1 i wystarczy im zaledwie jedno zwycięstwo, by świętować awans do kolejnej rundy. Z pewnością będą więc chcieli ten awans przypieczętować już jutro, szczególnie że oni już
Po G4: Dzień dobrych wiadomości

Po G4: Dzień dobrych wiadomości

Boston Celtics nie przegrają w pierwszej rundzie do zera. Wczoraj w końcu udało im się wygrać i choć cały czas przegrywają aż 1-3, a szansę na awans wciąż są iluzoryczne, to jednak po wczorajszym meczu możemy w końcu się uśmiechnąć. Bo w Bostonie znów zapachniało prawdziwymi playoffs, czyli tym, na co czekaliśmy z utęsknieniem calutki rok.
Ciężkie życie Anthony'ego

Ciężkie życie Anthony’ego

Carmelo Anthony potrzebował wczoraj aż 35 rzutów z gry, aby zdobyć swoje wymęczone 36 punktów. Te 35 oddanych rzutów w meczu playoffs to wyrównanie rekordu NBA, który piastuje inny nowojorski gracz, Bernard King. Anthony jest też pierwszym od czasów Michaela Jordana graczem, który rzucał co najmniej 35-krotnie i trafił mniej niż 10 rzutów. 35 rzutów to także największa ilość oddanych prób Melo w karierze.
Video: Celtics - Knicks

Video: Celtics – Knicks

Drugi mecz w Bostonie mógł być ostatnim spotkaniem dla Celtics w całym sezonie - po przegranej w piątek to bowiem gracze New York Knicks prowadzili już w serii 3-0 i do awansu do kolejnej rundy potrzebowali tylko jednego zwycięstwa. Zadanie mieli jednak nieco utrudnione, gdyż na mecz numer cztery zawieszony został najlepszy rezerwowy nie tylko zespołu z Nowego Jorku, ale także
G4: Jason Terry. I wystarczy. (1-3)

G4: Jason Terry. I wystarczy. (1-3)

Boston Celtics wciąż grają w playoffs 2013! Wielki mecz, niesamowite emocje, wspaniała atmosfera. Celtics roztrwonili 20-punktową przewagę, którą mieli jeszcze na początku drugiej połowy, jednak ostatecznie wygrali po dogrywce 97-90 z New York Knicks i przedłużyli sobie nadzieje - z 0-3 nie wyszedł jeszcze nikt, ale z 1-3 już tak. To zwycięstwo to był pierwszy z ponad tysiąca kroków, jakie trzeba zrobić
Przed G4: Wszystko na szalę...

Przed G4: Wszystko na szalę…

Boston Celtics przegrywają już 0-3 i w zasadzie nie mają już nic do stracenia. Dlatego stawiają wszystko na jedną szalę i spróbują może nie tyle od razu odrobić straty, bo to nie udało się jeszcze żadnej drużynie w historii NBA, ale po prostu wygrać dzisiejsze spotkanie w Bostonie. Będzie to przynajmniej pierwszy krok, takie jest teraz główne zadanie i taki jest przekaz trenera Riversa.
Smith zawieszony na G4

Smith zawieszony na G4

JR Smith, najlepszy rezerwowy sezonu 2012/13 został zawieszony przez władze ligi na spotkanie numer cztery za uderzenie łokciem Jasona Terry'ego w czwartej kwarcie piątkowego spotkania pierwszej rundy playoffs. Jest to kara dodatkowa, bowiem Smith musiał już wtedy opuścić parkiet za przewinienie niesportowe drugiego stopnia, które otrzymał od sędziów. Czy brak Smitha może w jakikolwiek sposób
Po G3: Koniec pewnej ery?

Po G3: Koniec pewnej ery?

Czy przegrana w trzecim meczu z New York Knicks to jednocześnie koniec pewnej ery? Pytań jest naprawdę dużo, ale to co jest pewne - Celtics będą potrzebowali historycznego wręcz wysiłku, by jeszcze te straty odrobić. Dość powiedzieć, że od 29. marca bostońska drużyna wygrała trzy mecze. Dla porównania - Charlotte Bobcats w tym samym okresie wygrali spotkań cztery.
Video: Celtics - Knicks

Video: Celtics – Knicks

Celtics wracali do Bostonu po kilkunastu dniach przerwy, wracali jednak z dwoma porażkami w Nowym Jorku i jasne było, że jeśli chcą wrócić do gry, to będą musieli najpierw zwyciężyć w meczu numer trzy, a potem w meczu numer cztery rozgrywanym w niedzielne popołudnie czasu polskiego. Przegrana w którymkolwiek z tych meczów prawie z miejsca przekreślałaby bowiem szanse Celtics na awans do kolejnej
G3: Koniec marzeń, koniec... (0-3)

G3: Koniec marzeń, koniec… (0-3)

Boston Celtics w bardzo emocjonalny wieczór nie potrafili zagrać na odpowiednim poziomie i znów zaserwowali swoim kibicom bardzo słabe widowisko. Było w zasadzie wszystko to, co w meczach poprzednich - nieskuteczność, fatalny atak, ogrom strat i błędów. Celtics przegrywają w serii 0-3, a jeszcze żadna w historii drużyna nie zdołała odrobić takich strat i trudno wierzyć, że to Celtics będą tymi pierwszymi...
Przed G3: Must-win dla Celtów

Przed G3: Must-win dla Celtów

Dzisiejsze spotkanie jest najważniejszym dotychczas spotkaniem Celtics w tym sezonie - przegrana będzie w zasadzie oznaczać koniec marzeń o czymkolwiek, bowiem trudno jest przewidywać, aby Celtowie mogli podnieść się z 0-3, szczególnie przy tak grających New York Knicks. Tak, czyli właściwie jak? Po prostu solidnie. Knicks są solidni, podczas gdy Celtics powielają błędy, nie potrafią utrzymać konsekwencji i wyraźnie czegoś im brakuje. Dziś jednak będą mieli ze sobą ponad
Lee poza rotacją, w Crawfordzie nadzieja?

Lee poza rotacją, w Crawfordzie nadzieja?

Courtney Lee jeszcze przed sezonem podpisał z bostońskimi Celtami kilkuletnią umowę, a większość kibiców zacierała ręce z powodu tak solidnego zawodnika dołączającego do zespołu. Tymczasem kilka miesięcy po tym i sezonie pełnym rozczarowań, Lee wypadł z rotacji. Sezon regularny był dla Courtneya nieudany i to trzeba niestety przyznać, bo tych dobrych spotkań było zdecydowanie za mało