Celtics zakontraktują DJ White'a

Boston Celtics powoli zaczynają zapełniać wolne miejsca w swoim składzie. Po zakontraktowaniu dwóch nowych obwodowych zawodników, Terrence’a Williamsa i Jordana Crawforda, którzy już minionej nocy zaczęli spłacać zainwestowane w siebie pieniądze, C’s podpiszą podkoszowego – DJ White’a. Silny skrzydłowy właśnie zakończył swój sezon w Chinach, a w NBA znany jest z gry dla Oklahoma City Thunder i Charlotte Bobcats.

Zawodnik do tej pory rozegrał 4 sezony w najlepszej koszykarskiej lidze świata, dodatkowo występował w drużynie Shanghai Sharks, która zatrudniła go w trakcie ostatniego lockoutu. C’s muszą jeszcze wykonać sporo papierkowej roboty, jednak oczekują, że White dołączy do drużyny w niedzielę w Portland lub w poniedziałek w Salt Lake City.

White do tej pory zdobywał 6.3 punktu i 3.4 zbiórki, grając średnio 16 minut i będąc starterem w 11 meczach. Jego statystyki z gry w Oklahomie są jeszcze lepsze – 8.9 punktu i 4.6 zbiórki w każdym spotkaniu. W swoich kolejnych sezonach jego minuty gry „ukradli” mu Serge Ibaka, Nick Collison, czy Kendrick Perkins. W ostatnim sezonie w lidze chińskiej wykręcał dość konkretne cyferki: średnio 21.6 punktu, 9.7 zbiórki i 1.3 bloku.

White mierzy 208 cm, jest silnym skrzydłowym, który bardzo dobrze radzi sobie na tablicach, potrafi dostrzec wolnych partnerów, posiada także parę ruchów w low-post. 

Celtowie zaproponują mu 10-dniowy kontrakt. Kolejnym na liście Celtów, który może otrzymać taką samą ofertę jest inny walczak na deskach – Louis Amundson. Co ciekawe C’s zaproponowali 10-dniowy okres próbny Timowi Olhbrechtowi, zawodnikowi z D-League, który notował statystyki na poziomie Faba Melo. Nie wiadomo dlaczego, ale odmówił on drużynie z Bostonu. Nasuwa się tylko jedno pytanie: czym kieruje się zawodnik grający na zapleczu NBA, odrzucając propozycję gry w najbardziej utytuowanej drużynie, która walczyć będzie w playoffach?

C’s powoli kompletują roster, który jest nie tylko składem na chwilę. Tacy zawodnicy jak Williams, Crawford, czy White mogą być częścią jakiejś wymiany, lub wchodzić z ławki, wnosząc energię i kreatywność (w szczególności Jordan i Williams). Nigdy nie będą oni starterami, ani tak ważnymi zawodnikami jak Pierce, czy KG, ale Jordan, grając tak jak ostatnio i stopniowo się rozwijając może być bardzo ważnym ogniwem, wnoszącym sporo instant offense, Williams gdyby odzyskał swoją formę z ostatnich sezonów w NBA byłby typowym energizerem, a White dobrą opcją rezerwową, przynajmniej na czarną godzinę.